Chciałabym poruszyć sprawę reakcji policji na telefoniczne zgłoszenie
zagrożenia życia. Historia przedstawia się następująco:
Około tygodnia temu na ulicy Pszennej w Szczecinie, jadąc rano do pracy (ok.
godz.6:40) zauważyliśmy razem z mężem trzy kaczki błąkające się przy ulicy.
Dzisiejszego dnia po południu, kiedy wracaliśmy owe trzy kaczki pojawiły się
znowu, tylko że tym razem zabawiały się w gonitwę po jezdni. Zrobił się mały
korek, a kaczki błąkały się z jednej strony na drug...