-
Każdy ma coś takiego ,co go męczy,nie pozwala na osiągnięcie wewnętrznego
spokoju.U mnie jest to np.brak pewności siebie;ciągłe analizowanie reakcji
innych w stosunku do mnie,podświadome przekonanie ,że inni są lepsi itd.
Walczę z tym i już chyba jest lepiej ,ale jednak wciąż jest to mój
problem,który utradnia mi wiele rzeczy:pracę,życie osobiste itd.
A co Wam utrudnia(jeśli w ogóle jest coś takiego) życie?
-
wyobrazmy sobie nastepujaca sytuacje:
znajdujecie sie w niewoli (np.poewanie na urlopie) lub pod okupacja innej
nacji i wasza jedyna szansa przezycia jest wyrzeczenie sie waszej religii
i konwercja na inna (islam, judaizm, buddyzm itp. - nie odgrywa zadnej
roli)
Czy zgodzilibyscie sie z tym czy tez zdecydowalibyscie sie byc meczennikami?
Aby utrudnic sytuacje zakladamy, ze z ta nowa religia bedziecie musieli zyc
i ja praktykowac do konca waszych dni..
co wy na to drodzy forumowicze?
...
-
Nie umiem sobie z tym poradzić:Ona mnie kocha,ale fizycznie mnie
zdradziła.Pytam się czy mnie kocha czy tylko mnie się tak wydaje.Jak sobie z
tym poradzić?
-
drodzy forumowicze,
wlasnie zdjeto mi gips i tym samym wracam do brutalnej zeczywistosci...
Czas sie znowu wziasc do pracy, to znaczy nadszedl czas pozegnania z tym forum
i jego wspanialymi uczestnikami..
Bede tu od czasu do czasu zagladal, najprawdopodobniej poznymi wieczorami
albo w weekendy..
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za wspaniale dyskusje, tym ktorych dotknalem
lub urazilem przepraszam (zwlaszcza tych co pisali na moja skrzynke)
wszystkim innych co mnie tolerowali lub chwalil...
-
Dlaczego tak łatwo jest być konformistą?
Co sądzicie o non-.?
-
No wlasnie, co bym zrobil wtedy ? Znam siebie na tyle i wiem, ze nigdy nie
robilbym z tego publicznej debaty. Moja wewnetrzna potrzeba prywatnosci nie
pozwolilaby mi na obnoszenie sie z tym, czy na ulicy, podczas parad, w
dyskotekach czy tym podobne. Krzyczac, ze jestem X sciagam na siebie Y.
Zostalbym w przytulnym kaciku swego gniazdka, ze swoim partnerem. Rozumialbym,
ze skoro moje preferencje nie zakladaja obecnosci kobiety w moim zyciu, nie
wyglupialbym sie z adoptowaniem dzieci. ...
-
"Prawdziwie wolny czlowiek to ten ktory nie potrzebuje niewolnika"
co o tym myslicie ?
-
jakie doswiadczenia w zyciu najbardziej zaszkodzily twojemu "morale"?
a co je podreperowalo?
i skad wziales materialy na budowe swego kregoslupa?
:)
-
Jestem tutaj od kilku miesięcy. Zdążyłam poznać i polubić sporo osób, ale też
sporo z nich odeszło :( Inni pojawiaja się sporadycznie.
Kwieto, Toi, onnanochito, janusz_b, bird_man... ej, smutno.
Bardzo nie lubię takich rozstań, mam zawsze dotkliwe poczucie opuszczenia :(
Po odejściu kolejnego forumowicza nie mam ochoty długo rozmawiać z nikim.
Nie chcę doswiadaczać tego uczucia, nie radzę sobie z nim.
Wiem, że następni Goście forum też będą ciekawi i wspaniali, ale ja pragnę
jakiejś...
-
Jacy jestescie? Jacy jestesmy?
Dlaczego konczac "dobre" studia ciagle nie wiemy co ze soba zrobic?
Dlaczego nie wiedzac, czego naprawde od zycia chcemy nie potrafimy sie cieszyc,
tym co jest nam dane?
Dlaczego krytykujac stereotypy bezwiednie sie im poddajemy?
Czy jestesmy silni swoja slaboscia?
Czego sie boimy?
Skad prychodzimy? Dokad zmierzamy???
-
Mój mąż,z którym już nie jestem 1 rok i 8 mies., miał ciężki wypadek za
granicą. Ledwo przeżył, miał ciężki uraz mózgu i liczne operacje. Żyje i wrócił
do pracy, ale to, co z nim przeszłam, było straszne! Najpierw, po wyjściu ze
szpitala, zamykał się całe dni w ciemnym pokoju i nie chciał nigdzie wychodzić,
denerwował go hałas, bał się jak 2-letnia córeczka do niego podchodziła, a
potem... wszystko mu przeszkadzało, zrobił się nerwowy, złośliwy i agresywny!
Wytrzymałam tylko 7 mie...
-
Sam niewiem co jest ze mna nie "tak"? Zatanawiam sie o co chodzi??? Nieumiem
sobie znalesc dziewczyny, sadze ze jestem romantyczny i co ztego idzie takze
niesmialy, co jest najgorsze kiedy widze szczesliwe pary, lub cos o nich czytam
potrafie wpasc w taka zlosc, ze juz kilkukrotnie odbilem tynk ze sciany golymi
rekoma, nienawidze tego!!! Niepotrafie byc szczesliwy, ostatnio niemam ochoty
na nic, niepotrafie sie nad niczym skupic, niczym zajac jedyne co robie to
cwicze aby opanowac...
-
zwariuje! nie wytrzymam w tym zwiazku. On nie znosi naciskow a ja jego ciezkich
nastrojow. przedwczoraj sie upilam. i to sie znowu powtorzy. dostaje
obledu!!!! "kochanie to nie ma z toba nic wspolnego, ale ja chyba wpadne w
furie, jesli ktos (czyt.ja) bedzie mnie naciskal." jak do cholery mam to
rozumiec??? to nie ma ze mna nic wspolnego,ale czuje jakbym miala pasc pod
ciezarem jego cholernego, grobowego nastroju. do cholery, przeciez inni ludzie
tez maja ciezka prace i zasranych ...
-
Nie chciałam zaczynać tego wątku ani pisać na forum... Nie chciałam znów poczuć
się żałosna i stwierdzić że po raz kolejny przestaję sobie radzić...Nie
chciałam zawracać Wam głowy sobą, skoro jest tu tak wiele ludzi naprawdę
potrzebujących pomocy...Nie chciałam pozwolić sobie na rozczulanie się nad
sobą, bo wiem dobrze że do niczego to nie prowadzi... Nie chciałam...
Ale piszę choć znów wściekam sie na siebie za swoją słabość...
Powiedzcie Kochani... czy znajdujecie czas by w ty...
-
-
Hej! Problem jest prosty, jeznakze smutny. Mam kumpla w klasie, ktory zaczyna
rozkrecac sie z narkotykami. Gdy pytalem sie, dlaczego odpowiedzial : te zycie
jest do dupy, nie istnieje cos takiego jak szczescie, ci ktorzy sa szczesliwi w
rzeczywistosci tylko tak im sie wydaje.......zycie jest do DUPY, a tak jak
sobie cos przypale, zapominam o tym ze starzy sie czepiaja i jest po prostu
fajnie.........nie potrafie mu wytlymaczyc, ze zycie nie jest z gory spisane na
złe, ze moze byc ...
-
Czesc!
Od dwoch lat jestem mezatka. Na te swieta mamy jechac do tesciow. Moi
tesciowie uwielbia telewizje. Niewiem czy uda nam sie nawet wigilie zjesc bez
wlaczonego telewizora. U nich w domu to normalne i nawet jak goscie przychodza
to telewizor gra, tylko ciszej. tesciowa mowi :zawsze moze cos byc ciekawego.
ja sie nie moge rzadzic ale robie sie wsciekla . Maz mowi ze przesadzam i ze w
wiekszosci domow telewizor ustawia sie w pokoju goscinnym zeby wszyscy mogli
wygodnie oglada...
-
Jakie macie doświadczenia związane z depresją?
-
-
Tekst o prowokacji GW został ocenzurowany,że
niby "Błąd"... tekst nie został puszczony.., to
znaczy,że GW jednak coś ma za uszami...