-
Moje to:
*wierzba, taka rosochata, przy polnej drodze, bo lubię przestrzeń równin, a
rzędy wierzb tak wspaniale ją przecinają;
*buk - bo cudowne są górskie bukowe lasy jak szarosrebrne kolumnady,
(przypominają mallorny), a także te fantazyjnie poskręcane okazy, pełne guzów
i narośli, składające się z kilku drzew pozrastanych jak grupa Laokoona;
*brzoza - bo jedyna w swoim rodzaju jest gra świateł w brzozowym zagajniku w
słoneczny dzień, a poza tym pod brzozami rośnie niska trawa, ...
-
głowy Państwa Watykańskiego (będzie jedynie delegacja w randze [i]
specjalnego wysłannika[/i])?
-
Odnoszę wrażenie, że wyłącznie z braku lepszego zajęcia...
-
?
-
muszę brać specjanie dzień wolnego, żeby zrobić zakupy w markecie, bo w
godzinach popołudniowch nie da się tam normalnie chodzić. 100 kas otwartych i
do każdej kolejka na min. 20 min. Z głośników atakuje mnie non stop, na tle
świątecznej muzyczki, jakiś ludek zachęcejąc do zakupu sera, pralki, rakiety
tenisowej itp. w promocji. K...a cały market w promocji!!!
3/4 ludzi wymyśla sobie jeszcze świąteczne porządki - jakby w czasie roku nie
trzeba było sprzątać, albo brud na oknach był...
-
Zastanawiam się nad rozkręceniem własnego biznesu, mieszkam w małym
mieście uzdrowiskowym na południu Polski, zastanawiam się co
kuracjusze lubią, czego im brakuje (zabawy - jakiej, jedzenia,
zabiegów kosmetycznych, zajęć sportowych),bardzo proszę o
podpowiedź.
-
Anglikow,Franzuzow,Niemcow,Czechow,Austriakow,Ruskich,Ukraincow,Cyganow nie
lubia???
A znacie ich wogole, czy tylko tak dla zasady?
O kim zapomialam?
-
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3771041.html
Czesi buntują się przeciwko symbolowi amerykańskiej komercji świątecznej
Santa Clausowi (znanemu w Polsce jako Święty Mikołaj) - tzn. grubasowi z
białą brodą w czerwonej katanie - i słusznie.
Dla nich symbolem Świąt Bożego Narodzenia jest Jezusek w żłóbku - i
prawidłowo.
Pytam tylko jak to się ma do ich przeważająco-większościowego ateizmu (vide -
artykuł w Dużym Formacie - link poniżej), którym się szczycą.
www.gazetawybo...
-
prowadzi do nieuzasadnionej niczym manii wielkości. Często bardzo uciążliwej
dla otoczenia.
-
Po wczorajszym swiecie wszystkich swietych mam po raz kolejny wrazenie, ze
groby Polacy traktuja jak torty albo choinki. Byle tylko przyozdobic jakims
kiczem. Po co? Po co w ogole nagrobki? Powinno byc tak jak w krajach
protestanckich - zamiast nagrobka jest tylko kamien z imieniem i nazwiskiem.
Zadnych sztucznych i zywych kwiatuszkow, swiecidelek i innego kiczu. Zeby
wspominac zmarlych nie trzeba wcale kiczowatego nagrobka. Nie lepiej spopielic
zwloki, a prochy rozsypac w ogrodzie?
-
No cóż, chyba nie dzieje się dobrze, gdyż jak donoszą wiewióry,
niektóre banki wywożą gotówkę za granicę. Komentarz: Pierwsze
szczury uciekają z tonącego okrętu. Złośliwi powiadają, że akcję
rozpoczął niejaki Bielecki.
-
co zrobic zeby byc szczesliwym ?
od roku milosc dawala mi szczescie.... czuje ze jestem stworzony zeby kochac
i byc kochanym. kwestie wiary, zadowolenia z siebie omijam wogole mnie nie
dotycza-znajduje wiele szczegolow ktorymi sie ciesze, ale takze mam wiele
sukcesow w kontaktach miedzyludzkich i obecnie dostalem sie na studia do b.
dobrej ucczelni . nic mi szczescia nie daje! dziewczyna z ktora bylem rok
odeszla ode mnie dla innego, obwiniam siebie i czuje ze sam jestem przyczyna ...
-
Jakie dziwne, ciekawe, zaskakujące komplementy na swój temat usłyszeliście od
swoich bliskich, znajomych, współpracowników?
Mój mąż powiedział mi ostatnio, ze BARDZO LUBI SLUCHAC TEGO, CO MOWIE,
RELAKSUJE GO TO I INSPIRUJE bo niby "mądrze gadam". Doznałam szoku bo
myślałam, ze jestem raczej z tych, co "ględzą", a faceci nie przepadają za
babskim ględzeniem. Stąd - jakże miłe zaskoczenie.
A Wy jak macie?
-
w odpowiedzi na temat z forum z bodajże zeszłego tygodnia "zalety polaków"
proponuje przeciwny wątek tak, byście mogli całą waszą polską żółć i złość
wreszcie z siebie wylać.
Zacznę może od tego że nie potrafimy dostrzegać naszych zalet, jesteśmy
niemożliwymi marudami i lubimy zawsze mieć rację nawet w dziedzinach na
których się nie znamy.
co Wy na to?
-
Nawiazujac do watku "Procedura zareczyn". A mianowicie podjalem juz decyzje,
ze u mnie bedzie to wygladalo w taki sposob, ze najpierw sie oswiadcze
Ukochanej (bez swiadkow), a dopiero potem poinformujemy o tym fakcie
rodzicow. Moj problem polega jednak na tym, ze nie moge sie zdecydowac w jaki
sposob sie oswiadczyc. Czy macie jakies pomysly? Chcialbym aby Ukochana
pamietala ten dzien do konca zycia, aby nie bylo banalnie ale i bez
szalenstw. Dodam jeszcze, ze pierscionek juz mam. ...
-
A Opus Dei popierało jego. Jeszcze zanim został papieżem. Poparcie Opus Dei
to dla mnie najlepsze świadectwo rzeczywistej wielkości Karola Wojtyły. :)
-
Bo ja nie cierpię skarpetek i wody kolońskiej. Brrr.
-
co by się tu nie działo - lubię te ziemie, ten kraj, tych ludzi
tu czuje się u siebie i we właściwym sosie :) wali mnie recesja i polityka,
ja po prostu lubię tu żyć
czy ktoś jeszcze mieszka między Bugiem a Odrą, bo lubi?
-
Dokładnie tak.
Dawniej uprawiało się seks ne patrzać czy żona jest czysta czy brudna.
A teraz? Co chwile te baby sie myją, zniewieściałe chłopy niektóre zresztą
też, i mnie na przykład w ogóle nie podnieca czysta kobieta. To tak jakby
robić to z manekinem. Mojej coś się stało i bierze rano i wieczorem prysznic i
mnie to już wpienia. Ja lubię czuć zapach koboietym, a nie tylko mydło i
perfumy. A jak ją chcę dorwać przed wieczornym myciu, to mówi że jest tam
brudna i musi tylko się umyć....
-
Było już milion wątków na temat długości męskiego przyrodzenia.
Pomijając już wszelkie badania i psychologię kompleksu przykrótkiego członka
uważam, że to jest dokładnie tak samo jak z pytaniem do mężczyzn:
Czy wolicie ciasne?
Nie chodzi tu oczywiście o żadne extremum, ale prawda jest taka, że im
ciaśniejsza tym bardziej milusio.