Edytka to dla mnie teraz wzór zaradności i być może symbol nowych czasów-
niezależna kobieta sama łapie samczyka , z którym chce mieć dziecko.
Trochę się jej dziwię,że akurat tego sobie ustrzeliła, bo mi się on zupełnie
nie podoba.Ale faktem jest,że dzieciak przyszłość ma zapewnioną i o tym
pomyślała Edzia.Chyba,że Edytka liczyła jeszcze na dziedzictwo genowe-tu też
trochę się dziwię.Bo można by wybrać lepiej.
Macie jakieś typy do dobrze zapowiadającej sie rozrodczości?
(tylko,żeby ...