-
Jakiego weterynarza polecacie? Z góry mówie że napewno nie pojde na skarpę, tam mi kotkę wykonczyli, ani przy pogotowiu, bo zdaje sie ze tam tylko kase liczyć potrafią a ludzi mają za skończonych kretynów. Dla osób które chcą mnie pouczyć o istniejących wątkach, chcę powiedzieć, że już je czytałam jednak są dosyć stare i jak z samych wątków wynika jakość usług w gabinetach jak i sami lekarze niestety się zmieniają..
-
Zdjęcie:
zaginione.adopcje.org/zaginiony-2362-Kota.html
Zaginęła około kwietnia/marca 2010 roku w Szczecinie, okolice ulicy Duńskiej, Krasińskiego, Zakole, może się przemieszczać i aktualnie być dosłownie wszędzie. Jej opiekunowie liczyli że wróci.
Jest to średniej wielkości czarno-biała kotka, z białym wąsikiem, brzuszkiem i z białymi skarpetkami. Ma krótkie łapki, jest lekko otłuszczona, ze zwisającym brzuszkiem. Żółte oczy z charakterystycznymi brązowymi plamkami. Ma uciętą końcówkę ...
-
mam do oddania 2 rude kotki 1,5 miesiąca
kontakt kakq@gazeta.pl
-
Śliczny, czarno-biały kotek, urodzony 20go lipca, zdrowy. Oddam w dobre ręce
za darmo. Tel. 600105667
-
Kotek pręgowany jak tygrys ma rok. Został wzięty ze schroniska. Niestety mój
syn okazał się uczulony i muszę znaleźć kotkowi nowy dom. Kotek robi do
kuwety. Nie był kastrowany (wychodził na dwór). Kotek jest łagodny, lubi się
bawić i przytulać (można go nosić na ręku). Przepada za towarzystwem ludzi i
jest bardzo wrażliwy. Szczecin. Kontakt 694 988 190.
-
Małego rudego kotka szukam , czy komuś się akurat cos okocilo . Miałam rudego
kota i ktos mi go zabił ...
-
Na osiedlu Kapitanów w Szczecinie (obok Reala i Castoramy) zaginęła 6-letnia kotka. Sierść półdługa, biała, w plamy rudo-czarne - poniżej linki do zdjęć.
Za odnalezienie i oddanie kotki lub odwiezienie jej do schroniska dla zwierząt (kotka posiada chip) oferuję 500 zł nagrody.
telefony kontaktowe:
668 18 62 18
091 81 81 880
Dziękuję.
fotoforum.gazeta.pl/photo/2/fa/ec/lud5/ITeja66Ynn9r4l8osX.jpg
fotoforum.gazeta.pl/photo/2/fa/ec/lud5/PGQphvNU6zb7WEesdX.jpg
-
urodziły się 29.08.2005r.
rasa - uroczy dachowiec
płeć - nieznana :))
odrobaczone
są kochane i spragnione miłości - oddam je w dobre ręce, aby uchronić przed
zimnem i poniewierką
oddam je pod koniec października
kontakt:
501-353-671
ewazal88@o2.pl
plissssss..... pomóżcie im!!!!!!
-
Dziś nad ranem wyszedł i do tej pory nie wrócił roczny kocurek. Ulice
Grzymińska,Studzienna, Hoża, Robotnicza itp.
Kocurek wabi się TOFIK -Jest rudy z niewielką ilością białego (mordka i
podbrzusze), miał na sobie brązową obróżkę. Prawe uszko z brzegu jest jakby
przedarte ok5mm- pamiątka po zadrapaniu przez innego kotka.
Jeśli ktoś wie gdzie jest nasze kochane zwierzątko pomóżcie.
Czeka nagroda.
tel,503333478 lub oriana19@poczta.onet.pl
-
Kotek ze śmietnika tzw. "śmietnikowa księżniczka Bajka" ,jest z nami w domu od 3 lat i jakoś sie do tej pory trzymała, ale pomimo ciągłej pielęgnacji, coraz z nią gorzej sie robi... :[
Starość, świerzb, zęby dziąsła, zapewne jakieś wewnętrzne zmiany ...
Śmietnik zrobił swoje...
Wiadomo, że cudów się w tej sytuacji nie zdziała, ale może ktoś mógłby polecić jakiegoś skutecznego i szczerego weterynarza?
-
Mam do Was prośbę.Od ok.2 tygodni poszukuję kogoś, kto ma do oddania młodą,
rudo-białą kotkę. Niestety przeglądanie ogłoszeń w internecie, dzwonienie pod
numery podane w gazetach,pytanie po znajomych nie przyniosło żadnego efektu.
W schronisku kotki są na razie na kwarantannie.Dlatego moze Wy mi pomożecie?
Moze znacie kogos kto ma takiego kotka do oddania? Będę Wam wdzięczna za
informacje o osobach mających małe rude kociaki.
Dzięki pozdrawiam
oriana19@poczta.onet.pl
-
Przyjmę małą (do ok. 2 miesięcy) kotkę o nietypowym ubarwieniu,najchętniej
rudo-biało-czarną. Prosze o zdjęcia na adres oriana19@poczta.onet.pl
Pozdrawiam.
-
kupie kotka rudego malutkiego gg 201510
-
Uwaga!!! na ulicy Szafera 24 przybłąkał się kotek. Widać, że kotek jest
wychowany w domu. Jest czyściutki i zadbany. Wygląda na bardzo przestaszonego
i stęsknionego. U nas w domu juz jest kotek więc na nowego nie ma miejsca.
Kiciuś czeka na stęsknionego właściciela bądź nowego opiekuńczego pana. Kotek
na razie mieszk n aklatce schodowej. ewentualny kontakt: kkaterina@wp.pl
-
Młoda kotka pomimo amputacji łapki świetnie sobie radzi, potrzebuje tylko
domu. Obecnie przebywa w opuszczonym mieszkaniu, gdzie nie ma kto się nią
zająć. Jeżeli szukasz czworonożnego przyjaciela na dobre i złe – zadzwoń. To
do niczego nie zobowiązuje – ale może tym przyjacielem będzie ta przemiła,
grzeczna kotka. Jej zdjęcia na www.republika.pl/dominka2004/
kotka jest odrobaczona i zaszczepiona.
Do oddania z całym wyposażeniem tzn: kuwetą (z której korzysta), miseczkami...
-
Znalazłam malutkiego czarnego kotka Nie mogę go zatrzymać bo mam psa Nie mam
serca zostawić go na ulicy Jest taki malutki nie poradzi sobie Błagam pomocy
-
Wczoraj mąż znalazł i przyniósł cudnego, małego rudego kocurka.. Jest wesoły,
bawi się wełnianą piłeczką, korzysta z kuwety, fajnie mruczy, nie ma pcheł.
Myslielismy o tym, zeby go zostawic, ale nasz kot (też rudy kocur), kompletnie
nie akceptuje małego.
Wczoraj chodził obok niego obojętnie, ale dziś warczy, rzuca się na małego z
pazurami, syczy, na nas jest wściekły.. woli siedziec na dworze sam, niz z
nami w domu i z tym małym kotem.
Także nie będę maltretowac swojego kota psychi...
-
Chętnie przygarnę małego kocurka(chłopca), najlepiej buro(szaro)-biały, w
wieku tak ok 8-16 tygodni. proszę jesli ktos z was wie gdzie sa małe kotki to
niech da znac. Z góry dziękuje.
-
oddam 3 małe kotki i ich matkę osobie kochającej zwierzęta, a zwłaszcza koty,
osobie czułej i troskiliwej
kotki - 3 kocurki - mają niewiele ponad 2 miesiące, a ich matka chyba ze 2
lata (ktoś ją wyrzucił z domu, gdy już była "z brzuchem")
każdy inny: rudy, srebrny i brązowy
ale wszystkie lubią się łasić i bawić! :))
cała rodzinka jest nauczona kulturalnego zachowania (kuweta!)
wszystkie są zdrowe i odrobaczone
chetnych proszę o kontakt:
501-374-581
może być "strzałka" - ...
-
Ma trzy miesiące. Był cały miot. Jeden zginął pod kołami, jeden jest u mnie, jeden zniknął (chcę wierzyć, że ktoś go wziął...), zostały dwa, tak przynajmniej było wczoraj...Dziś zobaczyłam jednego z nich bardzo chorego, z kocim katarem i depresją. Siedzi skulony przy śmietniku, taki malutki i bezbronny...Nie chce jeść, choć jeszcze wczoraj cieszył się na widok jedzonka...Nie ma szans sam. NIE MOGĘ go wziąć. Mam jego rodzeństwo, jego naprawdę nie mogę, mniejsza o to dlaczego. Pomóżcie!