-
Jak to z nami jest Kobietki?
Jesteśmy zapatrzone w naszego księcia i przekonane, że nam się uda (dzieci naszego ukochanego są naszymi dziećmi), potem ponosimy porażki, brakuje nam wsparcia, a obiecane pół królestwa chętnie by nam okrojono. My walczymy, czasem wyrywamy dla siebie przestrzeń ale trwamy. Nawet jak jest beznadziejnie nadal próbujemy?? Staramy się zachować ludzkie oblicze aż..., no właśnie co może spowodować, że jednak wyjdzie z nas prawdziwa macocha a może nawet wiedźma?
-
Witam Macochy z Legnicy.
Od dawna chodzi mi to po głowie.Czy mieszkają w Legnicy Macochy które chciałyby się spotkać?Pogadać przy kawie i cieście o rozterkach dnia codziennego.Razem raźniej:)
Jestem macochą od 2 lat,od roku żoną.Mój mąż ma 2 chłopców 8 i 11 lat z poprzedniego małżeństwa. Widujemy ich co 2 weekend i co drugą środę i czwartek.Po 2 latach mogę stwierdzić,że życie w rodzinie patchworkowej wymaga dużej pracy ,ogromnej cierpliwości i umiejętności zdystansowania się do "umilania...
-
witam się serdecznie
dziękuję za przyjęcie na forum :)
czytam wypowiedzi na forum od jakiegoś czasu i chciałam poprosić was o radę w trudnej dla mnie sytuacji
no więc od początku
jesteśmy z mężem 7 lat po ślubie, mamy 2 wspólnych dzieci
mąż ma 10 letnie dziecko 'przedślubne' - jak to ktoś określił 'kawalerskie' (wiedziałam o tym od początku naszej znajomości)
to dziecko jest wynikiem krótkiej znajomości wakacyjnej, mąż i matka dziecka nigdy nie byli parą (kilka razy spotkali się na i...
-
Moja sprawa jest dosyć skomplikowana...mam 19 lat,pół roku temu odnaleźliśmy
się z moim tatą po 10 latach rozłąki,dodam,że rozłąki ani z jego,ani z mojej
winy. Tata mieszka w Niemczech ze swoją o 23 lata młodszą żoną i 2 córkami
(moimi siostrami). Wszystko do tej pory było ok...byłam u nich pierwszy
raz,drugi i wydawało mi się,że mamy ze sobą bardzo dobry kontakt...polubiłam
ją. Wszystko zaczęło się jednak sypać kiedy przyjechałam do nich po raz
trzeci,przez prawie miesiąc byłam u nich ...
-
Mam pytanie co nalezy do "obowiazku macochy"?
Wczoraj mialam sprzeczke z mezem i pasierbem (weekend u taty) na ten temat. Moj maz rozpoczal tydzien temu nowa prace i wiaze to sie z jego nieobecnoscia w domu od poniedzialku do piatku. Ten tydzien pasierb chcial spedzic u nas w domu. Dlaczego:
1) ojciec nieobecny, macochy nie slucha.
2) impreza w czwartek, ojciec sie nie zgadza
Ja sie boje wziac odpowiedzialnosc za 15latka, ktory dom traktuje jak hotel, a mnie jak sprzataczke. Boje sie , ze...
-
Poczytalam ostatnio sporo na temat zaangazowania sie niektorych
macoch w wychowanie pasierbow i zaczelam sie zatanawiac po co to
robia.
Posty Marusi, Alanndy czy Agnessam (przepraszam, jesli przekrecilam
nick), pokazuja, ze dla dobra swojego i pasierbow nie warto.
Dziewczyny spalacie sie, poswiecacie siebie, czesto swoj zwiazek,
czesto narazacie sie na przykrosci ze strony Eksi czy dziadkow a
efektow zadnych.
Od wychodznia jest ojciec i matka i tego nalezy sie trzymac.
Po co wa...
-
Czytam forum z wnikliwością... ostatnie wątki: prawa i obowiązki, czy bycie
macochą musi boleć, ja już podziękuję,
nie radzimy sobie moje drogie macoszki...
wczoraj mieliśmy trzęsienie ziemi , a później dopiero akcja zaczęła się
rozwijać...
młodszy pobił dzieci w świetlicy szkolnej i uciekł ze szkoły w samej bluzie
(bał się wrócić) Po ulicach biegała za nim dyrektorka i szkolny pedagog. w
efekcie zastaliśmy go sinego z zimna na chodniku przed szkołą, stał tam tak 2
h czekając na ...
-
czytam i czytam i czytam forum "machochy", bo mądrość podobno
przychodzi z czasem ;) i tak się zastanawiam która macocha jest
dobra, a która zła?
Dobra to taka co lata z husteczkami i podciera nosek, gotuje
pyyyyszne obiadki, ale robi to pomimo mniejszej lub większej
niechęci do pasierba? No niby się stara, ale tak na prawdę udaje.
I odwrotnie - jest się złą macochą bo nienadskakuje się i niematkuje
dziecku w trakcie jego pobytów, ale jest się grzecznym (nie mylić z
miłym!), up...
-
witam wszystkie miłe desperatki ;)
Zastanawiam się, jak zorganizować mądrze rodzinę patchworkową? Proponuję w tym wątku dzielić się pozytywnymi propozycjami, jakimiś konstruktywnymi postulatami. Co możemy zrobić, żeby po prostu było normalnie, jak powinno być w każdym domu...Nie mam chęci dokonywania rewolucji, zastanawiam się tylko - bo już wiem, że czasu nie cofnę...związałam się z Panem po przejściach, sama jestem panią z przeszłością - jak "zaprogramować się" na udany związek i spokojny ...
-
Wątek w zasadzie dla tych forumek, które są jednocześnie eksiami/matkami i neksiami/macochami, ale wszelkie inne spostrzeżenia będą mile widziane :)
Jak sie układają te wasze "relacje czterostronne;) "?
U mnie jest tak, że na codzień mieszkamy we troje, ja, mój mąż i moja 5letnia córka.
Ze swoją ośmioletnią córka mąż ma kontakty co drugi weekend, przy czym ma taka pracę, że nigdy nie wie czy sobotę będzie miał wolną, więc układ między nami a eksią jest taki, że jeśli ma wolną sobotę to m...
-
Witajcie dziewczyny
Gdybym nie miała pasierbów nie wiedziałabym jak żyją normalni ludzie,wg byłej żony mojego męża.
A więc.
Czy wiedziałyście,że na własny ślub nie można zaprosić własnych dzieci,gdyż są właśnie u ojca ?
Już wyjaśniam.Szanowna pani wmówiła dzieciom,że wyszła za mąż.Dzieci zapytały ,dlaczego ich nie było na ślubie.Na co matka roku:bo byliście w tym czasie u ojca. :)
Starszy nie daje się szybko zrobił w bambucho i zażądał pokazania zdjęć i obrączek.
Nie pokazała.
A zawsz...
-
Witam.No właśnie jak w tytule.Jaka jest rola macochy w sytuacji gdy dziecko ma aktywną matkę w sensie matka jest i pełni swoją rolę lepiej/gorzej ale pełni a dziecko już 6,5 letni młodzian ;) (ale czas leci) przyjeżdża regularnie prawie w każdy weekend?
czy
być Fajną "ciocią" od zabawy, szaleństw, wyjść fajnych pomysłów i nie wtrącanie się do wychowywania dziecka zostawić wszystkie obowiązki ojcu
czy
oprócz tego partycypować w czynnościach wychowawczych w sensie nauka sprzątania po sobi...
-
Witam. Nie wiem od czego zaczac ponieważ już w tym wszystkim sie
pogubiłam ale zaczne od najważniejszego, otoz mam męża ktory jest
odemnie o 15 lat starszy, mamy wspólne dziecko-3 latka, oprócz
naszego dziecka mąż ma jeszcze syna który ma 18 lat i mieszka z
nami. Odkąd to nastąpiło moje życie zamieniło się(nie przesadze
jezeli napisze w koszma). Jestem osoba pedantyczną syn mojego męża
to brudas jakich nigdy nie widziałam spi całymi dniami ucieka ciagle
ze szkoły,nie jest nauczo...
-
Hej dziewczyny. Pojawił się tu już kiedyś wątek z pytaniem o książkę-
poradnik, dla poczatkującej macochy.
Mam taką propozycję, aby doświadczone macochy z tego forum
podzieliły się dobrą radą i stworzyły własny poradnik dla
początkujących. Co WY na to?
-
Witam wszystkie Panie,
jestem poletatowa-macocha od kilku miesiecy dla dwojki dzieci, chlopiec 9 a dziewczynka 11 lat. Dzieci nie mieszkaja z nami na stale, ale spedzaja u nas prawie kazdy weekend i zawsze jakis dzien w tygodniu.
Problem zaczal sie jakis miesiac temu kiedy postanowilismy kupic razem dom. Dla dzieci byla to (jak sie okazalo) ostateczna wiadomosc, ze ich rodzicie juz nie chca zyc razem. Dziewczynka zaczela sie buntowac i nie chce przychodzic do nowego domu, a chlopiec ja...
-
czytajac rozne wypowiedzi w ktorych przewijaja sie pouczenia co
macocha powinna (zapomniec o sobie i poswiecic sie dzieciom
partnera) oraz inne, w ktorych skargi i narzekania macoch na
niewdzieczna role, poczulam sie troche przytloczona teoriami na
temat Idealnej Macochy.
duzo mysle o swoim zwiazku, o swoich roznych negatywnych i
pozytywnych emocjach, o przyszlosci. zycie mi sie skomplikowalo w
chwili kiedy podjelam decyzje o zwiazaniu sie z facetem z
przychowkiem. staram...
-
Witam.Chcę zacząć od przeprosin za brak korespondencji z macoszkami
z którymi nawiązałem kontakt.2-3miesięczna awaria komputera,pózniej
totalny kryzys w związku spowodował u mnie rodzaj apatii.Napisze
teraz pare zdań w w/w temacie.Czy kobieta powinna tworzyć związek
czy pozostać samotną?Uwazam,ze powinna.W domu przy wychowywaniu
dzieci,mężczyzna jest uzupełnieniem.Potrafi zorganizować zabawę o
której nie pomysli kobieta,przy odrabianiu lekcji może pomóc w
tematach w których nie ...
-
Zastanawiam sie nad prawdziwoscia słow macocha,wydaje mi sie,ze o byciu
macochą mozna mówic tylko naprawde wtedy gdy wychowuje sie dzieci partnera
przez cały czas,jest sie z nimi 24 g\na dobę.Ja jakos nie moge myslec o kims
kogo dzieci odwiedzają z tytułu wizyt u ojca.Poza tym dla mnie jesli mam zyje
owych dzieci,to zawsze ją mają,nikt im jej nie zastepuje.Co o tym myslicie-bo
ja wychowuje 2 dzieci-ch mam nie zyje i nie jest mi łatwo.
-
Wątek do gadania o wszytskim.
Do cieszenia i do wyżalania :) Że eksia zła, że M/TZ uaprty, pasierbiątka niewdzięczne ;) a zupa była za słona ;) o teściowej nie wspomnę ;) Do wirtualnego kawkowania i co wam się tam tylko zamarzy :)
Slowem - o wszystkim tym o czym by się chcialo pogadać, a nie bardzo jest sens zakładac osobny wątek :)
Zapraszamy :)
-
Już tu kiedyś pisałam jak świetnie się między nami układa,jak sobie
pomagamy a nawet jak ją "bronię" przed ojcem...
No to koniec sielanki:/
Ojciec się na mnie obraził na śmierć i życie i wogóle się z nim nie
widuję-mało tego utrudnia mi kontakty z siostrą przyrodnią.Macocha
idąc za ciosem też mnie unika.Wydawało mi się,że się przyjaznimy...
Wiem,że chce być solidarna z mężem ale...kurcze przykro mi:(
Sprawa jest między mną a ojcem-jej nie dotyka.
Przecież nie będę się prosić,no nie???