-
Wczoraj skontaktowała się ze mną Lingwistka - z prośbą o numer telefonu
kolegi z klasy. Nie miałam, ale odesłałam do wspólnej znajomej z licealnej
ławki - Urzędniczki.
- Phi - obruszyła się Lingwistka. - Nie zamierzam dzwonić do Urzędniczki. Na
spotkaniu klasowym zrobiła na mnie fatalne wrażenie - bo wyciągnęła fotki
dziecka, męża, jakby się chciała pochwalić osiągnięciami życiowymi, ktorych
nie ma. Bo co ona osiągnęla, poza wyjsciem za mąż i urodzeniem dziecka?! O
ile to jest w ...
-
Kochane
bardzo chciałam, ale niestety palce mnie świerzbią by nie poruszyć tego tematu
nie wiem na ile phantomka ma rację co do trollowania agaty, ale to chyba nie
ma większego znaczenia, bo dla mnie problem jest
bardziej biernie bądź czynnie obserwowałam wszelkie komentarze n/t
nie-karmienia piersią jak również powrotu do domu i wyjazdu w góry dziewczyny
i zaczęłam się zastanawiac nad sensem posiadania dzieci przez dzieci...
nie wiem, ale mam wrażenie, że ciąża po to trwa dziewięć lże...
-
No i dobrze- niech rodzą, żeby nam się społeczeństwo przestało starzeć !
-
mam 44 lat i jak do tej pory własnych dzieci nie mam bo nie było tego
odpowiedniego a teraz kiedy juz jest chce urodzic dla niego dziecko czy nie
uważacie ze jest juz za pózno
pozdrawiam
-
Jejku. Ale cała ta wrzawa rozbija się przecież właśnie o to, że każdy człowiek ma prawo do swojego zdania, nie istnieje jedno, obowiązujące wszystkich zdanie. Kobiety, matki walczą o bycie docenionymi, o uznanie ich pracy, te, które zostają w domu z dziećmi bo tego chcą, wolałyby, żeby nie postrzegać ich jako niewolnic, wykonujących bezmyślnie bezsensowne czynności. Taka książka i takie słowa powodują, że szala przechyla się na ich niekorzyść. Bo książka to przecież "Coś". Nie czyjaś wypowied...
-
Mam 36 lat i 4-miesięczną córkę i doła od właściwie od porodu,
a może nawet wcześniej. Mała urodziła się w zamartwicy,
to co przeżyłam to chyba nigdy nie zapomnę, cały czas latam od lekarza do
lekarza, wszyscy mnie przekonują że dziecko jest zdrowe.
Mój mąż jest dobry i opiekuńczy, jak
prosze to zawsze pomaga mi i opiekuje się córką.
Za 3 tygodnie wracam do pracy na pół etatu, małą będzie się
opiekować moja mama i tato.
I niby wszystko jest w porządku, ale nie rozumienm dlaczego ja...
-
Witam wszytskie mlode mamusie. Chcialabym podzielić się z Wami refleksją a
może usłyszeć też i slowa otuchy. Jestem mamą 4 tygodniowej Krysi. Kocham
moje dziecko, ale mam wrażenie że obowiązki matki mnie przerastają. Zawsze
byłam aktywna, dużo pracowałam itp a teraz cała moja działalność jest
związana z karmieniem córki, ewntualnie przewijaniem i innymi zabiegami. Nie
mam czasu praktycznie na nic. Czy hormony sprawiły ze jestem taka
niezorganizowana?? Przecież przed ciążą było ina...
-
Jak drogie mamy odbieracie opiekowanie się swoim dzieckiem?Czy jest to dla was
ogromne poświecenie wstawanie w nocy, karmienie, bycie dla malca 24 na
dobę?Czy też jest to dla was prawdziwe macieżyństwo i po prostu tak to jest z
małymi dziećmi.Poświęcacie się bez narzekań, na 100%?Myślałyście ze będzie
łatwiej?Jak to u was jest z tym podejściem do macierzyństwa?
-
zdrowie.onet.pl/1406712,2040,0,1,,nie_rezygnujmy_z_pracy,styl_zycia.html
-
Spotkałem wczoraj dawno niewidzianą koleżankę. Pcha biedaczka przed
sobą "twixa" czyli wózek dziecięcy dwuosobowy. Znaczy się bliźniaki powiła.
Jakaś taka zmarnowana, sińce pod oczami, błędny wzrok.. Pytam jednak
kurtuazyjnie:
- Co słychać?
- Daj spokój... Taka jestem zaorana, że na nic nie mam czasu. Siedzę całymi
dniami w domu na tym przeklętym wychowawczym, te dwa zasrańce żyć nie dają, a
jeszcze jest jedno starsze do pierwszej klasy właśnie poszło... koszmar!
Nagle przestała ...
-
Witajcie
Pierwszy raz piszę na tym forum. Skłoniła mnie do tego decyzja o rozpoczęciu
pracy na umowę. Do tej pory pracowałam na własną ręke bo pozwalał mi na to
mój "wolny zawód". Teraz przeraża mnie fakt, że zostawiam dziecko z którym
byłam przez prawie dwa lata. Dzieliłam czas między pracę, diecko, a sen. Ten
ostatni zazwyczaj najwięcej cierpiał. Teraz nie będzie z czego dzielić. Praca
od 7:30 do 20-21 bez przerwy na lunch.
Jak wy sobie radzicie z niespełnionym poczuciem obowiąz...
-
Witam bardzo serdecznie wszystkie @mamy i @tatów.
Po raz pierwszy zaglądam na forum i jestem ciekawa czy podejmując ten sam
temat który już kiedyś był omawiany trafię na nowe studenckie-rodzinki, które
chcą się wymienić doświdczeniami z życia na granicy dwóch światów.
jestem studentką UJ w Krakowie: pedagogiki (idealny wybór w mojej sytuacji:).
Do końca studiów pozostały mi 3 semestry i jestm szczęsliwą mamą Tomka, który
przybył do nas 3 miesiące temu (13 listopada).
Studiuję dzie...
-
Dziewczyny, co o tym sądzicie? Czy urodzenie dziecka w wieku 40-42 lata to
dobry pomysł? Czy juz raczej za późno?
Może są jakieś Mamy, które zdecydowały się na dziecko w podobnym wieku,
podzielcie się waszymi doświadczeniami, przemyśleniami.
-
ZOFIA MA JAK ZWYKLE RACJĘ, POWAŻNIE.
-
To już jest paranoja wczoraj wysłuchałem relacji z nauk przed małżeńskich od
mojego przyjaciela [podkreślam oboje są wierzący, ale mają umysły otwarte].
Akurat było o kontaktach płciowych i rodzicielstwie itp. - i co nadal nie
mogę wyjść z „podziwu” dla prowadzących [patrz ksiądz i dwie panie z kołeczka
różańcowego czy jak je tam zwą], czyli dla autorytetów w jednej i drugiej
kwestii. No cóż, ale wykład nie był strute tematyczny, bo jakże piękne były
dygresje . . . pe...
-
lipcowe IVF udało się. w 7 tyg zobaczyliśmy bijące serduczko i 6 mm bobo.
wszystkie wyniki ok. w 11 tyg wykonane z mojej ciekawości USG - brak akcji
serca, obumarcie w 8 tyg. wczoraj wyszłam ze szpitala. koszmar.
maj 2004. po dwóch latach walki z PCO udało się. ciąża rozwija się prawidłowo.
w 30 tyg cięcie cesarskie, grozi zamartwica. mamy pięknego synka. zostaje z
nami 13 dni..ma zespół Down'a i kilka innych powikłań wcześniaczych.
powoli dociera do mnie, że to już koniec. nie ma s...
-
Czy odważyć się na urodzenie dziecka po czterdziestce?
-
Hej
Chce sie pozalic...
Dosatałam po łapach m.in. za to ze mam dziecko. Fakt posiadania dziecka i
troche innego spojrzenia na życie ( własnie przez pryzmat bycia matka)
wykluczył mnie z grana "fajna aczka znajomych z pracy" a w rezultacie koncowym
spowodował zwolnienie mnie z pracy " bo pracownicy mnie nie zaakceptowali"
OK pozaliłam sie ale naprawde jakos mi trudno i ciezko...