Moja dziewczyna ma bardzo silne kompleksy. W sytuacji intymnej jest
zawsydzona,zaslania sie,gasi swiatlo. Dopuszcza praktycznie tylko seks w
pozycji "po bozemu". Od tylu nie ,bo zobaczylbym jej rzekomo niedoskonaly
tylek. Przeszkadza mi to bardzo,calkowicie zabija spontanicznosc,ale staram
sie nie wywierac na nia presji.Probowalem tlumaczyc,ze ja akceptuje,ze
gaszenie swiatla i przykrywanie koldra nic nie daje,bo i tak juz widzialem ją
nago.
Co robic? jak na nia wplynac?