-
Zastanawiam się, czy jest to kwestia szczęścia czy też podejścia.
Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi w wątku o integracji myślę, że niektórzy z góry zakładają, że praca= tylko praca, ze współpracownikami nie ma coś się bratać, a szef jest na pewno głupi i nudny.
Ja akurat uwielbiam moich kolegów w pracy. Z chęcią się z nimi spotykam w czasie wolnym, jak z normalnymi znajomymi. Duża część moich znajomych to zresztą ludzie, których poznałam w innych miejscach pracy. Pracę zmieniłam kilka ...
-
Szlag mnie jasny trafia. Kiedy dzwonię do ojca w słuchawce mam oprócz sygnału oczekiwania na połączenie wściekłą , muzykę. Dodatkowo nie ma ona nic wspólnego z tym co słyszę w tv, radio itd. To zwykle zbyt głośna, rozstrojona wersja jakiegoś przeboju. U każdego co innego.
Nie przeszkadza wam to? Tzn rozumiem, że własnej nie słyszycie ;) Ale rozmówcom nie przeszkadza? Naprawdę to takie fajne?
Kiedy dzwonię do ojca od razu trzymam słuchawkę z daleka od ucha.
-
Lubicie oglądać takie filmowe "bajki", gdzie piękna, bogata główna bohaterka ma problemy o których same tylko możecie pomarzyć? Ja przyznaje bez bicia, czasami uwielbiam :D Zwłaszcza świąteczne filmy lubię bez szarości i jakiegoś sacrum, a za to z dużą ilością drogiego blichtru i dobrego humoru. Znam ludzi, którzy w kinie chcą odnaleźć SWOJE problemy. Nawet w święta. Jak w życiu szaro to tylko Plac Zbawiciela. Ja tego nie kapuje zupełnie.
-
Hej.
Tak sobie leze w lozku. Dziecko jak zwykle zrobilo pobudke skoro swit. Zerkam na swoja garderobe i tak sobie mysle, ze nie przepadan za stringami. Jak bylam mlodsza to nie przeszkadzaly mi. A teraz nie ciagnie mnie do nich.
-
"masochistka lubiąca bezzębnych, wąsatych o cuchnącym oddechu, niedomytych osobników "
- jak to skomentowal jeden z czytelnikow,
po prostu te Brytyjki to masochistki:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,14115644,Randka_z_Polakiem_najlepsza__Reportaz_w_brytyjskiej.html#TRNajCzytSST
-
Śpiewanie z 6 latkiem- Jakie piosenki lubią Wasze dzieci?
Mój syn lubi śpiewać na spacerach a ja jak się okazało nie pamiętam żadnych piosenek.
Co śpiewacie z dziećmi. ?
Przypomniało mi się fasolki:
Witaminki - Fasolek
I co jeszcze?
-
Natchniona wątkiem o granicach "przeszkadza mi.." postanowiłam się podzielić pewnym nowym dla mnie doświadczeniem. Właśnie wróciłam z wyprawy do Danii z dość dziwnymi przemyśleniami. Otóż tam ludzie lubią dzieci. Serio, serio. Te same dzieci, które tak samo drą ryje i nie usiedzą na jednym miejscu, jak w Polsce i wszędzie indziej. I oni je lubią, uśmiechają się do nich, zagadują, mają cierpliwość, uznają, że to po prostu taki etap życia człowieka. W efekcie te dzieci jakoś zaczynają się mniej...
-
Ja uwielbiam
Trzepanie dywanów,znoszenie drzewa/węgla,dziabanie drzewa siekierą.
Czuję,że drzemie we mnie siła i mogę ją wykorzystać, dać ujście energii.Wyżywam się wtedy poniekąd.A już najlepiej jak jestem wkurzona-o to się dzieje:)
-
Ja uwielbiam, ale niestety, ostatni raz tańczyłam wieki temu :(
W czasach prosperity imprezowej niemal co tydzień wychodziłam potańczyć. I wtedy, kiedy inni dyskutowali, flirtowali - ja tańczyłam :D
Żałuję w sumie, że niewielu facetów dobrze tańczy, a wśród tych co potrafią - wielu nie tańczy bo się wstydzi.
A jaka muzyka porywa Was w tan?
Mnie głównie klubowa, raczej alternatywna. No i <rumieni sie> Bee Gees. Z pewnością nie dyskotekowa, taka z radia i weselna.
-
I to naprawdę jest problem.
Od dzieciństwa pochłaniałam książki jedna po drugiej. Od paru miesięcy mam zastój. Mam dużo rzeczy do czytania, wszystkie są w obrębie moich zainteresowań - a mi się nie chce, przestało sprawiać mi to przyjemność, robię wszystko, byle tylko nie brać książki do ręki.
Co prawda, nigdy nie lubiłam czytać w domu, ale kurczę, nie mam już mojego kącika za regałami w bibliotece a w autobusie zawsze ktoś potrzebuje miejsca bardziej niż ja :(
Muszę na nowo polubić czyt...
-
za co najbardziej cenicie Wasze mieszkanie\dom?
My tu wlasnie dyskutujemy, czy najfajniejszy jest spokoj, cisza, czy moze mozliwosc podziwiania gwiazd lezac w wannie (lub w lozku), a moze mozliwosc sniadan na tarasie, przy wschodzacym slocu, z widokiem Alp w tle (oczywiscie tylko przy dobrej pogodzie)....
A moze dla Was wazniejsze jest cos innego? Np. odleglosc do poczty..?
-
Ja przez lata uważałam je za prawie niejadalne. Zapychające (ryż mnie zapychał), obrzydliwe (ta ryba dziwnie podana) i w ogóle nie trafiające w moje gusta.
A pewnego dnia tak mi zaskoczyło, że teraz codziennie bym jadła. Zresztą od tygodnia jem codziennie :) Na razie w wersji ograniczonej do maki, bo innych jeszcze sama robić nie umiem.
Za to po 3 latach pożegnałam się z kuchnią włoską i makaronami. Te jadałam co najmniej 2 razy w tygodniu. Pesto łyżkami wyjadałam, w robieniu sosów osi...
-
-
rzecz jasna najbardziej je lubię oglądać zza szyby. Czyli po prostu siedząc sobie w suchym pomieszczeniu :D
Niestety nie bardzo mam z kim oglądać ten spektakl natury bo mój mąż po prostu się boi burzy i uważa mnie za osobę szaloną, narażającą na dodatek swoje zdrowie i życie bo "takie zachowanie to może piorun przyciągnąć!!" (nie śmiejcie się, moja teściowa uczy takich rzeczy i wcale to nie jest zabawne).
Więc jak? Czy tylko ja uważam błyskawice za pokaz "naturalnych fajerwerków"?
-
Lajtowo.
Jakie ciasta są w Waszych rodzinach najchętniej zjadane?
Takie co to zaraz po upieczeniu znika z blachy?
U nas babka cytrynowa:)
-
Co lubicie dostawać, a czego nie?
Ja np. nie cierpię dostawać biżuterii. Dostaję ją bardzo rzadko i to tylko od osób, które nie wiedzą o moim drugim zawodzie. Od wieków jestem rodzinnie i hobbistycznie związana z wyrobem biżuterii, więc naprawdę trudno zaspokoić moje oczekiwania. Całe szczęście - mąż to rozumie :)
Uwielbiam za to wszelkie dizajnerskie przedmioty kuchenne - jakieś łyżki do zupy za 150 zł, pojemniki do przypraw za drugie tyle. Sama sobie w życiu bym tego nie kupiła, ale z c...
-
No jak?
Jak???????
Ja jestem fanką bladej skóry, opalone to chłopki chodziły :P
Ze względu na pewną dermatozę dostałam zalecenie naświetlania skóry promieniami UVA.
I mam dość.
Solarium wygląda jak trumna, trzeba tam leżeć bez sensu na wznak, a po skóra śmierdzi suszonymi grzybami.
Ja mam za darmo, ale przede mną klientka weszła na pól godziny i jeszcze zapłaciła za to.
Może mnie ktoś oświeci?
-
nie mówię o korporacjach i spotkaniach wigilijnych na sto par ale o malych firmach, kameralnych wigiliach z szefem, łamaniu sie opłatkiem, zyczeniach, itp.
Ja tego nie znoszę i wiekszosc opinii ktore znam rowniez sa raczej negatywne.
-
Groźna twarz twardego maczo, kwadratowa szczęka, ciemne oczy, gęste czarne włosy, niskie czoło, wyraziste brwi, mocno owłosione ciało, silny zarost na twarzy. Wygląd niezbyt sympatyczny, nie do końca młody, brutalny, ale bardzo męski.
-
Zadałam takie pytanie mojej mamie zaraz po tym, jak dowiedziałam się co kupiła wnuczce pod choinkę - grające, świecące coś. Głośno grające. Czymże zawiniłam? Przecież byłam takim grzecznym dzieckiem...
PS.: Prezent udało się wymienić :)