Chciałabym oznajmić, że na kilka miesięcy, a może na dłużej, opuszczam nasze
forum - gdzie się zadomowiłam i rozpuściłam straszliwie - jak to mi się
notorycznie zdarza od czasów mitycznych rajów dzieciństwa.
Czas mojego odejścia zbiega się z czasem zakończenia wielkiej przygody -
podróży wstecz, którą zaczęłam w chwili odczytania pewnej lekkiej uwagi
Jerzego o rodzicach, co nie pozwalali...:))) - a która to podróż zakończyła
się na tej samej stacji - ale zupełnie w innym miejscu. Ułoż...