-
Mam mały problem. Zwykle to wygląda odwrotnie, ale ja nie mam problemów z
nawiązywaniem kontaktów z żywymi ludźmi, za to nie mogę słowa wydusić(z
klawiatury) kiedy wejdę na jakiegoś czata. Nie wiem z kąd to się może brać i
czy mogę coś z tym zrobić.
-
Zawsze myślałam, że kobiety bardziej od mężczyzn potrzebują tych form czułości
ale ostatnio się zdziwiłam jak moja koleżanka mi narzekała, że ten jej facet
ciagle by sie przytulał itd., czyli taki maksymalny pieszczoch, a ona nie ma na
to ciągle ochoty. Spać nie może bo jak on się do niej przytuli to nie może
oddychać a on wtedy czuje się odtrącony. Ja jestem ogromnym pieszczochem i
rozumiem ból jej faceta więc apeluję o więcej czułości do wszystkich mniej
czułych pań i panów:))) ...
-
Mam problem, którego sam nie potrafię do końca rozgryżć. Chodzi o codzienne
relacje interpersonalne miedzy kuplami, przyjaciólmi lub po prostu miedzy
małzonkami. Na początku wezmy np. tolerancje. Kiedy człowiek moze
rzeczywiscie powiedziec o sobie, ze jest tolerncyjny wobec drugiej osoby?
Załóżmy, jakąs hipetytyczna sytuację, cokolwiek np: ktoś z kim mieszkasz,
albo z kim bardzo często przebywasz lubi słuchać muzyki, której Ty nie
znosisz. W którym momencie zaczyna się tolerancja?...
-
Znowu pokłóciłam się z mężem o moje auto. Co jakiś czas wraca ten temat: jak
masz auto, to pamiętaj o przeglądach, sprawdzaniu i wymianie oleju itp.
rzeczach, a nie tylko - nalać benzyny i jechać. A moim zdaniem, skoro się na
tym nie znam, to niech on pamięta o swoim i moim też. Na tej zasadzie to ja bym
mogła powiedzieć - skoro jesz w domu, to sobie sam zrób zakupy i ugotuj (on się
do tego nie dotyka). A Waszym zdaniem - kto ma rację ?
-
ostatnio z moim czerwonym bratem ( nie mylic z komunista ) zajelim sie
studiowaniem naszego drzewa gdzieniegdzielogicznego ( po sprowadzeniu go z
Oregonu gdzyz Nebraska jest pusta jak beczka po piwie nieopacznie pozostawiona
w naszym obozie)i doszlismy do wniosku, ze poczatki naszego stada biora sie
z okolic Bialejwiezy w odleglym kraju, Polsce. Jedynym i wystarczajacym
dowodem na istnienie naszych praprzodkow w Bialejwiezy jest ten sam, toczka
w kropke, pociag do wszelkiego rodaju tr...
-
Hipoteza neurologiczna: hektolitry piwa zabiły mu 99% neuronów i uszkodziły
hipokampa.
Hipoteza psychologiczna: biedaczek chciałby poprosić o namiar na jakiegoś
magika od anger management, ale wstydzi sie poprosić :)))
Hipoteza psychiatryczna: to nie ginger, tylko mokka, ktorej sie merdaja nicki
w chwili słabości ;)
Hipoteza teologiczna: szatan przez niego przemawia! apage!
Hipoteza polityczno-gospodarcza: to Adam Michnik, który wkłada kij w mrowisko
w celach handlowych.
...
-
ale co kupić na prezent swojej matce. W końcu już niedługo gwiazdka, a nie mam
pomysłu. Perfumy, ale jakie? Czy coś innego? Jestem wyprany z pomysłów.
-
tak to wy. W hipnotycznym, brudnym snie, wzdychacie ku falszywym bogom.
Niczegoscie nie warci, poza zlotymi plombami w coraz bielszych zebach.
Mozgi wasze podobne do sieci autostrad, wytyczonych nie przez was.
A mialo byc inaczej. Pamietacie cos jeszcze ??????????????
-
Chyba zwariuje.
Mam 35lat, bezsensowna prace ktorej nie lubie (ale pracuje bo musze utrzymac rodzine)i gdzie zarabiam grosze, nie zrobilem i raczej nie zrobie tzw. kariery...i poczucie, ze moje dotychczasowe zycie jest do bani. Krece sie w kolko wspominam "stare dobre czasy" kiedu swiat wydawal sie piekny i kiedy mialem takie plany. A teraz? Sam nie wiem co dalej chcialbym robic w zyciu, czym sie zajac zeby wyjsc z tego przekletego, zamknietego kregu. Wsciekam sie na samego siebie za swoja ...
-
moi drodzy,
moze ktos z Was bedzie mogl mi cos doradzic.
Od jakiegos czasu mam poczucie ze ludzie mnie nie lubia ( pisze do kogos- nie
odpisuje,albo odpisuje niezbyt milo, rozmawiam z kim-a ten ktos pozniej
potwarza to innym ludziom i na moja niekorzysc, mam wrazenie ze ludzie
niezbyt chetnie mnie zaparszaja do siebie...)
wlasciwie nie wiem co sie dzieje?
wydaje mi sie ze zachowuje sie normalnie, jestem wesola, mila, zartuje z
ludzmi - co moze byc takiego we mnie ze odpycha inn...
-
ale odstawiłeś dziś, nie powiem, że bezprecedensowy, ale nieuzasadniony,
nieładny i mocny atak ad personam, a jest to persona mocno lubiana przez
niektórych, więc nie dziw się, ze nastąpił odpór i to radykalny ;)
pozdrawiam :)
gf
p.s.mimo ze osioł z Ciebie (lekki I hope) to lubię Cię, wyobraź sobie :)
słodkich snów - czy tam, jakich chcesz ;)
-
załóżnym, ze jest babcia,bardzo energiczna, pani profesor, która lubi ludzi
i uwilebia się wtrącać w ich życie, nawet dzwoni codziennie wieczorem i jak
coś sie przypadkiem wypsnie to mówi, mówi, robi pranie mózgu, wszytsko musi
być tak jak ona chce, całkowicie odporna na tłumaczenia.
i ciocia, córka powyżej osoby, biznesswoman, zapracowana, choleryczka, silna
osobowość, często zdenerwowana, na innych odreagowuje swoje stresy
przecinkami, łaciną(np. 5 razy w ciągu 2h) ma taki chara...
-
kryje sie komplement dla ludzkosci?:)
Tea
-
Pytanie jest moze troche dziwne, ale od jakiegos czasu je sobie zadaje, a moze
wy bedziecie w stanie mi pomoc. Po prostu mam trudnosci z rozszyfrowaniem tego,
co jeden taki pan moze o mnie sadzic. Nie wiem, czy mnie lubi i czy jest sens
abym sie wyslala, aby ta znajomosc budowac, czy tez lepiej dac sobie z tym
spokoj. Czy sa jakies wskazowki, ktorymi moglibyscie sie ze mna podzielic, czy
potrzebny jest tylko czas, ktory moze pokazac, czy moje starania maja sens?