-
czy istnieje cos takiego?Myślałam,że należę do osób czytających taką
literaturę,ale chyba jednak tak nie jest.Jak zdefiniujecie je?A może
wygłupiam się i nic takiego nie istnieje?
-
Witam!
Mam prośbę.
Kupiłem na Allegro książkę Thearon Willis, Bryan Newsome "Visual Basic 2005.
Od podstaw" ale bez CD, który powinien być w komplecie (info o braku płyty
było w opisie aukcji).
Dlatego chciałbym spytać czy ktoś z Was mógłby (oczywiście za odpowiednią
opłatą za CD i przesyłkę) skopiować tę płytę i mi podesłać?
Będę wdzięczny za odzew na td2003@gazeta.pl.
Pozdrawiam!
Tomek.
-
Szukam dobrych stron internetowych o książkach,
na których mogłabym przeczytać recenzje i przede
wszystkim opis, skrót danej książki.
Jeśli jakieś znacie, proszę o linki.
Będę wdzięczna.
Pozdrawiam
reda
-
Ja tak.
Czekam na opinie :) .
-
Byc może to nie to forum,aby zapytać,ale czy możecie polecić mi jakieś fajne książki dla 12-latki nie lubiącej czytać w wersji audiobooka?
Jedyną książką,a właściwie serią,do jakiej udało mi się córkę namówić to była Hania Humorek.Córka nadal tą serię lubi,dlatego chciałabym coś jej wynaleźć w podobnym klimacie, w wersji na audiobooka,może chociaż tak zainteresuję ją książkami.
-
Który film, którego scenariusz jest adaptacją filmową horrorów Kinga, jest
waszym zdaniem najlepszy?
-
Witam
Dręczy mnie szalony problem - poszukuję książki na prezent dla koleżanki o
tematyce fantastycznej. Pytam na forum, ponieważ zupełnie nie siedzę w
temacie, po prostu nie lubię fantastyki.
Koleżanka natomiast uwielbia, na dodatek uwielbia czytać słowo pisane o
każdej porze dnia i nocy, dlatego książka jest idealnym prezentem.
Tylko pytanie - jaka?
Pratchet i Sapkowski odpadają, bo to zna każdy miłośnik fantastyki.
Mgły Avalonu też czytała, szczerze powiedziawszy nie pamię...
-
Co sądzicie o nadawaniu książce takiego tytułu, który automatycznie kojarzy się z jakimś hitem z ostatnich lat czy miesięcy? Dla mnie to nadużycie. Tymczasem wczoraj wchodzę sobie na jakąś stronę w internecie i widzę reklamę książki "Ucieczka znad rozlewiska". Nie jestem fanką prozy Kalicińskiej i nigdy nic jej autorstwa nie przeczytałam, ale od razu do głowy przyszło mi: "O! Nowa powieścidło pani K". I myślę, że nie tylko mnie. Czyżby właśnie o to chodziło? Taki chwyt marketingowy? Wiem, wie...
-
Za moich czasów to się czytało... Wtedy to się czytało, oj czytało,
czytało... Nie to co teraz... Syf, panie... Syf, malaria!!!
-
wiem, że pytanie jest z gatunku dlaczego wiewiórka lubi orzechy, ale gdzieś
kiedyś spotkałam się z listą książek, które bezwarunkowo i absolutnie każdy
współczesny człowiek winien przeczytać - mówię o pozycjach na przestrzeni
wieków stworzonych, autorów rozmaitych - a jakże, a koniecznych do zapoznania
się z ich twórczością...jakieś podpowiedzi? będę wdzięczna...
-
Sorry ale...
K...a jego mać. Czy naprawde nie moga sie zajac czymś konkretnym? Jak juz
musza istniec i byc wynagradzani za debilne pomysły, paragrafy, wytyczne,
rozporzadzenia to niech to posłuży rozwojowi krajów skupionych w tym tworze.
Bo ja nie widze żadnych perespektyw poprawy własnego życia dzięki temu ze
będę miał dostęp do takiej książki.
-
Gratuluję pani Ziółkowskiej pomysłu! Przecież jest wiele osób, nie tylko
starszych, którzy mają problemy z "dojściem" do biblioteki. Ja sama pracując
w innej miejscowości muszę się zwalniać z pracy, żeby zdążyć do biblioteki.
Zawsze można porozmawiać z miłą panią o nowościach, a w domu przy kawie to
zawsze inaczej i swobodniej. W ten sposób można przekonać do czytania wiele
osób. Mam nadzieję, że Siemianowice Śląskie skorzystają z tego pomysłu!
-
Prawdy żadna manifestacja nie zagłuszy. Ponad 60 lat ukrywano ją przed nami. Teraz, kiedy prof. Gross włożył kij w mrowisko i zamieszał odezwały się tabuny ludzi, aprobujących te rabunki.
-
Znalazłam na jednym z blogów, na które lubię zaglądac recenzję ksiązki "Poznaj smak fizyki".
Fizyka nigdy nie kojarzyła mi się ze >smakowaniem< raczej zakuwaniem i pisaniem niezrozumiałych referatów na podciągnięcie oceny ;p
Ale wpis mnie zaintrygował!
Czy myślicie, że książka o fizyce może być rzeczywiście ciekawą lekturą? Już myślałam, żeby >Mikołajowi< o niej wspomnieć.... :O
-
większość książek zaczyna autor przytaczając cudze słowa, mają one wielkie
znaczenie dla całej książki, ale nie wszystkie utkwiły mi w pamięci, moje
ulubione to motto z "Fausta", którym Bułhakow zaczyna swoje największe dzieło
-
Cholera, myślałam, że już dawno ją oddałam. Problem w tym, że teraz
na uczelni go już nie spotkam, musiałabym ekstra dzwonić, a jak będę
dzwoniła to albo nie odbierze, bo będzie miał focha, albo pomyśli,
że szukam pretekstu.
To co, nie oddam chyba?
-
Szukam książek przygodowych, najlepiej relacji z wypraw w zimne strony
(biegun, wysokie góry zimą). Możecie coś doradzić?