-
To u mnie dzisiaj. Wszyscy chorzy. 2 zasmarkanych maluchów, ja wstająca żeby czyścić nosy i karmić tudzież poić starszaka co 1 h. Pęka mi łeb i rozwala gardło. Płacz niby biednych dzieci irytuje jak rzadko kiedy, mam ochotę się przed nimi ukryć w mysiej dziurze i spać, spać spać. A tu znikąd pomocy. Przewijaj, podawaj syropki, wycieraj noski (zaraz się zbełtam). Przeglądam forum k.p. no tak jdynie słuszny orofar max nie wchodzi w grę. Po głowie tłucze się maksyma s. j. Leca, że ludziom przyda...
-
Ponieważ jak już wspominałam, jestem nowa nie tylko na forum ale i w temacie ciąży mogę mieć pytania, które mogą być dla niektórych śmieszne.
Chciałam się zapytać ile z Was korzysta z kąpieli. Czy gorąca kąpiel jest bardzo niewskazana?
Zdecydowanie wolałabym prysznic, ale niestety tutaj póki co, takiego elementu nie zainstalowano.
Czy powinnam zrezygnować z tych kąpieli i przejść na tzw opłukiwanie się??
Jestem w ok 5 tyg. ciąży i z dnia na dzień czuję się coraz gorzej (mam na myśli mdł...
-
Nie wiem jak się zachwoac, wkrótce sa imieniny teściowej, w sumie to nie lubie
jej, bo cały czas mowi ze buntuje jej syna, ze zabraniam sie z nimi widywac,
jedym słowem jestem najgorszym, złem jakie go spotkało:(, teraz nie wiem co
zrobic, mąż sie wybiera a mi sie nie chce, a może pojsc i pokazc jej ze nie
jestem taka zła??sama juz nie wiem:/ prosze o rade
-
Mój przedszkolak znów chory, ja chora, ale w pracy, byle do 16,
wyglądam fatalnie i czuję się tak samo, za oknem deszcz, mąż się nie
odzywa, zresztą mijamy się w drzwiach. Po powrocie z pracy czeka
mnie opieka nad chorym dziecięciem, marudzącym, domagającym się
nieustannej bliskości. Nie mam siły.
-
Piszę, bo bardzo jest mi cięzko - mam syna, 7 lat, chodzi do zerwóki. jest naszym jedynym dzieckiem, mądrym, wysportowanym, nie kłamie, jest miłym, zywym chłopcem. Poniewaz jest jedynakiem, jest , chcąc nie chcąc- nieco rozpieszczony. Czasem myslę, ze ustawił nas sobie - załozmy ze sa w planie 4 rzeczy do zrobienia, a ja mu na 4 nie pozwalam bo cos tam (np. wyjśc na pole bo ma gorączke) - to dostaje histerii, płącze, kopie mnie, mówi ze jestem bezradna i "obesrana". Jestem z synem ile sie da ...
-
Witam!
Jestem mamą 3 dziewczynek (1,5 roku, 3 latka i 5,5). Mój mąż ma
bardzo specyficzną pracę. Do tej pory pracował bardzo intensywnie
choć z przerwami przez 2-3 m-ce w roku (tzn. wychodził z domu o 5 a
wracał ok 23 - nie widział wtedy dzieci w ogóle), ale w ciągu reszty
roku mógł poswięcać dużo czasu dzieciom. W tym roku musiał wyjechać
na kontrakt za granicę, aż na 4 m-ce! Pierwszy miesiąc dziewczyny
jakoś przetrzymały, wiedziały, że tata wyjeżdża, zresztą dzwoni do
nich ...
-
Nawiązując do posta o przeprowadzce i wątpliwościach, czy oddać dziecko pod opiekę babci na kilka dni - na jak długo i w jakich sytuacjach jesteście w stanie wysłać niemowlaka do dziadków?
Sama mam najbliższym otoczeniu 2 skrajne przypadki.
Jedna mama jest tak przywiązana do 3,5-latka, że jego dziadkowie nie mogą go sami wziąć na dłuższe zakupy czy kilkugodzinny wypad do rodziny. Mama wszędzie mu towarzyszy, o wyjeździe na dzień lub dwa nie ma mowy. Dziwne o tyle, że ci sami dziadkowie o...
-
Witam serdecznie
kilka dni temu dostałm pozew rozwodowy mąż obwinia mnie o rozpad
małżeńtwa (ale nie chce orzekania winy) bo tak naprawde ON mnie
zdradzał i nadal zdradza
Mam maila od kochanki karte z smsami i miesiąc temu znów znalazłam
maila (i powiedziałam dość) on szybko złoźył pozew ..
MAły nie ma jeszcze 2 lat maż (a raczej fikcja prawna) chce widywać
Go bez ograniczeń i tu sie zaczyna . ON zawsze chce stawiać warunki
ja bede musiała sie dostosować do jego zachcianek tu i ...
-
-
zdrowie.onet.pl/1592803,2039,0,1,,prawdziwi_mezczyzni_wiedza_ze_czasem_trzeba_isc_do_lekarza,profilaktyka.html
-
Przede wszystkim przepraszam, jeżeli moje pytania nie będą "pasowały" do tego
forum. Piszę jednak tu, ponieważ chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o
osobach, które mają podobny kłopot.
Jestem po trzech poronieniach. Pierwsze - sierpień 2006 (7 t.), drugie luty
2007 (9 t.), trzecie - ciąża bliźniacza (10 t.). Wszystkie ciąże były
naturalne, za każdym razem stwierdzono akcję serca u wszystkich dzieci. (Wg
genetyka, przyczyną tych poronień w 99% była wada genetyczna.)
Diagnoza, kt...
-
Jestem wściekła !!! kolega pracuje na nockach jezdzi autobusami nocnymi z
czwartku na piatek i robi statystyki, czasem wystarczy pojezdzic 2 godzinki
czasem trzeba całą nocke... zaproponowal mi też ta prace bo u nas z kasą
krucho wiec sie zgodzilam po uprzednim skonsultowaniu z mezem i wyrazeniu
przez niego zgody... ( z racji tego ze on w tym czase zostaje z dziecmi) no
wracam wczoraj wlasne po 3 godzinach jazdy slysze wyrzuty ze albo GO
(michala) wezme w p... albo mam isc za niego jutr...
-
Kobieto, co zrobiłabyś gdyby twój mąż, po 6 latach małżeństwa (które było
ciągłą kłótnią), powiedział ci, że nie zależy mu na tobie i już cię nie kocha
jednak chce mieszkać razem z tobą i zachowywać pozory związku, po to aby 6-
letnie dziecko miało pełną rodzinę. Czy zgodziłabyś się na taki układ???
-
Synek ma skończone 3 miesiące, noszony od tygodnia w elastycznej babilonii (w
pionowym x), po dzisiejszym spacerze płakał przez kilka minut (a normalnie nie
płacze). Mąż wpadł w histerię i mówi, że nie zgadza się na noszenie :(. Czy w
chuście można zrobić krzywdę?
A było tak słodko, nie dopuszczam do siebie myśli o rezygnacji...
-
Może Wy mi coś poradzicie....
Jestem od 1 lutego na zwolnieniu na dziecko (zapalenie oskrzeli). Z racji, że mój mąż ma pracę zmianową było zawsze tak, że ZUS nie płacił mi za dni, w których mąż mógł się dzieckiem zająć. Grafik jego pracy zawsze był załączany do dokumentów wysyłanych do Zusu.
A ja chodziłam w kratkę do pracy.
Od 1 lutego mąż jest na długotrwałych urlopie (prawie 2 m-ce). Z racji tego, że oboje byliśmy w domu od 1 do 5 lutego wiem, że ZUS mi nie zapłaci za zwolnienie (...
-
Urodziłam sie 24.05.1970 r o godz.2.50,mój mąż 26.06.1965 r.Właśnie
dowiedziałam się,że kilka lat temu miał na koncie mały romans.Proszę o
odpowiedź,czy rzeczywiście tak było.To dla mnie ważne.
-
ano będę go strasznie potrzebować... zgodnie z tym co udało mi sie
wynegocjowac z moim m. (obiecałam mu to) chciał, żebym zrobila to juz we
wrzesniu... udalo mi sie przeciagnac do stycznia... musze odstawić mała...
moj m. uwaza, ze to za długo, że juz starczy... ze juz ją emocjonalnie
zaburzam i etc.. nic do niego nie trafiało... nawet moja mama nie jest go w
stanie przekonac (choc jest doradca laktacyjnym) wole zrobic to ja niz on ma
robic to w taki sposob ze bedzie jej mowil,że cyc ...