-
Bo moja nie, nawet od pasa w dół nie- gryzie.
Zastanawiam się czemu?
Nie raz słyszę od znajomych, że ich koty bardzo lubią.
Nie wiem czy ją boli czy co?
A jak to jest z Waszymi kotkami.
Pozdrawiam:)
-
Tinki bardzo lubi wode. Kiedy pada deszcz z luboscia moknie na dworze i ani mysli chowac sie, czy wracac do domu. Podczas kapieli zawsze towarzyszy mi siedzac na krawedzi wanny i moczac ogon i czasem sprawdza lapka, czy z woda wszystko ok. Zdarza sie tez, ze podczas kapieli bezceremonialnie kladzie sie czlowiekowi na klacie (a swoje wazy!) i nie przejmuje sie, a wrecz zdaje sie byc zadowolona, ze troche ja woda od spodu podmywa :). Regularnie patroluje wanne i kabine prysznicowa - lubi, jak w...
-
[b]Witajcie :)[/b]
Pamięta ktoś Księżycową Tajkę?
A może najpierw inne pytanie...
Czytał lub słyszał ktoś o konkursie 'najładniejszy kot', organizowanym przez Redakcję www.Koty.pl? No więc był konkurs. Tajka dostała się do wybranej 25-tki kotów, które teraz w drugim etapie walczą o 1 i 2 miejsce - czyli o fajny drapak. Szczegóły konkursy są tutaj: www.koty.pl/aktualnosci1/art161,konkurs-cat-madl-ii-etap-glosujcie.html
[b]A więc Księżycowa Tajka - bardzo, bardzo nieśmiało, ale jeszc...
-
Moje koty na sam widok szczotki dostają jakiegoś amoku, a szczotkowanie wprowadza je w odmienne stany świadomości.
Mruczenie, gruchanie, ćwierkanie, namiętne miaukoty - to efekty dźwiękowe.
Do tego dochodzi akrobacja - fikołki w przód, robaczek czyli kręcenie się na pleckach, machanie łapkami, ocieranie się mordką o ściany, futryny, meble i szczotkę, wygibasy we wszystkie strony. Generalnie mowa ciała sprowadza się do przekazu [b]rób tak jeszcze[/b] i [b]rób tak wszędzie[/b] :)
Wasze też...
-
Mnie Kota urzekla tym, ze jest generatorem dzwiekow.
Korzysta tez wybitnie umiejetnie z prawej lapki (z lewej rowniez).
I ten wzrok!
Patrzy mi prosto w oczy.
Lubie tez czystosc jaka po sobie zostawia jak i jej wymagania w tej kwestii,
zostalam bowiem poddana tresurze, szanuje wiec to, iz kuwete sie sprzata
zaraz <po> i od razu ma byc przygotowana na nastepny raz.
Uwielbiam tez, kiedy zaspana przychodzi sie ze mna przywitac, gdy wracam do
domu...
-
mój ma 3 miesiące i już zasmakował w ;): surowych liściach
szpinaku, serze feta w oliwie oraz suszonych bananach;)
-
Kurcze zalogowałam się, ale każdy post wymaga akceptacji, sztywne to jakieś,
w ogóle tam zimno i mechanicznie, a może się mylę, bo nie znam jeszcze klimatu,
-
Spotykałem się wiele razy z dylematem:
Co lepsze pies, czy kot? Rodzina, podzielona, dzieci chcą psa a mama nie
wyobraża sobie domowego ogniska bez uspokajającego mruczenia w salonie.
No, a jak ko to wiadomo, jak pies, to nie kot, bo się pozagryzają.
Na szczęście to tylko stereotyp, mam super łagodnego psiaka ze świetnej
rodziny, w której zawsze był miły i przyjazny kotek. Zapraszam zobaczcie sami
www.julunga.pl
Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
-
Dyziek nauczył nas,ze nie można zostawić w domu nic na wierzchu, co jest z
folii. Noca niszczy (zjada???), w kazdym razie gryzie i rwie w strzepy
wszytko co jest z grubszej folii. I tak porwał juz opakowanie od chusteczek
higienicznych, jak wpadnie do kuchni to pierwsza wizyta jest z zebami na
zgrzewce wody mineralnej,i nie przeszkadzał mu nawet zapaszek zuzytych
pieluszek, bo rzucił sie na worek po jumbopaku pieluszek, wypelniony własnie
małymi bombami ekologicznymi. Nauczył mni...
-
-
i zawsze przyjdzie po kawalek kiedy czekolada jest na stole,
daje malutki kawaleczek a maz straszy ze czekolada szkodzi kotom
ja mowie ze ludziom przeciez tez szkodzi a jedza
daje Agatce czasem malusienki kawaleczek
powiedzcie kocie mamy i tatusiowie - czy to Agatce bardzo zaszkodzi?
pozdrawiam serdecznie
-
Moja pumcia zawsze ze smakiem zjada arbuza, jeśli akurat jemy ten owoc i
kawałek upadnie na podłogę.
Groszek z kolei lubi skórki od chleba. Nie żeby jakoś bardzo je uwielbiał, ale
czasem,kiedy jem chleb, to podchodzi i gryzie skórkę. Oddaję mu ją, a on ją
zazwyczaj zjada do końca.
A jakie dziwaczne zachcianki smakowe mają wasze koty?
A może czegoś wyjątkowo nie lubią? Groszek np. nie znosi zapachu skórki od
banana. Gdy podchodzi, ciekawy co akurat jem, a ja podsuwam mu pod nosek
s...
-
Postanowiłam napisać tego posta do wszystkich, którzy chcieliby
kupić/wziąć kotka, ale mają jeszcze jakieś wątpliwości.
Przeczytajcie to i przemyślcie - być może niektórym z Was (i
niektórym kotkom) ten tekst pomoże i zaoszczędzi wielu stresów...
Nie jeden raz czytaliście pewnie, że KOTY NIE SĄ DLA WSZYSTKICH. No
właśnie - święte słowa, jednak niewielu z nas dostrzega ich
znaczenie. Biorą pod opiekę puchatą kuleczkę no i zaczyna się pasmo
problemów i łez. Jeśli ktoś jest miłośni...
-
Czy Wasze Koty też lubią leżeć na włączonym komputerze? I czy ktoś wie, czy
to jest bardzo szkodliwe dla Kota?
-
przekonałam się na załodze Wiesi:)Ale upieczone!
A dziś w zdumienie wprawiła mnie Lolka kiedy nie dała mi nałożyć ciasta do
foremek. Wskakiwała na blaty na które przenosiłam się z robotą więc musiałam
po prostu podzielić się z nią surowym ciastem na muffinki z rodzynkami i
orzechami włoskimi:)
Smakoszka co się zowie...
-
ja uwielbiam kazde zwierze, jezeli ma w sobie cokolwiek kotowatego,
tygrysy, gepardy, rysie... najbardziej lubie chetah (ale zapomnialam
jak sie po polsku nazywaja? moze ktos wie?). I taki dzis filmik
znalazlam i normalnie odplynelam:
www.dumpert.nl/mediabase/416671/83119742/cutest_baby_tiger.html
-
za masę rzeczy ale najbardziej za to
kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=coppermine&file=displayimage&album=34&pos=2
za to spojrzenie
jakby chciały powiedziec
to co ze medal
co mnie to
luz
i spokoj :)
bo psy to nie....psy to lizusy straszne są ;)
-
pochrumkiwanie przy misze, jak słychać, że kotowi smakuje :)
-
jest szansa , że po roku jeszcze do jakiegoś się przekona ? psikanie kocimiętką i walerianą nic nie daje, nie umie drapać. jak i nie daje drapanie kocią łapką w drapak. Może nie ma sensu walczyć ? W nocy nadal drapie podłogę
-
hmm, egzemplarz płci męskiej oczywiście...
oprócz lubienia-kotów ma jeszcze kilka innych zalet, ale na razie... tak po
cichutku mówię, cichuteńko, bo tak powoli, drobnymi kroczkami staram się
zrozumieć i upewnić czy to wszystko do czegoś prowadzi....
ile można tkwić w nicości i przeświadczeniu, że pro-kocie egzemplarze się nie
trafiają...?
przepraszam, że nie całkiem o kotach, ale chciałam się tak cichutko
podzielić... jak ktoś ma ochotę to kciuki jakieś może od czasu do czasu
...