-
GRATULUJĘ wszystkim MAMOM! Mam nadzieję jednak, że to forum nie przestanie
istnieć. Wiele macoch zamilkło...
-
Co bysmy sie za bardzo nie cieszyly, ze takie fajne jestesmy:)))
www.bajka.pl/gifts/gifts06.asp
-
Witam, drogie panie. Zastanawiam sie, czy ktoras z Was jest moze w
podobnej sytuacji. Otoz jestem zwiazana z obcokrajowcem z krwi i
kosci Francuzem. Jest po rozwodzie, ma dwoje dzieci z pierwszego
malzenstwa. Chlopcy sa u nas, tzn w jego domu na wakacje i wiekszosc
swiat, reszte roku mieszkaja z matka w drugm koncu kraju. Problem w
tym, ze szczgolnie ciezko jest mi je zaakceptowac. Fakt, ze to ja do
wszystkiego musze sie dostosowywac - do nowego domu, nowego jezyka,
nowej kultur...
-
Czy musi dochodzić az do takich tragedii, aby zajęto się poważnie problemem
rozwodników?????
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3760825.html
Czy rozwód musi być traumą?????
Czy życie po rozwodzie to juz tylko niekończąca sie walka byłych małżonków??
www.gazetawyborcza.pl/0,75809.html
A może by tak rozważyć dlaczego dopuszcza sie do ślubów osoby niezdolne do
wspólnego życia???
A może trzeba by zaczać juz z młodzieżą rozmawiać o odpowiedizalności za
rodzinę, a nie zawalac wszytkie...
-
jak ju wiecie po reanimacji naszego zwiazku jestesmy znowu razem, szczesliwi,
z nowymi planami, niby bez zadnych uniesien zwiazanych z Ex, a
jednak.....zawsze sie cos znajdzie tak dla zametu, zeby bylo weselej:-)
Dzieciatka mojego M przychodza prawie regularnie w odwiedziny, nawet im
pozwolilam zaprosic kolezanki i kolegow na gril (Oooo:-Ufff, ciezka praca
obrobic taka watache i posprzatac caly ogrod:-)).
Mam zajefajny kontakt z pasierbami, ale moj M psuje wszystko, zachowuje sie
...
-
To pytanie kieruje do tych wszystkich macoch, które mają prócz pasierbów
własne dzieci z poprzednich związków. Jak wasze dzieci radzą sobie w tych
wszystkich macochowo-ojczymowych, Exiowo-Nexiowych czy konkubinatowych
układach? Jak z wszystkimi emocjonalnymi potrzebami i problemami
rodzin "składanych" radza sobie Wasze "macosze dzieci"? Jak Wy postrzegacie
ich role i ich problemy?
-
Powoli zmierzamy z moim NM do sfinalizowania i zalegalizowania naszego
związku, i mój stan premacochowy ulegnie zasadniczej zmianie. Zostanę macochą,
całodobową, z ambicjami bycia dobrą macocha. Bardzo dobrą, albo chociaż
wystarczająco dobrą.
I tak się zastanawiam, oczywiście inspirowana wypowiedziami macoch na forum,
co to właściwie znaczy, ta dobra macocha. Poswięcająca czas i siły dla
dziecka, które – staram się, wbić to sobie do głowy nigdy nie będzie jej
kochało jak matki,...
-
Spędziłam kilka ostatnich wieczorów czytając to forum. Wreszcie
znalzłam bratnie dusze;-) widze ze jest tu duzo madrych kobiet i
dlatgo pisze.Ja też jestem macochą. i jestem załamana, u kresu sił;-(
moj maz ma 15 letniego syna, sam go wychowuje, mlody mieszka u
babci,kazde pojawienie sie u nas w domu konczy sie mega awantura, bo
ja nie wytrzymuje złośliwości, chamstwa itp. maz nie reaguje. Razem
mamy roczego chlopczyka i gdy tamten sie nie pojawia jest super,
gdy pojawia się sik...
-
tematycznie może obok wątku głównego, ale: potrzeba wyjazdu i odnalezienia siebie ( blabla) z macochowaniem związana silnie. Pytam więc Was o jakieś fajne weekendowe warsztaty, jakis coaching, doładowanie baterii, niekoniecznie jakieś totalne babranie się w sobie czy jakoś medytacyujnie. Raczej coś konstruktywnego, z jajami :)
Ktoś? Cos?
-
Jak wytłumaczyc dziecku (które zna juz bajki) kto to jest macocha by nie
miało obrazu złej wrednej itp baby??? jak wogóle nazywacie sie dla pasierbów
gdy maja komus powiedziec kim dla nich jestescie?
a moze i wątek pasierbów i rodzeństwa przyrodniego...
-
Po tygodniu - byłam pełna zapału i wiary że wszystko będzie ok. Dziś po m-cu
uważam że jest fatalnie. Młody okazał sie dzieckiem bardziej problemowym niz
mi sie wydawało. Z tego co zauwazyła to dwie rózne osoby. Jest inny - lepszy-
jak jestem ja albo mój mąż. jest tez zupełnie inny jak nas nie ma. Pyskaty i
arogandzki ( nie często ale mu sie zdarza) wobec naszych dzieci i mojej mamy.
Do tego stresem sa dla mnie jego wizyty u jego babci. Zawsze wraca odmieniony
a poza tym mówi mi c...
-
Dwojka mioch parierbow przyjezdza do nas nocowac srednio 2 razy w miesiacu.
Teraz maja wakacje, wiec sa na caly tydzien. Uswiadomilam sobie, ze chyba nie
moglabym byc z moim NM, gdyby mial dzieciaki na stale. Tzn nie moglabym byc
macocha calodobowa 365 dni w roku. Nie mam wlasnych dzieci, dla wygody, zeby
nie musiec poswiecac tyle czasu dzieciom. Tymbardziej nie usmiecha mi sie
uslugiwac dzieciom innej baby, nadskakiwac im, przygotowywac jedzonko, myc po
nich gary, sprzatac co chwile, b...
-
Sytuacja jest co najmniej dziwna.Od jakiegos czasu mój ojciec wpadł
w jakąś paranoje i ciągle się czepia do mojej m.Bez skrępowania przy
mnie wydziera się na nią bezpodstawnie.Próbuje ją kontrolować z moim
udziałem(cały tydzień jest w Niemczech-my w pl).Ja się oczywiście
nie godze i zbywam go.Głupio mi jest strasznie i wien ,że on nie ma
racji.Czy powinnam z nim porozmawiac i zwrócić mu uwagę.Jakoś
dziwnie dawac ojcu rady małżeńskie...:/
-
muzyka.gery.pl/news/14769.html
No cóż...;-)
-
Jak spędzacie czas, kiedy dzieci M przyjeżdżaja do Was?
Staracie się, by wszyscy - czyli dzieci Wasze plus dzieci M były razem?
Czy czas dla pasierbiątek wyklucza wspólne spędzanie czasu?
Jak to organozuja Wasi M?
I czy jeśli podczas pobytu pasierbów nie macie wrązenia, że z waszym wspólnym
dzieckiem jesteście osamotnione?
-
na wakacje, do rodziny Macochy. Specyfika sytuacji polega na tym, że Ex
zapracowany i z nimi nie jedzie, więc one dwie i Maleństwo.
Nie radzi sobie z tym tylko mój tata, który uważa, że zła Macocha wykorzysta
jego wnuczkę do cięzkich prac domowych, no pośle boso w śnieg po chrust do
lasu;) No ale dziadzio juz jest naprawdę stary i niestety należy do tych, co
nie mogą pojąć, ze mozna sie rozstawać w zgodzie.
A ja szczerze mowiąc drżę ze strachu, ze to zbyt piekne, i strasznie się
...
-
Wlasnie sie nad tym zastanawialam i postanowilam wrzucic to pytanko tu.
Z mojej strony moge powiedziec ze jak zaczynalam swoj zwiazek to bylam
mloda , niedoswiadczona , zakochana i bardzo uparta i totalnie
nie wyobrazalam sobie w co sie pakuje .
W sumie moj zwiazek nie jest zly , pasierbica jest ok , eksia totalnie
sie nie czepia , przynajmnie mnie , i nawet uzyskalismy ostatnio uniewaznienie
slubu koscielnego i bierzemy nasz .
Ale ja jako dziecko rozwiedzionych rodzicow kobieta do...
-
W zeszlym tygodniu zakonczyly sie konsultacje z psychologiem, wczoraj podpisali papiery o zmianie formy sprawowania opieki i po weekendzie Maly juz zostaje z nami, od poniedzialku Maly idzie do nowej szkoly. Tzn w poniedziałek ma tam zorganizowany dzien zapoznawczy (idziemy tam z nim na dwie godziny, NM i ja, bo Ex nie wykazala zainteresowania. Chce jak najszybciej „odpoczac”, „zaczac nowe zycie” itede). A od wtorku już regularne zajecia.
Boje sie.
Psycholog...
-
Postów jest dużo, ale chodzi mi głównie o kobiety które wyszły za wdowców
albo rozwodników i mieszkacie razem z jego dziećmi.
-
Witam wszystkie macochy i macoszki
Ja co prawda jestem z drugiej strony barykady, ale bardzo chciałabym abyście
pomogły zrozumieć postawę partnerki mojego eksa. Ojciec mojego synka mówi, że
jego żona ponoć nie ma nic przeciwko temu aby on spotykał się z naszym
synkiem, ale zarazem sama nie chce mieć z nami nic wspólnego. Nie chce nas
znać, ani mnie ani mojego synka (mnie to jeszcze mogę zrozumieć)...ale
dlaczego mojego synka (3 lata) nie chce znać? Ok, może jej się wydaje że jak
...