-
:(
-
byc może bede kiedys przyszła mama i byc moze dlatego co jakis czas czytam
artykuly o dzieciach ale zauwazylam ze na onecie pojawiaj się wylacznie
publikacje ktore opowiadaj o ludziach nieszczesliwych z powodu urodzenia dziecka.
w publikacjach dominuje atmosfera smutku, pryzgebienia. Nie rozumiem tego -
czy rzeczywiscie urodzenie i posiadanie dziecka to tragedia?
-
forum.gazetalubuska.pl/WAZNA-SPRAWA-KODEKS-ZYWNOSCIOWY-t20246.html
Sluchajcie, poczytajcie i sami ocence , mnie to z lekka przeraza. Tego na You Tubie jest cala masa i od cholery na googlach.Jesli to co pisza ma byc prawda chocby w czesci to czeka nas zycie robocikow:/
-
Najpierw trochę wstępu:) Od 4 lat spotykam się z mężczyzną, którego naprawdę kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jest cudowny, uroczy i bardzo opiekuńczy, można powiedzieć ideał...
Ale tak jest dopiero od roku, wcześniej coś kręcił, trzy razy przyłapałam go na dosyć poważnym kłamstwie z czego jedno było związane z inną dziewczyną i smsowym flirtem. W końcu zerwaliśmy, ale bardzo chciał wrócić. Ja, oczywiście ślepo zakochana w końcu się zgodziłam. I w ten oto sposób znowu jesteśmy...
-
Nie zauważyłam kiedy w moim życiu zagościło "ale".
Najpierw niewinnie dość:
- ładnie to zrobiłaś córeczko, ale...
- dobrze się uczysz, ale...
- ślicznie wyglądasz, ale...
Potem coraz bardziej natarczywie:
- świetna z ciebie córeczka, ale...
- kocham cię córeczko, ale...
A teraz widzę, że rozpanoszyło się w moim dorosłym życiu i skutecznie podsyca
niepewność i niepokój.
Mój pracodawca jest ze mnie bardzo zadowolony, ale...
Moi rodzice są ze mnie dumni, ale...
Moja córka uważa, że j...
-
Obejrzałam i zwątpiłam. Na scenę wyszedł mniej więcej 25cio letni chłopak,
który stwierdził, że jego dziewczyna jest bez sensu, i on znalazł sobie nową.
Poproszono tą pierwszą. Laska jak się patrzy, wysoka, zgrabna, ładna. Podobno
traktowała chłoptasia jak niewolnika. Sama tego nie pojmowała, twierdzi, że
układa im się dobrze. A chłoptaś na oczach publiczności wali jej w oczy:
byłaś taka a taka, to koniec, znalazłem sobie nową, która mnie rozumie, nie
poniża, bla bla bla.
Springe...
-
zastanawiam sie od dluzszego czasu (co prawda na razie jest to takie
"gdybanie" tylko, bo jeszcze mloda jestem ;) ) nad mozliwoscia adopcji.
chcialabym miec swoje wlasne dzieci, ale i tez jedno, dwoje adoptowanych.
zawsze mi sie wydawalo ze to musi byc swietne, moc uratowac zycie takiemu
maluchowi ktory inaczej musialby pozostac w domu dziecka.
slyszalam jednak tez wiele opinii, ze czesto rodzice adopcyjni gorzko zaluja
swojej decyzji. otaczaja adoptowane dziecko opieka i miloscia, a ...
-
Bardzo bym prosił o ocenę tego, co poniżej.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Yukka Hakkinen
"Siadam na ławce. Niebo zaczyna się chmurzyć. Chmurzy się coraz bardziej.
Widać, że będzie padać. W spokojny i średnio zabiegany krajobraz zaczyna
wkradać się niepokój. Niczym mrówki, którym grozi niebezpieczeństwo ludzie
zaczynają się szybciej krzątać. Ktoś patrzy w niebo, co chwila
słychać „będzie lało”. Wszystko to przypomina gotującą się wodę. Pojawiają
się pierwsi ...
-
Sam nie wiem po co to pisze. Nawet nie wiem czy dobre forum wybrałem. Ale
właśnie opinia kobiet chyba najbardziej jest mi potrzebna.
Lat 30 mam - w miarę przystojny (żadnych problemów w relacjach z kobietami).
Skończyłem policealne, pracuję zarabiając średnią krajową. Mam żonę i syna.
Pomimo swojej ułomności nigdy nie miałem problemów z kobietami. Czy to ich
ciekawość, czy cokolwiek innego potrzeba matczenie itp ciągnęły ich do mnie
nie wiem. W każdym bądź razie powodzenie u kobiet mi...
-
Czemu ktos na sile chce mi wmowic, ze malzenstwo to jest cos co kazda kobieta
pragnie.
Ze kazda kobieta chce wskoczyc w biala suknie???
Ja nie chce!!
Wkurza mnie to, ze nie jestem akceptowana, za to jakie mam poglady na temat
instytucji malzenstwa. Ja akceptuje tych co chca w nim byc, jednak nie znosze
jak ktos chce mi narzucic swoje zdanie!!!
-
Pomóżcie mi to zrozumieć bo sama nie daje rady...i nie wiem czy to ze mną jest
coś nie tak czy z nim..? Postaram sie jak najkrócej. Mianowice chodzi o
dotrzymywanie obietnic, danego słowa...dla mnie jest to bardzo ważne, jak coś
obiecuje to dotrzymuje,i nie jest to dla mnie żadnym problemem, jak czegoś nie
mogę dokonać, nie potrafię czemuś sprostać to nie obiecuje...po prostu.
Osoba z która jestem, z którą planuje przyszłość, która jak twierdzi kocha
mnie nie potrafi tego. Obiecuje i...
-
Zgodnie z oczekiwaniami 95% ludzi jest jak psy na lancuchu :) To sie
obserwuje tez w rzeczywistosci :) Przykre, ale prawdziwe. Poszukam zbawienia
na wlasna reke :) Pa.
-
Z góry bardzo proszę o poważne potraktowanie tematu i nie
ironizowanie na mój temat, jestem już wystarczająco załamana,
dlatego proszę was o radę. Jesteśmy razem od 12 lat, małżeństwem
jesteśmy 8 lat. Mamy rocznego syna. Wszystko zaczęło się psuć w
zasadzie od tego momentu. Miałam pretensje do męża, że nie zajmuje
się dzieckiem, bo robił to bardzo rzadko i było mi cholernie przykro
z tego powodu. Zawsze wydawało mi się, że kiedy mężczyzna ma syna
jest najszczęśliwszym człowiekie...
-
Mam w mojej najbliższej rodzinie osobę niepełnosprawną. To jest już dorosły człowiek. Pomimo, że jest młodą osobą, nie spotyka się z żadnymi znajomymi, bo ich nie ma w realnym świecie. Nie ma swojej grupy kolegów. Próbuje oczywiście poznac ludzi przez internet (już trzy lata poznaje), ale nie prowadzi to do spotkań w realu, a kontakty internetowe są tylko pozorne na poziomie "cześć cześć". Gdy się mu proponuje pomoc w realnym spotkaniu się z ludźmi, odrzuca każdą pomoc, bo uważa, że wcale nie...
-
A więc, był piękny letni dzień. Mój kumpel miał wtedy osiemnaście lat. Wybrał
się z matką na zakupy. Kiedy wsiadali do tramwaju stanął zupełnie przypadkowo
na sukience trzydziestoletniej kobiety. A kiedy ona zrobiła po schodkach krok
wyżej sukienka na której on stał została i jego oczom ukazał się całkiem
pokaźny tyłek odziany tylko w białe majteczki. Nie wiedząc co robić schylił
się i chciał podciągnąć jej ową sukienkę by zakryć jej nagość. Jednak ona
wrzasnęła "zboczeniec" i buh...
-
jakis czas temu glosiles podobnie faszystowskie poglady? Cos mi smiga w
pamieci nick i jakies wlasnie nie pokazywac sie ludziom, ja codziennie
cwicze, no kurcze, Hitler Jugend, czy jak to sie pisze... Sorki, jesli myle
wacpana.
-
Hej,
spotkałam ostatnio dawno nie widzianą znajomą, jeszcze z czasów liceum.
bez cienia zażenowania opowiadała o mieszkaniu kupionym i wyposażonym jej
przez rodziców, nowym super fajnym samochodzie itd. na pytanie gdzie pracuje
odpowiedziała, ze oczywiście w firmie rodziców, bo nie będzie, jak to się
wyraziła, zapi...dalać za marne 2000 tys. okej, ma szczęście, że nie musi.
opowiadała również, że wybrała się z koleżanką na zakupy - koleżanka kupiła
pasek za 2,5 tysiąca. szybko dodała...
-
Chodzi mi o badania przed zatrudnieniem. Co trzeba zrobić i jakie. Pytam się
różnych ludzi i nikt nie pamięta.
-
ludzie, pomozcie mi wmowic sobie samej, ze czasami nie mozna byc w
goracej wodzie kapanej, ze czasami trzeba poczekac, ze cierpliwosc
jest wazna, ze tak na hopsiup to sie nie da...
mam wlasnego wewnetrznego problema, takiego ze nawet na tutaj nie
chce pisac.
powiedzcie, ze musze po prostu poczekac na dalszy rozwoj wydarzen.
bez emocji, stresu i cisnienia.
z gory dziekoweczka :)
-
Jesteście za czy przeciw?
(zainspirował mnie wątek o homobajkach)