Przed paru dni mignęły mi w tv scenki, gdy izraelskie dzieci malują napisy na
bombach przeznaczonych dla Libanu. Ale wczoraj mailem dostałem kolekcję
zdjeć. Miłe, śliczne dziewczynki piszące na bombach "pozdrowienia" dla swych
kolegów z Libanu. I zdjęcia z tego kraju. Nie tylko ruiny, jakaś zakrwawiona
kobieta, jakiś uciekający mężczyzna...
Przede wszystkim dzieci. Bladosiny trupek niemowlęcia, cały pokaleczony, z
jakąś dziurą gdzie kiedyś były nerki... Na tle ruin, obok flagi ONZ ...