lubiany

(76 wyników)
  • Bo moja nie, nawet od pasa w dół nie- gryzie. Zastanawiam się czemu? Nie raz słyszę od znajomych, że ich koty bardzo lubią. Nie wiem czy ją boli czy co? A jak to jest z Waszymi kotkami. Pozdrawiam:)
  • Tinki bardzo lubi wode. Kiedy pada deszcz z luboscia moknie na dworze i ani mysli chowac sie, czy wracac do domu. Podczas kapieli zawsze towarzyszy mi siedzac na krawedzi wanny i moczac ogon i czasem sprawdza lapka, czy z woda wszystko ok. Zdarza sie tez, ze podczas kapieli bezceremonialnie kladzie sie czlowiekowi na klacie (a swoje wazy!) i nie przejmuje sie, a wrecz zdaje sie byc zadowolona, ze troche ja woda od spodu podmywa :). Regularnie patroluje wanne i kabine prysznicowa - lubi, jak w...
  • [b]Witajcie :)[/b] Pamięta ktoś Księżycową Tajkę? A może najpierw inne pytanie... Czytał lub słyszał ktoś o konkursie 'najładniejszy kot', organizowanym przez Redakcję www.Koty.pl? No więc był konkurs. Tajka dostała się do wybranej 25-tki kotów, które teraz w drugim etapie walczą o 1 i 2 miejsce - czyli o fajny drapak. Szczegóły konkursy są tutaj: www.koty.pl/aktualnosci1/art161,konkurs-cat-madl-ii-etap-glosujcie.html [b]A więc Księżycowa Tajka - bardzo, bardzo nieśmiało, ale jeszc...
  • Moje koty na sam widok szczotki dostają jakiegoś amoku, a szczotkowanie wprowadza je w odmienne stany świadomości. Mruczenie, gruchanie, ćwierkanie, namiętne miaukoty - to efekty dźwiękowe. Do tego dochodzi akrobacja - fikołki w przód, robaczek czyli kręcenie się na pleckach, machanie łapkami, ocieranie się mordką o ściany, futryny, meble i szczotkę, wygibasy we wszystkie strony. Generalnie mowa ciała sprowadza się do przekazu [b]rób tak jeszcze[/b] i [b]rób tak wszędzie[/b] :) Wasze też...
  • Mnie Kota urzekla tym, ze jest generatorem dzwiekow. Korzysta tez wybitnie umiejetnie z prawej lapki (z lewej rowniez). I ten wzrok! Patrzy mi prosto w oczy. Lubie tez czystosc jaka po sobie zostawia jak i jej wymagania w tej kwestii, zostalam bowiem poddana tresurze, szanuje wiec to, iz kuwete sie sprzata zaraz <po> i od razu ma byc przygotowana na nastepny raz. Uwielbiam tez, kiedy zaspana przychodzi sie ze mna przywitac, gdy wracam do domu...
  • mój ma 3 miesiące i już zasmakował w ;): surowych liściach szpinaku, serze feta w oliwie oraz suszonych bananach;)
  • Kurcze zalogowałam się, ale każdy post wymaga akceptacji, sztywne to jakieś, w ogóle tam zimno i mechanicznie, a może się mylę, bo nie znam jeszcze klimatu,
  • Spotykałem się wiele razy z dylematem: Co lepsze pies, czy kot? Rodzina, podzielona, dzieci chcą psa a mama nie wyobraża sobie domowego ogniska bez uspokajającego mruczenia w salonie. No, a jak ko to wiadomo, jak pies, to nie kot, bo się pozagryzają. Na szczęście to tylko stereotyp, mam super łagodnego psiaka ze świetnej rodziny, w której zawsze był miły i przyjazny kotek. Zapraszam zobaczcie sami www.julunga.pl Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
  • Dyziek nauczył nas,ze nie można zostawić w domu nic na wierzchu, co jest z folii. Noca niszczy (zjada???), w kazdym razie gryzie i rwie w strzepy wszytko co jest z grubszej folii. I tak porwał juz opakowanie od chusteczek higienicznych, jak wpadnie do kuchni to pierwsza wizyta jest z zebami na zgrzewce wody mineralnej,i nie przeszkadzał mu nawet zapaszek zuzytych pieluszek, bo rzucił sie na worek po jumbopaku pieluszek, wypelniony własnie małymi bombami ekologicznymi. Nauczył mni...
  • i zawsze przyjdzie po kawalek kiedy czekolada jest na stole, daje malutki kawaleczek a maz straszy ze czekolada szkodzi kotom ja mowie ze ludziom przeciez tez szkodzi a jedza daje Agatce czasem malusienki kawaleczek powiedzcie kocie mamy i tatusiowie - czy to Agatce bardzo zaszkodzi? pozdrawiam serdecznie
  • Moja pumcia zawsze ze smakiem zjada arbuza, jeśli akurat jemy ten owoc i kawałek upadnie na podłogę. Groszek z kolei lubi skórki od chleba. Nie żeby jakoś bardzo je uwielbiał, ale czasem,kiedy jem chleb, to podchodzi i gryzie skórkę. Oddaję mu ją, a on ją zazwyczaj zjada do końca. A jakie dziwaczne zachcianki smakowe mają wasze koty? A może czegoś wyjątkowo nie lubią? Groszek np. nie znosi zapachu skórki od banana. Gdy podchodzi, ciekawy co akurat jem, a ja podsuwam mu pod nosek s...
  • Postanowiłam napisać tego posta do wszystkich, którzy chcieliby kupić/wziąć kotka, ale mają jeszcze jakieś wątpliwości. Przeczytajcie to i przemyślcie - być może niektórym z Was (i niektórym kotkom) ten tekst pomoże i zaoszczędzi wielu stresów... Nie jeden raz czytaliście pewnie, że KOTY NIE SĄ DLA WSZYSTKICH. No właśnie - święte słowa, jednak niewielu z nas dostrzega ich znaczenie. Biorą pod opiekę puchatą kuleczkę no i zaczyna się pasmo problemów i łez. Jeśli ktoś jest miłośni...
  • Czy Wasze Koty też lubią leżeć na włączonym komputerze? I czy ktoś wie, czy to jest bardzo szkodliwe dla Kota?
  • przekonałam się na załodze Wiesi:)Ale upieczone! A dziś w zdumienie wprawiła mnie Lolka kiedy nie dała mi nałożyć ciasta do foremek. Wskakiwała na blaty na które przenosiłam się z robotą więc musiałam po prostu podzielić się z nią surowym ciastem na muffinki z rodzynkami i orzechami włoskimi:) Smakoszka co się zowie...
  • ja uwielbiam kazde zwierze, jezeli ma w sobie cokolwiek kotowatego, tygrysy, gepardy, rysie... najbardziej lubie chetah (ale zapomnialam jak sie po polsku nazywaja? moze ktos wie?). I taki dzis filmik znalazlam i normalnie odplynelam: www.dumpert.nl/mediabase/416671/83119742/cutest_baby_tiger.html
  • za masę rzeczy ale najbardziej za to kotopies.webd.pl/kotopies/modules.php?name=coppermine&file=displayimage&album=34&pos=2 za to spojrzenie jakby chciały powiedziec to co ze medal co mnie to luz i spokoj :) bo psy to nie....psy to lizusy straszne są ;)
  • pochrumkiwanie przy misze, jak słychać, że kotowi smakuje :)
  • jest szansa , że po roku jeszcze do jakiegoś się przekona ? psikanie kocimiętką i walerianą nic nie daje, nie umie drapać. jak i nie daje drapanie kocią łapką w drapak. Może nie ma sensu walczyć ? W nocy nadal drapie podłogę
  • hmm, egzemplarz płci męskiej oczywiście... oprócz lubienia-kotów ma jeszcze kilka innych zalet, ale na razie... tak po cichutku mówię, cichuteńko, bo tak powoli, drobnymi kroczkami staram się zrozumieć i upewnić czy to wszystko do czegoś prowadzi.... ile można tkwić w nicości i przeświadczeniu, że pro-kocie egzemplarze się nie trafiają...? przepraszam, że nie całkiem o kotach, ale chciałam się tak cichutko podzielić... jak ktoś ma ochotę to kciuki jakieś może od czasu do czasu ...
Pełna wersja