ludzie

(4320 wyników)
  • Moja ,,toksyczna" przyjaciółka pojawiła się jakieś 3 lata temu. Poznałam ją w sieci, ale znajomość szybko przeniosła się do realnego świata. Byłam zauroczona cudowną osobą, samotną kobietą sukcesu, z pasją wykonującą swoją pracę. Wprowadziłam ją w swoje ,,środowisko". Moi znajomi byli nią zauroczeni, nikogo nie zastanowiło, dlaczego ta urocza osoba nie ma żadnych przyjaciół. Szybko ich ,,kupiła" swoim niesamowitym sposobem bycia. Obydwie miałyśmy też problem, toteż stałyśmy się swoimi ...
  • na Onecie, w dziale Big Brother, jest sonda, której temat brzmi: "Co sądzisz o zwycięzcy programu Bog Brother?" niezła literówka ;-)
  • zaznaczam, ze nie jest to erytrofobia. wystarczy, ze ktos mnie o cos zapyta , popatrzy sie itp oblewa mnie straszny rumieniec-czuje jak krew mi uderza do głowy nawet uszy pieką co ja mam zrobic?/ nie jestem nieśmiała.wrecz przeciwnie choc odkad zaczeło mi sie to dziać zaczynam unikac ludzi tak sie nie da rady zyc.wynki badań wyszły mi dobre.co ja mam zrobić??prosze pomóżcie, doradzcie. niedawno przyjaciólka poradziła mi akupunkture.moze ktoś korzystał.??
  • I jak to osiągnąć? Tak wiele osób radzi innym: zrób coś dla sienie, pokochaj siebie, realizuj siebie. No tak. Słowa zrozumiałe - tylko jak to wprowadzić realnie w życie, kiedy ja i ja to dwie nielubiące sie osoby. Wydaje mi się, ze to tylko taka słowna zapchajdziura, coś, co ma niby pocieszyć, nastroić optymistycznie, ale w sumie nie pomaga - bo jak? Gdybym potrafiła siebie lubić, żyć w zgodzie z możliwościami i oczekiwaniami, prawdopodobnie nie byłoby mnie tutaj.
  • dać sie wyprowadzić z równowagi, podnieść głos i zaatakować swojego pacjenta podpierając się argumentami, które są niczym innym jak najskrytszym zwierzeniem owego pacjenta? Czy to co uslyszał od pacjenta może mu posłużyc do ataku na niego? Pierwszy raz zobaczyłam swojego terapeutę wzburzonego, zaczerwionego na twarzy i ledwo skrywającego złość... Czy to znaczy, że powinnam zrezygnować z jego dalszej pomocy?
  • Codziennie mogę zliczyć rzeczy, które chciałam, a nawet powinnam była zrobić a nie zrobiłam (zazwyczaj są to rzeczy związane z kontaktem z ludźmi) ale czasem robię też te rzeczy (telefon, pójście gdzieś) ale robię to w moim mniemaniu tak niezgrabnie, że jestem z siebie niezadowolona i ... wpadam w dołek ... Nie wiem na ile to wszystko tchórzostwo i brak charakteru z pewnością częściowo tak ... a na ile niewiara w siebie ... Kiedy nie podejmuję działań, pojawia się flustracja ... J...
  • poznałam faceta jakieś 2 lata temu. Było nam jakis czas fajnie, później już było mniej - skończyło sie zabieganie o mnie, było coraz mniej czasu i obopólne oskarżenia. W końcu ja nie wytzrymałam i zrobiłam pokazowe zerwanie - oczwiście w dwa tygodnie później już żałowałam tego i przepraszałam i tu moje zdziiweinei - zastałam faceta śmierteleni obrażonego. Po jakimś czasie jednak wróciło na tyle do normy, że zaczeliśmy mówić o wracaniu do siebie i zaczeliśmy się spotykać. Tylko, ze...
  • Co czuje człowiek zakochany? Zakochany czuje i przeżywa na wysokich obrotach. Zakochany i objekt zakochania tworzą wspólną całość. Tak zwykło się odczuwać miłość. Wtedy mówi się że połówka odnalazła połówkę. I tak, gdy objekt kochania oddala się, albo nie sprawdza, tak człowiek wpada w rozsypkę psychiczną i czuje się rozbity w kawałkach, stłamszony. Moment 'całosci i wspólnoty' przeżywamy od najwczęśniejszych momentów życia, w kontakcie z matką. Ale kiedyś i od niej musimy ...
  • Moim problemem jest niesmialosc...Moze komus wyda to sie banalne, ale mnie zatruwa zycie... Poszlam na studia zwiazane z nauczaniem jezyka zeby przelamac swoja niesmialosc...Probowalam kilka razy uczyc w szkolach jezykowych, ale nie wytrzymywalam psychicznie- ciagle napiecie, speszenie, stany lekowe.Zalamalam sie i chcialam robic cos innego, ale nie moge znalezc pracy ( co jeszcze bardziej mnie doluje).Jedynie dobrze czuje sie jak ucze indywidualnie.Wtedy jestem soba i mam dobre wyniki w nauc...
  • Właściwie przez przypadek stałam się powierniczką swego kolegi, po prostu byłam w pobliżu i staram się słuchać ludzi. Rozmów było wiele, poznałam jego życie i poważne problemy, które doprowadziły go na skraj załamania. Być może to już jest depresja, ma myśli samobójcze. Jestem jedyną osobą, która o tym wie i nie potrafię mu pomóc! Do specjalisty nie daje się zaprowadzić, ja kieruję się wyłącznie intuicją. Staram się, aby odczuwał moje zainteresowanie i wsparcie, ale mogę mu poświę...
  • Znalazlam to forum po dlugich poszukiwaniach, szukaniu informacji,musze sie z kims podzielic oc mnie gnebi.Wczoraj skierowano moja siostre do szpitala na oddzial psychiatryczny, po drugiej probie samobojczej, drugiej w ciagu dwoch tygodni.Nie wiem jak ja mam sie zachowac w tej sytuacji, mieszkam 1000 km od siostry, nie wiem czy do niej jechac teraz czy jak wyjdzie ze szpitala, jest z rodzicami.Niby nie miala problemow prace, chlopaka, znajomych, i nagle zaczelasie dziwnie zachow...
  • Już nie potrafię sobie z tym radzić. Nigdy nie potrafiłam,ale teraz to się nasila. Ciągle wydaje mi się, że mnie nie zaakceptują. Że jestem od nich inna, gorsza. Wiem, ze to typowe. Ale jednak ludzie potrafią jakoś z tym żyć. Ja się staram, robię mnóstwo rzeczy, a jednak wciąż jest mi źle z tym, jak odbierają mnie ludzie. Wszystko biorę do siebie. Boję się odrzucenia. Cholera, ja chcę coś z tym zrobić!!! Pomóżcie mi jakoś, co?
  • Kochani, blagam pomozcie. Chodzi o sprawy sercowe, mialam faceta i niestety nie wyszlo - zostawil mnie. Jestem z innym ktorego bardzo kocham i wlasciwie byl moim najlepszym przyjacielem kiedy bylam z tamtym, wlasciwie to On mi zawsze byl blizszy. Ale cholera nie moge zapomniec tamtego pierwszego, mysle o nim, zaczepiam go, sni mi sie.Mam z tym naparwde powazny problem, musze to wszytko ukrywac. Blagam poradzcie co zrobic - ja naparwde chce byc z tym z ktorym teraz jestem mam z ...
  • No wlasnie, temat ktory jest mi bardzo bliski. Ogromna wiekszosc ludzi uwaza zoofilie za cos odrazajacego i chorego. Nieraz jest tak, ze tacy ludzie dopuszczaja pod pewnymi warunkami homoseksualizm. Stad pytanie : dlaczego niektorzy z was uwazaja, ze homoseksualizm jest w miare w porzadku a zoofilia to juz jakis gigantyczny odchyl od normy ? W zadnym razie nie chce sugerowac, ze homoseksualizm jest czyms niewlasciwym. Nie jestem homoseksualista jednak rozumiem takich ludzi. Nie przeszkadzaja ...
  • No cóż, dopadła mnie insomia i zaczęły się demony budzić. Wyrażam na tym forum swają frustrację wynikającą z niedostosowania do natury ludzkiej. Otóż całe to dobieranie drugiej połowy to jakaś cudowność. W znaczeniu dziwność. Gody w naszym gatunku, a może raczej w moim kręgu kulturowym to forma, gra i pozory. Otóż - z tego co widzę - zwyczjanie nie można być sobą, okazywać uczuć, zaangażowania i przywiązania - wtenczas druga strona bierze to za pewnik i się już zupełnie nie in...
  • Dzis na przystanku widzialem dosc wysoka, szczupla kobiete, blond farba, wiek ok. 35-40, chudawe nogi, lekka oponka ubrana...jak nastolatka. Sandalki, blyszczaca zlotawo spodniczka, bluzka z jakims rozem. Taki niedostrojony ten stroj :-D nieco. I sobie pomyslalem, ze moze ona mysli, ze jak ubiera sie jak nastolatka (ale byla ubrana w zlym guscie), to inni beda ja odbierac jako mlodsza i bardziej beztroska? Jak myslicie, czy noszac jakis ubior wyrazamy jakas psychologiczna prawde o sobie. ...
  • Jazdy.(9)

    Mam straszne 'jazdy'. Zawsze miałam lekkie, ale teraz z powodu nagromadzenia różnego rodzaju stresów to się skumulowało. Wiem, że ranię tym i pewnie zniechęcam mojego chłopaka. Często mówię rzeczy, które są pewnie dla niego bardzo przykre i niemiłe. Ciężko mi ostatnio kontrolować swoje emocje. Łapię jakieś dołki, ale przede wszystkim wymyślam sobie problemy, a raczej z małych problemów tworzę w głowie mega problemy, z którymi nie wiem jak sobie radzić. Może mam rzeczywiście dziwny okre...
  • nie oczekuję porad, że wszystko będzie dobrze, że mam jeszcze całe życie przed sobą. niczego nie mam przed sobą. mam 35 lat. nie mam nikogo. ani rodziny, ani męża, ani dzieci, ani znajomych, nikogo. jestem totalnie sama. nigdy nie pracowałam. nie mam mieszkania, meldunku, niczego. na razie mam z czego żyć, ale jak długo, nie wiem. studiuję. jestem dopiero na II roku. po co studiuję? skoro i tak nigdy nie znajde żadnej pracy. nie mam doświadczenia, kto przyjmie kobietę bez doświa...
  • Wiele osób żyje w strachu przed popełnieniem grzechu niewybaczalnego. Z wychowania religijnego wynieśli, że istnieje coś takiego, jak grzech niewybaczalny, a potem, kiedy popełnili w życiu coś, co wywołuje w nich wyrzuty sumienia, zaczynają się zastanawiać, czy nie popełnili grzechu śmiertelnego. Kiedyś w takiej sprawie szło się do księdza. Teraz, kiedy autorytet księdza mocno upadł a wielu z nich okazało się Tajnymi Współpracownikami, ludzie szukają odpowiedzi w internecie. Osoby...
  • kochani, czy ktoś ma podobny problem: kiedy muszę się zaprezentować gdzieś na forum (coś powiedzieć/zatańczyć/pokazać), coś mnie wewnętrznie paraliżuje. wiem, że jestem w stanie tą czynność bardzo dobrze zrobić i kiedy jestem sama i trenuje to wychodzi perfecto. Ale kiedy ktoś na mnie patrzy i słyszę: no to pokaż co potrafisz, czuję jak moje ciało momentalnie się usztywnia i wychodzi mi coś groteskowego. To chyba wstyd przed tym, że inni na mnie patrzą, nie potrafię się skoncentr...
Pełna wersja