Zwracam się do mam, których dzieci mają lub miały "uszczypnięcie bociana" na
twarzy. Chciałabym się dowiedzieć, jak na to działa słońce. Czy pomaga
we "wchłanianiu się", czy też daje skutek odwrotny. Wiem że "uszczypnięcia
bociana" nie wolno wysuszać, ale chodzi mi o to czy po uprzednim nasmarowaniu
można buźkę dziecka wystawiać na słoneczko.