-
Przybłąkał się kotek (twardziel, szedł za znajomą przez cały Olechów aż na Janów :)
- On, wiek, ok. 2 m-cy, pięknie, wyraziście pręgowany, chodzi za człowiekiem ja pies, strasznie przymilny.
Niestety z powodów niezaleznych od nas, jesteśmy w stanie zapewnić mu schronienie tylko do jutra - tu zaczynają się nasze prośby -
Prośba mała - poszukujemy dobrej duszy, która zaopiekuje się tymczasowo kotkiem do czasu, kiedy najwyższymi siłami znajdziemy mu dom na stałe
Prośba duża - może kto...
-
KJS "Przasniczka" juz 3 rok pod rzad rozgrywany jest w Sieradzu z czego sie
bardzo ciesze. W koncu jakas fajowa impreza w tej dziurze. Mam nadzieje, ze
impreza na stale zagosci w Sieradzu. Bo szczerze rzecz biorac:
1. w lodzi nie ma gdzie rozgrywac "oesow"
2. w sieradzu jest duze zainteresowanie tego rodzaju zawodami
Podziekowania dla Automobilklubu Lodzkiego za wybor lokalizacji - Tak trzymac
panowie i do zobaczenia za rok :)))
PS. Juz szykuje swoja bryke.. :D
Pozdruffka Leva...
-
lojeny. moje buremki na zdjeciach :))))))
-
Ze zdziwieniem przeczytałam notkę BJ o chęci zakupienia przez straż miejską
labradora w Czechach, "gdzie są najlepsze hodowle". A dlaczego nie poszukać w
kraju, a cóż dopiero w Łodzi czy okolicach. wystarczy skontaktować się ze
Związkiem Kynologicznym, a tam z całą pewnością podadzą kilka adresów hodowli
labradorów.Po co wydawać dewizy, kiedy blisko mieszka kilka championów, które
dają doskonałe potomstwa.Ale może to jest zbyt proste, a wycieczka do Czech
ciekawsza niż na Bałuty l...
-
Zainspirowany tym, co napisała Kropka w wątku nt. adopcji psiaka zakładam ten wątek.
Skąd wzięło się u Was w domu zwierzę? Podrzutek? Przybłęda? <Niekoniecznie wymarzony> Preznet? Wyszukany, wychodzony, champion z rodowodem? Czy może "rasowy burek"? Dachowiec czy znów- pers czy inny?
-
do założenia tego posta natchnął mnie kot. Mój Kot
o nazwie Kot.
-
Zwariowałam już do imentu. Wszystko mi sie rymuje.
Ale do rzeczy. Dlaczego? Wie ktoś? Tylko nie chodzi mi o to, że mruczy, bo jest
zadowolony. Pewnie, nawtykany do pęknięcia, rozwalony na moich kolanach,
drapany za uszkiem - każdy by mruczał.
Koty mruczą w tylko dla siebie typowy sposób. Bez względu na wdech i wydech.
Jakby motorek uruchamiały. W nosie? w gardle ten motorek?
Przegrodę nosową krzywą mają, czy co?
I dlaczego włącza się tylko wtedy, gdy kotu jest dobrze?
Pozdrowionka...
-
Ja lubię. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez co najmniej trzech
odcinków "Archiwum X"!
-
Kocice są przyjemnymi stworzonkami. Każda potrafi patrzeć na ciebie tak, że się
rozpłyniesz.