-
Może bardziej chodzi mi o "jak poznać, jakie ma libido", ale ta wersja brzmi
lepiej :).
Oczywiście libido zależy od nieskończonej ilości rzeczy, niemniej faktem jest
również, że niektóre kobiety tej ochoty na seks mają mniej, a inne więcej. I
jak to poznać?
Po rozmowie? Przecież żadna kobieta nie przyzna, że nie lubi seksu!
Po tym, jak jest na początku związku? Jak wiemy, to potrafi być bardzo złudne
(no a poza tym lepiej byłoby to móc określić *przed* wejściem w związek :)).
Hmmm...
-
Witam, pozwolicie że się przyłączę :) Jestem z tych żon, co mają dużą ochotę
na seks i niestety ślubnego z mini-potrzebami. Zawsze ja rozpoczynałam
wieczorne/poranne bzykanko, jeszcze przed ślubem. Po w zasadzie nic się nie
zmieniło (wiem, wiem nie miałam na co liczyć). Wiele razy rozmawiałam z
mężem, była poprawa, ale na krótko. Oczywiście z mojej strony były starania
typu: bielizna, jej brak, kolacja, świeca, wino, kąpiel, piana, prysznic... i
na tym się kończyło, jak przestawał...
-
jestem jedna z tych, które po urodzeniu dziecka (ma 3 lata)
zapomniała co to sex. no nie zupełnie ale minimalnie. przyznaję się.
jesteśmy po przejścia, rozmowach o rozwodzie itp. nie chcę. nie wiem
czemu mi się tak zrobiło. kiedyś dzien bez sexu był dniem
straconym! i bardzo chciałabym żeby to wróciło. nie wiem czy iśc do
sexuologa, poradni, nie wiem. poradzcie coś
-
wiadomosci.onet.pl/1537903,16,item.html
-
Chyba dovrze, że tu wdepnęłam. jestem z facetem 3 miesiace, na początku się
kochaliśmy czesto, a teraz tylko raz w tygodniu - w sobotę zazwyczaj rano i
wieczorem. Dla mnie tego za mało, już próbowałam z nim o tym rozmawić,
pytałam, czy to może ja mu się nie podobam czy jak. Ale on twierdzi,m że nie,
że po prostu w tygodniu nie myśli o seksie. ;((((((((((((((((( a jakieś
inicjatywy z mojej strony zostały odpychane, bo to za póxno już jest, to ton
zmęcony, a jutro cieżki dzień, a ta...
-
Mój problem jest taki jak większości z Was - ja mam ochotę na seks z moim
mężem, ale on niestety nie może. Od razu mówię, mąż nie ma kochanki, ja nie
chodzę po domu w poplamionej koszuli, z wałkami na głowie, nie gderam mu
złośliwie itp.
Problemy zaczeły się jakiś rok temu...początkowo kochaliśmy się co dzień,
później raz na tydzień, w końcu raz na 2 tygodnie. Pytałam go w czym jest
problem to, za którymś tam razem powiedział mi, że po seksie na drugi dzień
jest mu niedobrze i k...
-
No właśnie, ktoś korzystał? Wysyłał partnera? Macie doświadczenie?
-
Witam, od jakiegos czasu czytam sobie to forum, a przy okazji czesto prowadze
rozmowy z ludzmi na temat zwiazkow, relacji miedzyludzkich, namietnosci lub
ich braku. To bardzo interesujacy i zawily temat, bliski rowniez i mi. W
mojej glowie, po tych wszystkich rozmowach, urodzila sie pewna teoria i
ciekaw jestem jakie jest Wasze zdanie na ten temat:
wydaje mi sie, ze wiekszosc osob, ktore maja problemy z niskim libido swoich
partnerow zawiazala owe zwiazki partnerskie na bazie prz...
-
Do poczytania dla zwolenników chemicznej antykoncepcji...
wiadomosci.onet.pl/1310261,242,kioskart.html
Psottka
-
Powodem oczywiście jest brak seksu w małżeństwie. Jestem w o tyle dobrej sytuacji , że prwdopodobnie znam powód - tabletki żony. Niestety ważniejsza jest dla niej regularna miesiączka i w miarę pewne zabezpieczenie przed kolejną ciążą niż seks. Oddalamy się od siebie w zastraszającym tępie. Tak naprawdę przed odejściem trzymają mnie tylko nasze dzieci , ale jak długo jeszcze mozna wytrzymać uprawiając mechaniczny seks w stylu masz i bierz , byle szybko raz na 1,5 czy 2 dwa miesiące i tak od 5...
-
no własnie - jak w reklamie
czy jak on - PO PROSTU NIE ZARABIA - to oznacza, ze należy się z nim
rozstać?
czy jak on/ona PO PROSTU MA NISKIE LIBIDO - to oznacza, ze należy
się rozstać?
bo moje potrzeby sa większe? bo to mnie ciągle mało?
chyba jednak w związku chodzi o to, zeby miec poczucie
bezpieczeństwa...
a tu jedna rzecz PO PROSTU ma zaważyć na całej reszcie?
-
Co się ze mną dzieje?
Mam 24 lata, on 26.
Zawsze miałam duży potencjał seksualny, miałam cały czas ochotę na seks, dużo
się mastrurbowałam, miałam wielu partnerów...
Poznałam jego i było cudownie... kochaliśmy się non stop, nie wychodziliśmy z
łóżka, jak już byłam obolała... to nie mogłam się od niego "odessać".
Od pół roku jest tragedia. Seks mógłby dla mnie po prostu nie istnieć.
Brzydzę się wziąć go do buzi.
Na początku zwalałam to na pracę (pierwsza praca, stres, długie god...
-
Opisywalam moj problem wielokrotnie tu na forum. W skrocie : za malo seksu.
Tzn relatywnie mam go sporo, bo tak srednio co drugi dzien. Ale temperament
mialam wiekszy niz maz i ciezko bylo mi naklonic go do seksu w innym czasie
niz gdy to JEMU sie chcialo. Czulam sie jak kobieta z haremu. Ma byc piekna,
zawsze wypindzona i gotowa, i czekajaca kiedy jasnie panu laskawie sie
zachce. A jezeli ja mialam ochote na seks, tak sama z siebie, to zeby w
sciane i siedziec cicho, bron Boze go...