Po co nam Listkiewicz i PZPN, co ten Bosacki narobił.
Ale chyba się łudzę myśląc że gdyby Polska przegrała wysoko z Kostaryką np z 4:0 zmieniło by się coś w PZPNie.
Powtarzam to jeszcze raz, polskiej piłce potrzebny jest wstrząs na miarę wykluczenia nas z rozgrywek europejskich na 2-3 lata, wtedy może coś by się ruszyło, a tak to pozostaniemy dalej w tym maraźmie. Miernym szkoleniu jeśli to można nazwać szkoleniem, skorumpowanym środowisku, kolesiastwie itd.