lubiany

(76 wyników)
  • Ja nie lubię!
  • A mnie goniła.......grypa, ale chyba jej uciekłam. Trzymajcie się, bo okres grypowy nadchodzi. Grzane piwo na noc, gorący prysznic i do łóżka...
  • lubicie zmiany, lubicie jak cos sie dzieje, czy raczej wolicze stabilizacje i spokoj i to, do czego sie przyzwyczailiscie?? Jako ze ze mnie niespokojnyc duch, zmiany lubie, wiesz szykuja sie spore;)) W poniedzialek zmieniam kolor wlosow totalnie:)))))))))) A 2 pazdziernika swoje zycie:))))))))))))
  • nie byłem może aktywnym uczestnikiem, ale od czasu do czasu lubiłem sobie poczytać... A tu dziś go nie znajduję...
  • milosc i cierpienie zy zycie w gronie ludzi lubianych lecz bez faceta. bylam w swoim zyciu i zona i kochanka i ta trzecia - teraz wlasnie podnosze sie z zawodu milosnego .doszlam do wniosku ze bez winy nie jestem i najwieksza moja wina jest glupota i wiara w 2 osobe jej uczciwos . Ja chyba nie trafie normalnego uczciwego faceta - nie jestem brzydula :) co wy otym myslicie ???????????????? chetnie p[orozmawiam
  • Wariat(9)

    Czasami jestem tak naladowany energia, ze az iskrze. Jestem nieobliczlny, szaleje, miliony mysli w glowie, nie jestem w stanie usiedziec sekundy w miejscu, jestem na fali. Wczoraj nawiedzil mnie ten stan po wielu latach, nie na cala noc ale przypomnialem sobie jak jestem wariat. Wsiadanie do pociagu towarowego na zwir i podroz do pierwszego postoju, pamietam wspaniale gwiazdy z tej nocy. W srodku nocy podroz dziurawym kanoe bez wiosel. Wycieczka do Wroclawia po imprezie bo tam jes...
  • Bardzo lubię nowe, zgrabne stylistycznie tworki. Podzielę się jednym, bo zmusił mnie do zmiany pozycji na horyzontalną. To króciutki fragment tekstu M. Wojtyszki - uwaga na ostatnie zdanie, ale kontekst jest potrzebny: "Melchior Wańkowicz w "Szkicach spod Monte Cassino" opowiada o dowódcy, który - aby poderwać do ataku oddział znajdujący się pod huraganowym ogniem nieprzyjaciela - wstał i zawołal: "Chłopaki, dobra wróżba, w g... wdepnąłem". I poszli. Musiał to być bardzo odwa...
  • nie ani;) starsi panowe lubią zdrabniać;P
  • No, no...(10)

    wszyscy się bawią??;) Tak tu cichutko...
  • lubicie? Ja uwielbiam:) Wczoraj sie spotkalam z dobrymi znajomymi, z ktorymi razem w wawie mieszkalismy. I wlasnie ilekroc spotykamy sie we trojke, dochodzi do jakiejs dyskusji na ambitny temat, zwykle na bazie ksiazki czy filmu. Jasne, ze nie gadamy non stop tak wiecie gornolotnie, tez sie smiejemy, opowiadamy co slychac, nabijamy sie, wspominamy itd, ale uwielbiam z nimi te dysputy, kazdy ma inne zdanie, a jak podobne to i tak inaczej czlwiek to widzi, przedstawia. Nie ze wszystkim...
  • wlasnie sobie wrocilam ze spacerku, jest super, nareszcie cieplo i stwierdzam ze czas na zmiany..trzeba by sie w koncu zakochac:)
  • Tak sobie dzis mysle o calym tym zyciu singla i dochodze do bardzo nieciekawych wnioskow. Otoz uwazam ,ze ta piekna nazwa przykrywa problemy singli a propo umiejetnosci wiazania sie z drugim czlowiekiem. Wszyscy nie potrafimy wyzbyc sie wlasnych ambicji,swojej niezaleznosci i checi chodzenia wlasnymi drogami. Co prawda moglibysmy miec kogos,ale na dosc specyficzych warunkach.....naszych warunkach. Druga strona musialaby dawac z siebie wiele jednoczesnie akceptujac nasza integralno...
  • Prosze bardzo, można zagłosować. Jeśli do niedzieli wieczór większość uzna że mam się zwijać-no problem;D Busibusi <lol>
  • Tak sobie czytam Was i juz Was lubię.Bywa ,że zazdroszczę Wam,bywa ,że współczuję.Sa dni,chociaz coraz ich mniej,kiedy cieszę sie,że nie jestem sam.Bywaja dni,kiedy samotność we dwoje powoduje,że chce sie wyć.Jak do tej pory staram sie utrzymywać w pozycji złotego środka.Na plecach noszę od cholery cięzki plecak doświadczeń życiowych.Wynika z tego ,że nie mieszcze w średniej statystycznej singla,ale ja to czniam
  • Poranne zorze budzą mnie ze snu (he he to tylko taka poetycka przenosnia bo nawet zimą nie wstaje tak wczesnie) giełdowy ranek informacji szum ( tą część dnia lubię najbardziej, miedzy 8 a 10 i jest rzeczywiście tak że słychać ten szum i czuję się maleńkim trybikiem w wszechswiatowym rynku finansowym) z radiem na uszach ( no niezupełnie bo złózka do kompa mam dwa kroki więc te radio na uszach to odpada) i wartości swej w pełni świadomy, świadomy że hej! (to juz wiecie sami:) ...
Pełna wersja