-
Jestem nauczycielem. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego moje warunki pracy
pogorszyły się.
-
I to już po 3 latach bo tyle ma moja córka. Nie radzę sobie z jej
wychowaniem, ostatnio taki kryzys miałam ok roku temu wtedy przyjęłam, że to
bunt dwulatka i potem było coraz lepiej. Ale od jakiegoś czasu znowu się
zaczyna, a dzisiejszy dzień dobił mnie całkowicie. Od rana "buczenie" o
wszystko, potem zabrałam ją do sklepu żeby wybrać zabawkę już koło kasy coś
poszło nie tak i Martyna myk na podłogę i leży, pdeszłam kawałek i czekam
przybiegła z płaczem, następna scena w tramwaju...
-
Mam 30 lat i 2,5 letniego synka.Mały był fajnym spokojnym niemowlakiem,
często jadł w nocy więc byłam permanentnie niewyspana przez pierwszy rok ale
ogólnie byłam zachwycona macierzyństwem.Gdy trochę podrósł okazało się,że ma
dość ciężki charakter i wymaga ogromnej konsekwencji i "prowadzenia", bo jest
potwornie uparty i ma skłonności do despotyzmu.Do tej pory sobie z tym
całkiem nieźle radziłam i w efekcie dziecko było mimo wszystko grzeczne i
posłuszne a ostatnio nie wiem co się...
-
Na córeczkę czekałam baaardzo długo - 10 lat. Po latach badań, po
inseminacjach, po in vitro w dziesiątą rocznicę ślubu zobaczyliśmy na USG
ukochaną kreseczkę. Po Jej narodzinach przez długi czas patrząc na malutką
twarzyczkę miałam łzy w oczach-nie mogłam uwierzyć, że Ją mamy. Jak miała rok
wróciłam do pracy. Nie przepracowałam nawet pół roku, gdy okazało się, że
jestem w ciąży. Synek urodził się jak córeczka miała 2 lata.Dzieci są
wspaniałe, naprawdę. Grzeczne (jak na swój wiek)...
-
Dzień dobry!
Jeśli to jest forum pt. ,,Wychowanie bez porażek" to uważam, że ,,Dziecko" właśnie taką porażkę odniosło. Jeśli będzie się takie artykuły( www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,9197149,Co_z_ta_autonomia_.html) publikowało jako "coś mądrego i cennego" dla rodziców to niewątpliwie już zgodzenie się z jego treścią będzie porażką!
Nie ma słów, które opisały by uczucia po przeczytaniu tego jakże niemądrego tekstu. ,,Dziecka" nie czytam, bo nie chcę się denerwować. Nie kupuję, żeby nie...
-
...zastanawia mnie. Chodzi o rodzenie grubo po 30, bardziej koło 40. To jest
teraz trendy i cool. Kobiety przekonują jedna drugą, że są jeszcze młode i
mają czas. Co mnie, delikatnie mówiąc, dziwi i śmieszy. Chyba lepiej
wcześniej, niż później - i mama młoda, i wiecej sił, i lepsze z dzieckiem
porozumienie, a i trudności łatwiej pokonywać? No i mama wygląda jak mama, a
nie jak babcia...
-
Od jakiegoś czasu zdarza mi się myśleć o końcu karmienia. A to dlatego, że w ostatnim czasie kilka osób zameldowało tu stosunkowo wczesne rezygnacje z mleka - w wieku chyba 25 i 28 m-cy. A 25 m-cy to dla nas za ledwie 3 m-ce. Więc próbuje sobie wyobrazić, jak to mogłoby być. Jakoś nie potrafię ;-) Nie potrafię sobie wyobrazić macierzyństwa bez karmienia ;-) Jak to jest? Rozumiem, że jak dorośniemy, to wyda mi się to naturalne, ale na razie... Za trzy miesiące miałoby się skończyć? Nieeee :-)
-
Pytanie moje dotyczy kwestii następującej:
Umowa na czas określony, na dwa lata, do dnia 30.06.2006 roku
W kwietniu 2006 roku pracownica oświadcza, że jest w ciąży i przynosi
zwolnienie lekarskie. Rozwiązanie jak wiadomo nastąpi po terminie
obowiązującej umowy o pracę.
Z tego co się orientuję to pracodawca jest wówczas zobowiązany przedłużyć
umowę do czasu porodu, a co dalej, Co z zasiłkiem macierzyńskim, ewentualnym
urlopem wychowawczym???
Ważne!!!!
-
ja matka dwójki dzieci,szukająca pracy.
chadzam na rozmowy do rozmaitych firm, i zawsze jak dojdzie
do kwestii dzieci słyszę "a z kim pani je zostawi?"
"a jak będzie trzeba zostać dłużej?" itp.
nawet moje kwalifikacje nie mają tu nic do rzeczy, tylko to że mam dwoje dzieci.Zarówno przed jak i po pierwszyma dziecku pracowałam, teraz urodziłam drugie w starej firmie zlikwidowano mój etat, a ja szukam i szukam.
Dochodze do wniosku, że jestem bez szans.
I wiecie,do dziś byłam jeszcze opty...
-
Homoseksualny zwiazek nigdy nie bedzie rodzina !
Nalezy ustanowic prawo zabraniajace chorym dewiacja
seksualnym posiadania dzieci,a nawet zblizania sie do tychze !
Takie zwiazki same w sobie sa juz przestepstwem !
-
Witam.
Od niedawna jestem mężatką, przed ślubem byliśmy ze sobą ponad 7 lat
w stałym związku. Mieszkamy w domu teściów, ale mamy dla siebie całą
górę domu, dwa pokoje, kuchnię i łazienkę. Nasza sytuacja
mieszkaniowa nie zmieni się pewnie jeszcze przez kilkanaście lat,
ale mamy w planach (raczej marzeniach) budowę niewielkiego domu.
Przed ślubem mąż obiecywał, że krótko po slubie postaramy się o
dziecko. Pod koniec zeszłego roku ustaliliśmy (wspólnie), że pod
koniec tego zaczni...
-
Jak to jest być matką dla dziecka parę godzin dziennie? 9-10 godzin w pracy, potem obowiązki domowe i zostaje naprawdę niewiele czasu dla dziecka. Mówię tu o mamach, które zdecydowały się wrócić do pracy 4-5 miesiecy po porodzie. Powiedzmy, że rozumiem te, które zrobiły to z przyczyn mocno finansowych. Ale jak mi pani mówi, ze jej 5 tysi małża miesięcznie nie starcza i MUSI wrócić do pracy, to nie wiem co mam mysleć. Albo tłumaczenie, ze musi wrócic, bo etat jej przepadnie. wybaczcie, ale jak...
-
macierzyństwo jest przerażające.
-
Nie wiem co mam robić, jestem załamana, rozczarowana sobą jako
matka, swoim macierzyństwem i ogólnie teraźniejszością. Przecież
zycie matki małych dzieci, w najpiękniejszym okresie ich zycia nie
powinno polegać na tym, żeby przetrwać z zaciśniętymi zębami ten
okres i przeczekać, aż będą starsze i łatwiejsze w obsłudze i troche
się ode mnie „odczepią i dadzą żyć”. Przecież to nie powinno być
tak. Przecież to wlaśnie jest życie, i nazywa się szczęściem w
dodatku, to co...
-
jako osoba oczekująca dziecka - oczywiście podobają mi się pomysły
ułatwiające macierzyństwo - becikowe, wydłużanie urlopów macierzyńskich (co
to jest 3 m-ce!!), czy też propozycje zakazu zwolnienia z pracy po powrocie z
macierzyńskiego. Wkurza mnie natomiast, iz zaczyna się to robić przedmiotem
gry politycznej. To co jedne partie zaproponowały w tym zakresie - inne
kontrując. I choć od zawsze, zawsze byłam apolityczna wkurzyła mnie wczoraj
była minister Jaruga-Nowacka, krytykując...
-
Witam,
Przymierzam sie do napisania pracy o dyskryminacji kobiet na rynku pracy i
roznego rodzaju programach majacych to niwelowac. I mam pare pytan do
przyszlych/obecnych Mam, bede bardzo wdzieczna za odpowiedzi:)
Chodzi mi przede wszytskim o to,czy te z Was, ktore mialy prace i zaszly w
ciaze, bez problemow mogly/moga do tej pracy wrocic? Czy rozpoczynajac prace
pracodawca wymagal deklaracji, ze przez jakis czas pracy w ciaze nie
zajdziecie? Jak to z Wami bylo?
Pozdrawiam
-
Lewica (tym razem pobożna) znowu przegieła. Kiedyś szwedzkie feministki
wymyśliły, że kobietom należy płacić za różne czynności wykonywane w domu
(tzw. obowiązki małżeńskie też?). Czerwono-biali w polsce chcą natomiast z
matki zrobić dziwkę płacąc jej za zapłodnienie-ciążę-dziecko.
Prawica zniosła by VAT na artykuły dla dzieci, obniżyłaby inne podatki na
inne produkty i byłoby normalnie.