-
Zespół zagra 14 marca 2006 roku w katowickim "Spodku". Sprzedaż biletów
rozpocznie się 20 czerwca za pośrednictwem Agencji Koncertowej Odyssey i sieci
Ticketpro. Ceny biletów: 150 pln sektory niebieskie, 190 pln płyta stojąca,
sektory niebieskie i czerwone, 240 pln sektor czerwony H i J oraz loża.
Legendarna grupa, będzie promować swój nowy album, który ma się ukazać na
Starym Kontynencie 17 października. Nad następcą krążka "Exciter" Depeche Mode
pracują w USA wraz z Benem Hillerem i...
-
Lubicie chodzić na zakupy?
Nie mam na mysli wyjścia do pobliskiego sklepu czy marketu po niezbędne
produkty, ale chodzenie po sklepach z ciuchami. Długie i dokładne odwiedzanie
każdego sklepu czy stoiska. Dziś tak właśnie spędziłem dzień. Efekt: bolą
mnie nogi, jestem zmęczony, ale zadowolony :) Staram się urządzać taki
maraton dwa razy w roku, w czasie zimowych i letnich wyprzedaży (często tylko
raz z powodu braku kasy :( )
-
Lubicie patrzeć na siebie na fotach?
(ja nie za zbytnio)
-
Uzbrojony 40-latek ukradł lalkę z sex-shopu
r e k l a m a
PAP 28-04-2005, ostatnia aktualizacja 28-04-2005 11:36
Uzbrojony w nóż 40-latek wtargnął w środę wieczorem do jednego z moskiewskich
sex shopów i grożąc sprzedawczyni ukradł nadmuchiwaną lalkę oraz seksowną
damską bieliznę - podała w czwartek agencja RIA-Nowosti, powołując się na
źródła milicyjne.
Według właściciela sklepu Intim, usytuowanego naprzeciwko parku Gorkiego,
sk...
-
Po paru dniach pakowania, szukania rzeczy, które leżały pod ręką, a nagle
wpadły w czwarty wymiar, przypominania o drobiazgach i nie tylko, nadchodzi
wreszcie ten moment - ostatni całus, pa!, pa! i... cisza.
Czas i przestrzeń nabierają innych wymiarów. Każdy kąt mieszkania (któremu
jakby przybyło metrów kwadratowych) wypełnia balsamiczna cisza, z którą mogę
zrobić to, na co aktualnie mam ochotę. Podobnie, jak z każdą minutą
podarowanej, krótkiej, określonej czasowo, samotności. Ot...
-
A czy ja wiem? Chyba nie, nie patrzę przez pryzmat kasy na drugiego człowieka,
ale kasy potrzebuje, bo bez niej nie da się żyć i funkcjonować w dzisiejszych
czasach zwłaszcza...
-
To popularne określenie osób, w towarzystwie których czujemy się tak, jakby
kontakt z nimi zabierał nam naszą energię, naszą pozytywną postawę. Generalnie
po spotkaniu z taką osobą czujemy się gorzej, a ona często dużo lepiej. I nie
jesteśmy w stanie tego kontrolować.
Zachowują się tak, że "zabierają" przestrzeń innych, wdzierają się w nią tak,
że osoba pozostaje pozbawiona swojej osobistej "osłony", a potem po takim
spotkaniu czuje się źle.
Meliscie a moze macie w swoim otoc...
-
.....czego Wam do szczęścia potrzeba?
-
Może dalej ktoś pamięta??
-
To fakt niezaprzeczalny - jesteśmy wzrokowcami. Lubimy przyglądać się
kobiecemu ciału, fascynuje nas sposób poruszania się płci pięknej. Często na
podstawie tych obserwacji w naszej głowie powstaje pierwsza opinia na jej
temat. Kobiety robią podobnie...
One także lubią nas dyskretnie obserwować, przyglądają się naszym pośladkom,
dłoniom, ramionom i już wiedzą, czy mają na nas ochotę, czy nie...
facet.interia.pl/news?inf=778574
-
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2172844.html
To, że Jueseju żarcie jest byle jakie - wiadomo nie od dziś.
Ale czy fala żywieniowej tandety dotrze i do nas?
-
lubię bardzo. bardzo bardzo.
najbardziej półwytrawne.
no i takie ze średniej półki cenowej :-)
choc takie z górnej półki też pewnie bym lubiła baaaardzo:-)
najczęściej kupuję
- carlo rossi (kobiety i śpiew:-)))
- caruso rosso
a Wy? macie swoje ulubione?
-
Świat wokół mnie wie, czego chce i radzi mi nie raz:
plan jakiś zrób, uszyj suknię na ślub,
jakiś pomysł na życie mieć czas.
Wypiłam kawki, strzeliłam gaa z niejednym panem stąd.
Im lepszy pan, co do mnie miał plan,
tym ja szybciej zmykałam mu, bo
Moje serce, to jest muzyk,
który zwiał z orkiestry,
bo nie z każdym lubi grać.
Żaden mu maestro nie potrafi rady dać.
Moje serce, to jest muzyk improwizujący,
co ma własny styl i rytm,
ale, gdy gorąco kocha, wtedy gra jak n...
-
Co u Was na Wigilię? Czy już coś szykujecie? Ja mam właśnie próbę generalną ze
swoim sernikiem brzoskwiniowym z posypką kokosową - hm, całkiem, całkiem....
A przed chwilą byłam na forum Kraj, gdzie trwa dyskusja, czy grzybowa, czy
barszcz, a może rybna albo żurek... Moja konopiotka nieznana zupełnie. A co
tam na S@lonach?
-
nie macie czasami poczucia że jakbyście się nie skręcali i tak nie wymyślicie
żadnego sensownego prezentu?chociaż lubię dawać bywa dla mnie zmora wybranie
czegoś....
-
I nerwy mam lekko zszargane.
Daję sobie radę :)))))
Stwierdziłem , że nie mogę być niewolnikiem swoich słabości.
A rzucam ten wąteczek w celu uzyskania informacji od osób , które poradziły
sobie z nałogiem. Niech podzielą się doświadczeniami jak sobie radzić.