Miałem serie nieszczęść, które spowodowały, że znalazłem się 5-krotnie w amerykańskich, a właściwie florydzkich szpitalach.
Teraz leczony jestem w Polsce i, często, rozmawiając z pielęgniarkami i lekarzami, zadawane mi jest pytanie w formie stwierdzenia;" no tam to sa całkiem inne warunki, a my szare myszki..."
Warunki dla diagnostyki są oczywiście kosmiczne, ale personel, począwszy od pomocników pielegniarek, skończywszy na lekarzach jest taki jak u nas.
Są i wspaniali ludzie jak też marn...