-
Nie, nie Anna Mucha tylko mucha, wielka czarna czy bąk jakiś pancerny. Biegnę sobie przez park, mucha leci z naprzeciwka i nagle bach! - z całym impetem walneła prosto pod oko. Mam takie limo, że się ludziom na oczy nie pokazuję, wzięłam wolne w pracy i jutro też chyba zostanę w domu bo raczej nie zejdzie. Nie przyznalam się, że zostałam znokautowana przez owada.
-
Pierwszy raz od dawna umówiłem się z kolegami na piłkę i mnie pokarało. Dostałem z łokcia prosto w oko. Znam to zaczerwienie - jeśli nic nie zrobię, będę miał jutro limo. Znacie jakieś sposoby, żeby to chociażby zminimalizować??
-
Witam,
dziś miałam dziwną sytuację, która mnie dosyć obeszła. Otóż byłam umówiona do
przychodni LIM na Domaniewskiej z chorą małą. Na tę wizytę u specjalisty
czekałam ponad dwa tygodnie, tak trudno jest się tam dostać. Przyjechałam
samochodem, mała ma zakaz łażenia po dworzu, póki się nie wyleczy. Jeździłam
dookoła przychodni w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania. Nic z tego,
chciałam w związku z tym wjechać na duży parking przy Domaniewskiej, gdyż
zawsze tak robię jak nie ma m...