-
maja problem.Byla zona chama z Biłgoraja we Wprost odslania prawdziwe oblicze dzisiaj lewaka,pare lat temu konserwatysty przysiegajacego w Sejmie-Tak mi dopomoz Bog!.Karire polityczna zrobil w PO z atakowania w haniebny sposob swoich oponentow za przyzwoleniem Tuska i jego przyjaciela Komorowskiego.No i zostal zalatwiony tak jak sam postepowal.
www.rp.pl/artykul/10,879524-Wywiad-z-byla-zona-Palikota--Dziennikarze-Wprost-zaatakowani.html
-
Zastanawia mnie jak to jest, że pomimo stwierdzenia w Bydgoszczy padnięcia
ptaka zarażonego ptasią grypą nikt w naszym mieście nie chce usypiac kotów z
tego powodu czy też nie obija osób dokarmiających je jak to się dzieje w
sąsiednim mieście. Dlaczego u nas nie ma takiej paniki, takich specyficznych
form zachowań. Czym to jest spowodowane ? Osobiscie oceniam takie zachowania
nagannie bardzo naganie.
A teraz cytaty:
Jak podają nowości w toruniu mnożą się ataki na osoby dokarmiaj...
-
już prawie połowa marca, za oknem zimno i szroburo
jako rzecze przysłowie ludowe (są mądrościami narodu):
"koty w marcu" !!!
jeżeli nie stworzymy warunków kotom - to próżno nam będzie czekać wiosny :(
dlatego apeluje do ludzi dobrej woli:
pomóżmy kotom się marcować !!!
udostepniajmy zwierzakom ciepłe pomieszczenia, miseczka ciepłego mleczka też im nie zaszkodzi, kawałek podłogi im wystarczy no i oczywiscie odrobina intymności
niech powstanie ruch ludzi dobrej woli na rzecz marcowania s...
-
Lepiej mi się robi na duszy gdy czytam taki artykuł. Na pewno nie jest lekko
tej Pani, bo wiem jak łatwo znależc na ulicy kocią biedę, ale problemem
pózniej jest znalezienie nowych właścicieli.Ja mam docelowo jednego kotka ale
moja pralnia to wieczna przechowalnia dla kociaków, a bywa i piesków ,które
potrzebują pomocy.
serdecznie pozdrawiam ludzi o wrażliwych sercach:)
-
Urlop nie ma nic wspólnego ze służbowymi obowiązkami pani Fotygi. Dlatego
służbowe luksusowe BMW trzeba było zostawić w garażu, a zabrać prywatne auto
razem z prywatnym mężem. I prywatnie ślizgać się na nartach, żeby ci wstrętni
dziennikarze przestali się czepiać.
Już słyszę tłumaczenia posła Cymańskiego: nie złamano prawa, a poza tym to
dobry obyczaj, że urzędnik państwowy może korzystać w czasie urlopu ze
służbowego samochodu i ochrony.
Odpowiedź jest tylko jedna, to jest zły obycz...
-
Domy na przedmieściach miast odwiedzają dzikie koty.
W moim ogrodzie wyłapały prawie wszystkie wróble.
Tu przychodzą załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne.
Koty domowe robią to samo,potem wracają na kolana swojej pani,
przenosząc różne bakterie,wirusy.
To choroby przenoszone przez koty,zmniejszyły populację rysi lasach.
W podobny sposób człowiek zaraził się AIDS.
W obliczu epidemii ptasiej grypy,zagrożenie,zarażenia się tą drogą jest
bardzo prawdopodobne.
-
Dwa wykastrowane kocury Burasek ( około 8 lat) i białobury Ok. 2 lat zostały
osierocone nagle przez śmierć opiekunki. Koty są bardzo przytulaste,
pieszczochy uwielbiajacy towarzystwo ludzi. Teraz zdezorientowane,
przestraszone, bo po domu kręca sie nieznani ludzie( przyjezdna rodzina
zmarłej nie chce słyszeć o zabraniu zwierząt) zastanawiają się dlaczego nie
ma ich kochanej Pani, gdzie się podziała ta RĘKA, która je gładziła
codziennie.W tym tygodniu pogrzeb a potem co .....azyl c...
-
zauwazuliście taka prawidłowosć, że jak kobita ma juz swoje lata i na meża nie
ma szans to kupuje kota?
-
Mamy kota. Kotkę, nazywa sie Angelina, ale oczywiscie do niej i o niej mówimy
"Kicia".
Angelina - to oficjalne, książeczkowe imie, ale nieprzypadkowe - kiedy u nas
zamieszkała, przez długi czas rzucała nam jedynie karcace spojrzenia urazonej
damy.
Wziełysmy ja ze schroniska, była juz dorosła. Wczesniej mieszkała u jakiegos
starszego pana, tego pana zabrano - do szpitala czy do hospicjum, ktos wezwał
pracownikow schroniska po dwa koty - Angeline i starego persa.
Pierwsze dwa tygodnie -...
-
dobral mi sie do reki, na ktorej testowalam, i wylizal z luboscia prawie do kosci
ciekawe ze inne zapachy nie budza w nim takiej pasji
-
W środę 08.02 około 19:00 w rejonie ulic Łąkowa, Brukowa, Mała zaginął kot
Tosiek. Maści szaro białej w pręgi. Biała mordka, kołnierz, białe łapki
(skarpetki na przemian krótkie i długie). Kot ma 10 miesięcy ale wygląda na
dorosłego. Waży ok. 4,5kg. Wykastrowany. Reaguje na imię Tosiek. Za pomoc w
odnalezieniu bądź wskazanie miejsca pobytu nagroda.
Telefonu kontaktowe: dom 022 751 61 61
Aneta 502 104 561
-
Bo koty to ciekawskie zwierzeta sa ... :))
-
Witam,
Podczytuję, ale się odzywam pierwszy raz, więc wszystkich pozdrawiam :o)
Tak się zastanawiam, czy kot w mieszkaniu ma coś wspólnego z marniejącymi
kwiatami. I nie chodzi mi o bezpośrednie działanie tego użyszkodnika :o)
Mam w domu sporo kwiatów od lat - od tropikalnych, po zwykły bluszcz i jakoś
intuicyjnie wyczuwałam, jak je pielęgnować. Było i lepiej i gorzej - ale
kwiatki tylko sporadycznie mi padały, przeważnie z mojej winy - z przelania
bądź przesuszenia.
A teraz, od...
-
mamy od listopada -7 miesięcznego kotka , teraz okazało sie ,że mam poczastki
astmy i w domu mam napady dusznosci a w pracy nie , lekarze sugerują obecnośc
kotka , boję sie ,że mała -5 lat jest mocno związana choc na codzień jest dla
niego czesto nawet nachalna czy mam podstawy by obawiac sie reakcji szoku dla
małej , dodam,ze chodzi do przedszkola i nie ma rodzeństwa na ile moze w tym
wieku byc zwiazana?
-
Nie zapominajcie o swoich psach i kotach wychodząc na zabawę.Na ogół żle
znoszą huk petard. Zostawcie im otwarte drzwi do łazienki, a kotom do szaf,
żeby mogły się schować w razie "W".
Nie wiem, czy chomiki i szczurki też się boją, ale mają jeszcze gorzej, bo są
w klatkach.
-
Za taki "wyrok" ten upośledzony emocjonalnie, ZWYRODNIAŁY moralnie "sędzia" sam powinien iśc do więzienia!! Co za kraj, OHYDA!!!
-
W życiu nie przypuszczałam, że wzięty przez nas kot ks. Twardowskiego imieniem
Sfinks awansuje na VIP-a! Muszę mu to powiedzieć.