Z jedną z ofiar Kota, Zbyszkiem C. chodziłam w podstawówce na
religię. Uczyła jej siostra Wenanta, w kościele Bożego Milosierdzia,
róg Smoleńsk i Felicjanek. Pamiętam, ze gdy zginął , siostra
przypomniała nam , że przecież ostrzegała go, żeby nie szedł na
kopiec na sanki, bo żle skończy. Bardzo przeżyliśmy jego śmierć. Na
religię chodził z nami również Jacek K., który powiesił się. Siostra
również przepowiadała mu śmierć. Pamiętam, ze również opowiadala nam
swoje prorocze sny, n...