-
Witam,
Chciałbym się dowiedzieć, czy znacie może jakieś techniki lub ćwiczenia na wzmocnienie ego. Nie chodzi mi o żadne ezoteryczne bzdury jak skupianie many, regulacja przepływu chi, czy jeszcze jakieś inne dziwactwa, ale raczej o trening jakiemu możnaby się poddać, by zyskać nieco pewności siebie.
Mój problem jest zapewne dość powszechny - (zbyt?) niska samoocena, nieśmiałość, nadmierna skromność, wstydliwość i co tam jeszcze pakiet "czerwieniących się" obejmuje. Ogólnie rzecz biorą...
-
Ciekawa jestem co myślicie o wypowiadaniu uczuć na temat ciąży?
Ogólnie przyjete zachowanie jest takie że kobieta ma się cieszyć być
szcześliwa z tego stanu i że będzie wszystko dobrze itp...
Akturat jestem w ciąży i mój stan jest bardzo negatyny do całej
sytuacji bo facet uciekł na wiadomość o ciąży a również dlatego że
nie mam żadnego insktynktu macierzyńskiego...
I teraz...
Jeśli rozmawiam z znajomymi, lekarzami, wszyscy są oburzeni moim
tokiem myślenia i zachowania. Jeśli wspo...
-
czy tych ktorych nie ma na naszej-klasie mozna podzielic na dwie grupy:
- uwazajacych sie za takich asow i ludzi sukcesu, majacych wysokie poczucie wlasnej wartosci, ze nie muszacych wklejac zdjec, wpisywac swoich szkol, ciekawych znajomych itd.
- nieudacznikow, nigdzie nie wyjezdzajacych, takich ktorzy nic nie osiagneli, ani ladnie nie wygladaja, ani nie maja pracy, partnera, dzieci, ani znajomych zbyt wielu
?
jakie sa plusy niebycia na naszej-klasie? czy za jakis czas to ze ktos sie...
-
Dnia 20 stycznia 2011 r. w programie "czarno na białym" (tvn24) grupa psychologów publicznie tworzyło portret psychologiczny Jarosława Kaczyńskiego. Politycznie od zawsze trzymam się od tego pana baardzo daleko, co nie zmienia faktu nieetycznego zachowania się szanowanych i uznanych psychologów.
"ETYKA ZAWODU PSYCHOLOGA
Chciałbym odnieść się do diagnozowania (w formie "komentowania" lub "portretowania psychologicznego") na forum publicznym jakiejkolwiek osoby ludzkiej przez specjalistę -...
-
...wpływać na innych ludzi, rozmawiać z nimi, dyskutować, zawierać
kompromisy, wtedy, gdy w ich zachowaniu coś Wam się nie podoba, czy
przemilczacie, odpuszczacie, czy w ogóle darujecie sobie kontakt z
taką osobą (pod warunkiem, że jest to możliwe)?
€--
Ech, życie, życie... :)
-
Mam prawie 30 lat, ale moja matka ciągle potrafi mnie wkurzyć jak mało kto.
Chodzi o to, że po raz kolejny zachwyca się jakąś osobą (zwykle są to moje
rówieśniczki), która skończyła bylejakie studia (ja skończyłam b. dobre), nie
ma zainteresowań (ja jestem mocno oczytana), prowadzi dom i wychowuje dzieci
(ja także prowadzę dom a dziecko niebawem będzie)... Ogólnie jestem od tych
źródeł ochów i achów lepsza na większości płaszczyzn. Ostatni "zachwyt" na
dodatek wygląda jak potwór z lat 8...
-
Nie potrafię pojąć dlaczego, jeśli ktoś ma świadomość, że ktoś mu
zagraża/ nie jest lubiany/ jest samotny/ nierozumiany/ nieufny/
itp. - to zaraz posądza się go o urojenia.
Nie żyjemy na przyjaznym świecie. Świadomość tego świadczy o
inteligencji. Ważne, aby wiedzieć, że nie wszyscy są źli, ale na
większość nie można liczyć.
-
No więc tak.
Jestem z facetem, spotykamy się itd. Nie jest chodzącym ideałem (ja
też nie), ma pewne denerwujące nawyki, czasem wykręci jakiś numer.
Na przykład ma taka brzydką koszulę, którą nosi, poprosiłam, żeby
nie nosił jak się spotykamy, bo jest nieładna, ma inne, ładne, niech
na spotkania ze mną zakłada te ładne. No nie jest to chyba jakieś
straszne poświęcenie z jego strony tak sobie myślę. No i czasem przy
mnie zakłada tą brzydką koszulę, może przez roztargnienie, może...
-
Czy nie budzicie sie rano z uczuciem ze zycie ucieka a wy wlasciwie nie
robicie nic aby przezyc to zycie tak jak marzyliscie. Czy nie dobija was ta
normalnosc, ta monotonia. Ja juz nawet nie mam marzen, moim marzeniem jest na
dzisiaj zeby ten garaz w koncu skonczyl serwis mojego samochodu. A bylam taka
slodka romantyczka ach teraz ... zal zal.
-
Witam,podczytuję sobie was trochę i dziś się w końcu ośmieliłam
odezwać.."znamy" się ponad rok,gg,smsy i rozmowy telefoniczne..kontakt bardzo
częsty,codziennie przez jakiś miesiąc dwa potem ochłodzenie i tak to się
powtarza ...nie widzieliśmy się jeszcze bo on ciągle zasłania się brakiem
czasu,teraz już otwarcie twierdzi,że mamy całe życie na to i ogólnie po co się
spotykać...w międzyczasie kilka razy kończyliśmy znajomość bo ja nalegałam na
spotkanie i nie podobało mu się to,ale potem...
-
nie mam nikogo na tym swiecie, nikogo bliskiego, komu moge sie wygadac,
wyzalic z trosk...Nie odcielam sie od ludzi-mam rodzicow, rodzenstwo, mnostwo
znajomych,ale...Rodzice bardzo zawiedli moje zaufanie, oni o tym wiedza,
kontakty z nimi sa teraz przyjazne, ale nie wylewne i
przyjacielskie,rodzenstwo mieszka daleko, a znajomi? Myslalam ze wsrod nich
mam przyjaciol, ale jakze prawdziwe jest powiedzenie, ze przyjaciol poznaje
sie w biedzie, kazdy zajety soba, zaczal sie ped za kari...
-
Zaskoczył mnie bardzo olbrzymi odzew na list córki niszczonej przez własną
matkę. Opowiedziano wiele historii począwszy od kryminalnych przypadków a
skończywszy na zwykłej nieumiejętności rozmawiania i porozumiewania się. Do
każdego z nich należałoby podejść w sposób odmienny. Wspólna była zależność
psychiczna i/lub finansowa.
Sporo powiedziano, jak ma się w tym wszystkim znaleźć kobieta. Nie było nic o
tym, jak ma postępować mąż tej kobiety. A przecież jego rola w tym układzie
...
-
Światu się tylko wydaje, że coś dzieciom daje!
Człowiek to istota samo finansująca się i niczyjej pomocy nie potrzebuje, bo
sama na siebie pracuje! Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja
dziecku i na to wyszło, że nikt z nas dzieciństwa nie dostał, ale jak to
idiotom wytłumaczyć?
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.
-
Jak w temacie. Ostatnio drażni mnie pewne zachowanie mojej
przyjaciółki. Otóż gdy ona pyta co u mnie, ja odpowiadam jej dosyć
szczegółowo. Jak ja pytam co u niej na ogół odpowiedzią jest "nic
nowego". W końcu w trakcie rozmowy wychodzą pewne rzeczy, ale np.
nie rozumiem, dlaczego tak jakby ukrywa gdzie jedzie na urlop, z
kim, czymś jest ostatnio zajęta, nie chce zdradzić czym, o swoim
dziecku też prawie nie mówi. Najchętniej opowiada o innych ludziach
(plotki, obmowa). Mam już t...
-
Dlaczego ludzie celowo gorszą innych?
Co chcą przez to osiągnąć?
-
W dzisiejszych czasach trudno człowiekowi znaleźć drogą, którą ma postępować.
1. widzę, że faceci pragną niskich kobiet z dużym biustem, oczywiście
blondynek bez kg. nadwagi, młodej, wysportowanej, gotowej na seks w każdej
chwili i miejscu, szalonej a ja pragnę wrażliwości, ciepła, tolerancji,
pomyślenia, że może to co ja czuje też jest ważne. Jak znaleźć odpowiednie
ultimatum? Jak się dopasować do potrzeb obu partnerów?
-
Mam juz prawie 24 lata i nadal jestem samotny. nie zapowiada sie bym
mógł miec dziewczyne, poprostu nie potrafilbym sie dogadac, w ogole
strasznie wstydliwy jestem jak mam cos zalatwic, zawsze tak bylo. a
co dopiero podejsc do dziewczyny i chociaz czesc powiedziec.
mi pozostal juz chyba tylko komputer i walenie przed komputerem no
bo jak nie potrafi sie w ogole z dziewczyną związac to nic innego w
tym zyciu nie zostaje. a tak ogolnie to samotnosc otacza i smutek.
nienawidze oj...
-
Ostatnio bardzo mnie ten temat dotyka a to za sprawa mojej nowej kolezanki z
pracy. Jest tak "oddana" swoim szefom ze az mi niedobrze. Przyklad:
Szefowa (rzuca przechodzac obok): O boze jaka jestem glodna, nie mialam dzis
czasu na lunch.
Kolezanka (bardzo przejeta, zatroskana): Chcesz bananka? Mam bananka ze soba
ale go nie zjem, chcesz?
Szefowa (Nie zatrzymujac sie, przechodzac dalej): NO, moze , tak,nie nie
wiem...
KOlezanka po tym wstaje, wyjmuje ze swojej torby "bananka" i brz...
-
Mówi się, że miłość matki do dziecka jest najprawdziwszą miłością
jaką człowiek może dostać.
W sumie jest to sama słodycz...
Ale czy ten obraz nie jest zanadto wyidealizowany?
Czy nie ma matek, ktore wręcz swoim postępowaniem nie udawadniają,że
nienawidzą swoje rodzone dzieci. Nie kochają. Są matki, które
kaleczą, zabijają swoje potomstwo.
I czy matka w ogóle może nie kochać swojego dziecka, tak od zarania?
Jeżeli tak, to dlaczego?
Tamat w sumie tabu. Które dość trudno obali...
-
Jestem po 5 spotkaniach z psychologiem.Motywem spotkań były kwestie
nerwicowe.
Psycholog po wysłuchaniu wyznacza mi terapię na okres 11
miesięcy.Oczywiście spotkania są płatne,4 razy w miesiącu.Każde
spotkanie trwa co do sekundy 55 minut.
Psycholog nie ma na mnie patentu,oferuje mi psychoanalizę,to
śmieszne.
Znacie może w Warszawie bezpłatnych fachowców?Dziękuję za
życzliwość,pozdrawiam