-
Na piątkowe popołudnie przy zakupie GW dorzuciłam jeszcze brukowiec VIVA, gdyż
kosztował 0,99 gr (regularnych 5 zł czy ile to kosztuje w życiu bym za to nie
dała ;)).
Gazeta kosztuje tak mało chyba po to, żeby wszyscy ją kupili i przeczytali te
dyrdymały w wywiadzie, którego fragment jest tutaj
polki.pl/viva_artykul,10014786,0.html i tutaj
polki.pl/viva_artykul,10014786,0.html
Szczerze żal mi jej męża.
I abstrahując od tego, czy pani Górniak nie ma absolutnie żadnej potrzeby
prywat...
-
Mamy 10-tygodniową córeczkę, którą bardz kochamy.Niestety od czasu porodu (a może trochę wcześniej)coś między nami prysło. Tak jakby Miłośc męża została przelana na naszą córeczkę a dla mnie nic nie zostało.Przecież jeżeli ktoś wcześniej kochałby się prawie non stop, to nie jest normalne, że teraz może bez tego żyć.A może wspólny poród miał znaczenie?Rozumiem że On jest zmęczony i przepracowany ale kiedyś to nie stanowiło problemu.Poza tym ( to chyba najsmutniejsze)nie ma przytulania,całusków...
-
Przed 9 miesiącami pojawiła się w naszym życiu córcia i wtedy skończyła się
moja wiara w to, że kiedykolwiek mój mąż, z własnej inicjatywy mi pomoże,
albo zauważy, że opiekując się 24 godziny na dobę maleństwem mogę być
wykończona! Czytałam w gazetach artykuły o wspaniałych tatusiach i
zastanawiałam się czy tylko ja mam takiego pecha? Czy wszyscy pozostali
tatusiowe to naprawdę tacy wspaniali mężczyźni?
-
Witam
Jesteśmy ze sobą ponad 8 lat, ale od jakiegoś czasu po prostu nie mogę wytrzymać ze swoim chłopem. Wszystko, generalnie wszystko mu przeszkadza, cała wina za zło tego świata obarcza mnie, jak się o cokolwiek spytam jest to odbierane jak przywalenie się do biedaka, który jest taki nieszczęśliwy. Ciągle wszyscy czegoś od niego chcą (uciśniony biedak), doszło do tego , ze nawet jak spytam czy napewno zrobi zakupy, zgodnie z tym co dzień wcześniej obiecywał, to też jest problem i stwierdze...
-
Mój całkiem niedawno poślubiony mąż postanowił się troszkę "dowartościować" i
zaprzyjaznic się z jakąś kobitką (którą poznał zresztą na kilku dniowym
wyjeździe typu "delegacja").Kiedy wrócił w zasadzie było ok ,ale coś tam
sobie bez przerwy klikał na gg ,przyznawał sie wprawdzie ,że rozmawia z nią,
ale archiwum za każdym razem dokładniutko wyczyścił:)Te rozmowy miały wg
niego dotyczyć tego wyjazdu ,tego co tam się działo,itp. Ale już niedługo
okazało się ,że ma też ukrytą zablokow...
-
czytam to forum czasem, aż postanowiłam napisać coś o sobie, moze coś podpowiecie, doradzicie, za co będę wdzięczna.
jestem mężatką, mam 2 dzieci (5 i 3 lat), po ślubie 8. Właściwie mój związek z mężem zawsze był burzliwy, zawsze było między sporo kłótni, jak tak spojrzę w tył, w czasy przedślubne, ale bylismy mocno za sobą, ślub brałam będąc bardzo szczęśliwa, cieszę się z naszych dzieci i ogólnie byłoby ok, gdyby nie nasze kłótnie, kłótnie zaczynające sie z reguły o pierdoły.
Napiszę co...
-
Nie wiedziałam jak mam zatytułować ten post. Problem niby nie ogromy, ale mnie dręczy i to mocno. Moja mama najzwyczajniej za świecie nie lubi mojego męża. Nie akceptuje.
Nie daje tego mocno do zrozumienia. Nigdy mi tego nie powiedziała. Ale to widać... Czasem gdy odwiedzamy rodziców mama siedzi i nic nie mówi, nie komentuje. Wiem, że np nie zgadza się z tym co mówi mój mąż, ale milczy- co nie znaczy, że po minie nie widać co myśli. Chyba z dwa razy doszło między nimi do małej wymiany zdań....
-
Chciałam Was zapytać o zdanie.
Rozwodzę się z mężem po 18 latach małżeństwa. Mąż zaczął szukać atrakcji poza związkiem. Ja go wciąż kocham, ale to już nie ma znaczenie.
Do rzeczy. Mamy dwie córki (10 i 15 lat). Dzieci mieszkają ze mną. Tata spotyka się z nimi w sobotę lub niedzielę na kilka godzin. W tygodniu go nie ma, w życiu codziennym go nie ma. Raz na miesiąc zabiera w tygodniu dziewczyny do kina.
Mąż jest właścicielem i prezesem firmy, dodatkowo jest dyrektorem zarządzającym w inne...
-
Jesteśmy razem ponad 8 lat, 1,5 roku po ślubie.
Nigdy nie było super - były okresy fantastyczne, ale było też mnóstwo smutku,
rozpaczy, łącznie z rzucaniem pierścionkiem zaręczynowym.
To zawsze ja bardziej kochałam. On mówił że nic nie jest w stanie mi
zagwarantować, a przysięga małżeńska nic dla niego nie znaczy - będzie jak
będzie, a on nie chce mi obiecywać, że będzie dobrze, bo tego nie wie. Lubi
towarzystwo innych kobiet. Z seksem problem jest już od ładnych paru lat, za
wyjątkiem...
-
A może któraś będzie z was znała odpowiedź na mój problem. Przed ciażą
spotykałam się z moim dotychczasowym mężem pół roku .Wiem że to krótko ale
znaliśmy się juz wcześniej.W grudniu 2001 roku zaszłam w ciążę. Nie bardzo
było nam to na rękę bo ja jeszcze studiuję.Obydwoje nie mieliśmy dobrej
pracy.lecz naciski teściów i rodziców zrobiły swoje. Obecnie jestem
szczęśliwą mamusią cudownej córeczki Dominiki. Lecz jak sam temat wskazuje
mam dość męża. Może to moje uronienia ale niewiem...
-
Witam, dziewczyny mam pytanko. Jak to u Was było... Czy od razu jak
się
poznaliście wiedzieliście że to TEN/TA? Czy to przychodzi z czasem?
Ja jestem
pewna tego że mój FACET to ten, ale ostatnio podczas kłótni mój
facet
powiedział mi że on na początku tak myślał, a teraz wydaje mu się że
jednak to
nie TO. Był zły, mam nadzieję że to w złości było powiedziane. Jak
było u Was?
Pozdrawiam.
-
Czytam o tych problemach jakie tu poruszacie i wychodzi mi, że jestem max
szczęśliwa....
Gdy się poznaliśmy ja miałam 22 lata, on 19 po miesiącu nie widzieliśmy poza
soba świata - nie było problemu kiedy powiedziec KOCHAM - samo wyszło i oboje
wyznaliśmy to sobie nawzajem równocześnie...
On sam chciał abyśmy razem zamieszkali - rodzice nas do tego zachęcali, nigdy
się z żadnymi z nich nie żarliśmy - kochają nas bardzo..
Nie było podchodów z rozmową o ślubie - nikt przed tym temat...
-
Faceta, ale nie kandydata na męża. Może kochanka, przyjaciela...
-
A potem dzieciom?
Tak sobie przypomniałam jak kiedyś u nas w domu wybuchła o to kłótnia. Otóż
dzieci głodne marudziły przy stole więc podała im zupę, żeby w spokoju
obsłużyć męża, siebie i zjeść.
A tu nagle gromy się na mnie posypały, że co ja dzieciom pokazuję, że najpierw
ma jedzenie dostać ON!
No i zdębiałam!
A u WAS w domu jak? Oczywiście chodzi mi o sytuacje, gdy możliwe obsłużenie
równocześnie wszystkich.
-
Kurcze mam dość mojego męża, który, jak przychodzi do domu, to uwaza, że
wszystko mu sie należy, i pomaga mi tylko przy kapieli malucha. I jeszcze ma
pretensje, że jest brudno!!!!!!!!!! W nocy spi jak suseł, podczas, gdy ja
chodzę, np. juz druga godzine z małą na rekach. AAAAAA i w dodatku jeszcze
hrapie, i mała nie może spac. Jak na złość, jak ona juz zasypia to jej tatuś
hrrrrr, i już oczka otwarte i bezzebny uśmiech szczęścia, że widzi mamusie.
oooooooo, czasami jak juz mała za...
-
Hej moje drogie.
Chciałam rozpocząć nowy wątek. mój problem (jak dowbrze wiedząniektóre
forumowiczki) polega na tym, że moje wynki są OK. Ostatni jak byliśmy u
lekarza to zaproponowałam mu monitoring cyklu na co on odpowiedział mi że
jezt pewien na 100% że mam owu. i jeżeli chcę wydać 120 zł to proszę bardzo
ale on nie widzi potrzeby. Niestety wyniki mojego męża odbiegają od normy jak
to delikatnie powiedział gin. Zalecił powtórzenie badania nasienia, gdyż
poprzednie nie zrobiliś...
-
Tydzień temu zrobiłam test ciązowy,wyszedł pozytywnie:):) wczoraj poszłam do
ginia i potwierdził ciążę. Mąż jeszcze nic nie wie ale jutro chciałabym
zrobic mu miłą niespodzianę.Może macie pomysł w jaki sposób powiedzieć
męzowi? jak powiedziałyście rodzince o dzidziusiu:):)??