-
Właśnie ostatnio ktoś mnie spytał, o czym marzę i... nie umiałem
odpowiedzieć. I nawet teraz, po kilku dniach stwierdzam, że ja o niczym nie
marzę. Nie mam marzeń. Może dlatego, że wiele rzeczy lubię, ale żadna mnie
nie fascynuje, nie jest moją pasją. Więc żyję z dnia na dzień i, cholera,
chyba dlatego wszystko jest takie przeciętne... Ale czy można zmusić się do
posiadania marzeń?...
-
Dwoje Ludzieńków
Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,
O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie.
Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznania
Stał się dla nich przymusem do nagłego rozstania.
Nie widzieli się długo z czyjejś woli i winy,
A czas ciągle upływał - bezpowrotny, jedyny.
A gdy zeszli się, dłonie wyciągając po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dotąd na świecie!
Pod jaworem - dwa łóżka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatn...
-
wiecie? mam dość :
wysłuchiwania o tym kto z kim smsuje
kto chce czyj numer
kto z kim chodzi a kto z kim zerwał
mam dość wysłuchiwania narzekań przyjaciółek które podobają się wielu
chłopakom ale akurat nie tym tórzy podobają sie im(zrozumiałe?)
mam dość pisków dziewczyn na korytarzu kiedy przechodzi ten czy tamten
mam dość patrzenia jak zimą chłopaki przed szkołą nacieraja najpopularniejsze
dziewczyny
nieeeeeeeee nie mam dość życia. CHCĘ ŻYĆ! ale chcę być:
ładna
szczupła
lubian...
-
Witam wszystkich. Dobiegam 30. Po wielu latach rozstałam sie z mężem. Jestem
dwa tygodnie po rozwodzie. O czym chciałam napisac? Chciałam napisac o sobie.
Cale swoje zycie spedziłam przy jednym mezczyznie. Wspierałam go w karierze,
pomagalam w firmie. Dzis widze, ze zupelnie niepotrzebnie sie poswiecałam. Nie
znam siebie, nie wiem co mnie interesuje, jaka jestem. Dzis jestem wolna, ale
nie wiem co mam zrobic z ta wolnoscia, ja ją sporzytkowac, jak poznać sens
wlasnego zycia. W sumie...
-
-
...jest naprawdę sam? Chodzi mi o to, że można mieć kochającą
żonę/kochającego męża, przyjaciół skaczących w ogien, rodzinę i co tam
jeszcze, a tak naprawdę kiedy trzeba podjąć 'życiową' decyzję, przełknąć coś
gorzkiego, poradzić sobie z przeciwnością zostaje się samemu z własnymi
myślami, rozterkami, wyobrażeniami. Jak Wam się wydaje? Nie chodzi mi tu o
nastrój przygnębienia czy euforii.
chł.
-
j/w - wynikające z zaburzeń nerwicowych.
-
Zawsze chciałam być naukowcem, robić doktorat. Wybrałam za trudne studia. Nie
rozumiem mechaniki kwantowej. Ciągle słucham jakiegoś bełkotu. Nie mam czasu
by czytać, robię głupawe sprawozdania, zajęcia pochłaniają całą moją energię.
Nie mogę przerwać studiów, bo to oznacza koniec studiów jednolitych, nie mogę
dalej tego ciągnąć bo i tak dostanę dyplom z czegoś o czym nie mam pojęcia. Co
robić - na półmetku?
-
Takie sobie senne refleksje. Na pierwszym roku studiów podobał mi się bardzo-
bardzo kontroler ruchu lotniczego, skaczący ze spadochronem, usportowiony,
takii...lubiany przez wszystkich.
Potem...intelektualista. Żyjący trochę jak mnich, minimalista materialny,
ale bogaty...głową.
Teraz mam "pusty czas", nie wiem, jak go lepiej nazwać. Ciekawe, w którą to
stronę pójdzie ;) Zauważyło mi się, że ciągnie mnie bardzo do ludzi, którzy
mają ciekawe pasje. Ale zauważam też, ż...
-
Niw wiem, dlaczego. Poza wyjatkami dzieci bliskich mi osob. Mam cudownego
bratanka, ktory ma 1,5 roku, ubostwiam go, kocham. Nie mam wlasnych dzieci,
ale gdybym miala, to bylabym najlepsza matka na swiecie, kochala bym moje
dziecko cala soba. Na razie nie mam, bo tak mi jest na tym etapie zycia wygodnie.
Natomiast bardzo irytuja mnie dzieci innych ludzi. Nie moglabym nigdy
wykonywac zawodu, w ktorym musialabym miec kontakt z cudzymi dziecmi. Brrrr!
Czy ktos z Was ma podobnie? Skad t...
-
w niedawnym watku sie zastanawialam co jest ze mna nie tak, ze facet sie nie
potrafi we mnie zakochac, dowiedzialam sie wczoraj, byl ze mna tak dlugo bo
podobno mam fajny charakter i probowal sie we mnie zakochac, ale nie jest w
stanie zaakceptowac mojej fizycznosci, generalnie jedyny moj problem to 160
cm wzrostu i 62 kg wagi,
wczorajsza rozmowa skonczyla sie jego radami... "moze bys schudla" tylko po
co jak i tak do mnie nie wroci - z reszta teraz to juz nie chce, nie
potrafil...
-
ale się wkurzyłem...o matko! nie często mi się to przytrafia a dziś proszę!
Na jednym z forum nie możemy sobie poradzić z TROLLAMI , zebrało sie takich
kilku i rozwalają każdą dyskusję,bo lubią....Lubią nas dręczyć...
Wydawało mi się,że się uodporniłem. Zgłaszalismy problem wielokrotnie ,komu
trzeba ale bez efektu...
nauczyłem sie nie czytac ich wpisów ale się wycwanili i zmieniają Nick....
dzisiaj , dodatkowo jeden z nich zmienił płeć...zmieszał/a mnie z
błotem...zrobił ze mnie tot...
-
...czyli sztuka kompromisu.
Z lat wczesnostudenckich ta właśnie obrazowa metafora utkwiła mi w pamięci.
Moze dlatego że w akademiku zawsze było chłodno i od czasu do czasu głodno, a
ja lubię słodycze - ale to na marginesie.
Otóż coraz częściej dochodzę do wniosku że sprawiedliwie i ku ogólnemu
zadowoleniu podział na pół w/w tortu nie skutkuje. Inne proporcje - też
różnie. Na czym więc polega ten podział, tak aby zadowolić wszystkich (no w
każdym razie większość)? A może się nie ...
-
bardzo Was proszę, wpiszcie tu coś, straciłam głowę, czuję sie stara i jałowa
jak ziemia w pakistanie..
:) *))
Magdalena
-
znamy sie od lat.przyjaznimy? osttnio czesto sie widzimy, wyjscia
zakupy,wspolne tematy obiadki,pocieszmy sie nawzajem, wyjazdy z
jedne j i zd rugiej strony incjatywa do spotkan. nigdy z zadnej
strony nie padlo o cos wiecej. a ja go lubi e i to chyba fcoraz
bardziej. mowic o tym co czuje i zniszczyc znajomosc. a ta druga
strona mowi, ze lubi mnie i fajnie sie spedza z toba czas. wiele
niedopowiedzen, co robic
-
Z czego to wynika????
Z tego ze ktos lubi wyzwania czy z tego ze lubi sie katowac??? Czy moze
jeszcze z czegos innego???
-
Jest sobie osoba ktora klamie nalogowo wg mnie by przypodobac sie innym chcac
byc milym nie umie powiedziec nie, tchorzliwe to tez i bez honoru bo jak
inaczej klamstwo wytlumaczyc. Dodatkowo osoba owa udaje kogos innego by sie
przypodobac, robi to co inni z bliskiego srodowiska - lubisz wypic, lubisz
filmy - ta osoba rowniez, poznaje kogos innego kto nie pije, studiuje - owa
osoba rowniez nie pije (przy danych osobach)i planuje szkole. Wybierasz sie za
granice? owa osoba takze tam pojed...
-
Muzą tematu jest Procesor (ka).
Moje ukochane pismo kiedyś, a do którego boję się teraz zaglądać. Ofoliowane
jakieś. W środku pewnie sporo śmieci. Debilna okładka.
"F" kiedyś.
Cudowne opowiadania Kaja. O miłości, ale nasycone filozofią, nie słodkie -
mądre. Ze znakiem nadgryzionego jabłuszka. Filip. Fajne odpowiedzi
psychologa. Piękna rubryka o książkach. Duzi ludzie (miałam 11 lat, gdy
zaczęłam czytać F) polecali różne rzeczy. M.in. "Grę w klasy" Cortazara.
Kupiłam jakieś 10...
-
twoje poczucie humoru nie jest moim poczuciem humoru.
Ty wcale mnie smieszysz. Jestes nudna i nie ciekawa. Nie masz nic
spejalnego do dania ludziom na forum. Jestes zwyklym trollem.
Dlatego wpisalam cie na znikacza. Oszczedz sobie czas szarpiac cos
co chcesz pokazac ludziom jako Innosc
Twoja dziurka pomiedzy nozkami, coraz wieksza, a rozmu za grosz!
-
która mnie onieśmiela?
Dużo jest wątków o wypracowaniu pewnosci siebie a niewiele o jej utrzymaniu w konkeretnych sytuacjach..
Generalnie jest to ktos kogo lubię i kto lubi mnie. Czasem zażartuje (ale tak niezłośliwie) a ja wtedy robię się taka zahukana, nie wiem co odpowiedzieć, zazwyczaj robię jakąś mrukliwą minę albo staram się żartować na siłę i mówię nie to co bym chciała.. no wychodzi niezręcznie i głupio :(
Jak postępować i jak myślec w takich sytuacjach..? nie chcę być wzięta za ...