-
Witam, ciesze sie ze znalazlam to forum bo moze choc czesciowo znajde
odpowiedz na dreczace mnie problemy.
Poznalam niedawno mezczyzne-miala to byc przyjazn, ale nie jest, no coz. I
wszystko pieknie..tylko jjego przeszlosc. samotnie wychowuje mala coreczke, z
zona w trakcie rozwodu. zona z dzieckiem sie kontaktuje, ale ze wzgledu na
rozne sprawy opiekowac sie nie jest w stanie. No i teraz pytanie..Czy dam
rade?? czy jakikolwiek sens ma ta znajomosc? Bo jak narazie mnnie to
przera...
-
Ach w ogole mi zle.
Bylam na USG, kosmowka mi sie odkleja, krwiaczek, ciaza zagrozona
poronieniem, duphaston dostalam i mam lezec.
Dzisiaj mi generalnie zle.
Ostatnio jak byla mala u nas zasnela w naszym lozku z moim mezem i ja
musialam isc do jej lozka. Niby nic, ale jakos sie poczulam na drugiej
pozycji. Dzisiaj znowu, mala oswiadczyla, ze bedzie spala z tata i ze mna. Ze
nie bedzie spala sama. No oczywiscie w 3 bedzie nam nie wygodnie i znowu
pojde spac do pokoju jej.
I mi zl...
-
Witajcie dziewczyny, podczytuję Was od jakiegoś czasu i zbieram się żeby
opisać swoje problemy. Pewnie tak długo się zbieram bo jak wreszcie to z
siebie wyrzucę to nabierze realniejszego kształtu, a ja mam tendencję do
chowania głowy w piach. To może zacznę od początku: siedem lat temu wyszłam za
mąż, byłam dość młoda (24), ale właściwie zawsze byłam bardziej poważna od
rówieśników, czułam się gotowa i na małżeństwo i na odpowiedzialność jaka za
tym szła. Dziecko mojego męża miało wtedy...
-
Drogie Macochy! Bardzo Was proszę! Dbajcie o siebie! Róbcie sobie od czasu do
czasu badania: choćby krwi! Każda drastyczna zmiana jest sygnałem, że dzieje
się coś niedobrego - podwyższony poziom cukru we krwi nie musi oznaczać
cukrzycy. Może być sygnałem, że zachodą w organizmie ZMIANY RAKOWE.
Jeśli skończyłyście 30-35 lat i nie możecie nocami spać, bolą Was wszystkie
kości i stawy, boli Was brzuch i macie nudności lub wymioty - to nie musi być
grypa, to MOŻE być objaw ZAWAŁU SERCA...
-
Ano tak,ze nie zawsze macocha,kobieta jest zła.Czasem tatus ,konkretnie u
mnie [wdowiec 2 dzieci,17 i 10 lat]chce wszystkiego.Tzn,chce-dobrze by było!A
więc gospodyni ,kochanki,kobiety pracujacej,bez wymagania od niego
czegokolwiek,no i oczywiscie dobrze jesli wszystko to jest na poziomie
extra.Więc ja[ozwiedziona 2 dziei,17 i 13 lat]starm sie jak
mogę.Pracuje,codziennie gotuje obiady na 6 osób,odrabiam lekcje z
młodszymi,nie leze w łozku jak krowa,nie obrazajac krów,alw chce zeby sie
...
-
Wiem, wiem, wątek stary jak świat...
Ale proszę, poradzcie mi coś, jak tylko znajdziecie czas w tym świątecznym
ferworze...
Jestem z dzieciatym już ponad rok. Kochamy się. Niedawno dostał rozwód po 5
latach separacji. Od tamtej pory zbliżyliśmy się do siebie jeszcze bardziej,
zresztą mieszkamy razem juz 9 miesięcy. Ślubu nie planujemy,ale raczej myślimy
o wspólnej przyszłości. Podkreślam - raczej - bo obydwoje mamy swoje przejścia
i wolimy nie mieć absolutnej pewności do naszego losu....
-
dawno mnie nie bylo, a tu takie burzliwe dyskusje ;-) przeczytalam pobieznie
watek wertig i tak sobie mysle, ze glownym 'obowiazkiem' zony-partnerki etc
mezczyzny z dzieckiem (-cmi) z poprzedniego malzenstwa (staram sie o
political correctness, zeby nikogo nie urazic nieodpowiednia leksyka), to nie
przeszkadzac w kontaktach ojciec-dzieci. tyle. mam nadzieje, ze cos
dorzucicie. osobiscie moge do tego dolaczyc zyczliwosc dla tych dzieciakow,
bo akurat ja je polubilam.. ale sa macosz...
-
za wybrzydzanie przy stole... WĄTRÓBKA wieprzowa z cebulką MNIAM ;)
i niech spróbują jej nie znieść, dość mam stania w kuchni w 40 stopniowym
upale po to tylko by widzieć miny porównywalne do wymiotowania na widok rosołu
czy mielonych.
Dość !!!!!!!!
a jakie wy macie asy rękawy coby upuścić sobie irytacji?
-
Z dnia na dzień stałam się "macochą" dla małego 10 miesiecznego chłopczyka.
Mąż przywiózł go do naszego domu razem z całym wyposażeniem i oświadczył ze
to jego syn i że zostaje z nami. Przeżyłam wiele wybryków męża ale ten
przerósł moje wyobrażenie. Wiedziałam ze kogoś na boku miał ale nie było mowy
o dziecku i nagle... to dziecko - jego matka zrzekła sie wszelkich praw i mąż
stał sie jego prawnym jedynym opiekunem. Jestem rozbita, nie wiem jak sie
odnieśc do tej sytuacji. Widzę ze...
-
No cóż jest, jak to wyrazić dość ciekawie . Z mojego punktu widzenia i
siedzenia rzecz jasna :-).Poprawnie, ale dziwacznie bo praktycznie się do
mnie nie odzywają nawet jak z uśmiechem na ustach pytam choćby o szkołę.
Fazę skakania przerabiałam jakieś 2 lata temu i się z niej wtedy skutecznie
wyleczyłam. Mój M po dwóch dniach jak to nazywam "syndromu spikiego" wziął
się do normalnego nazwijmy to ojcowania. Kłopoty są i owszem pierwszy typowo
porządkowy ,bo dziewczyny były przyzw...
-
Jak się wczoraj okazało, już niedługo zostanę macochą całodobową. Eks mojego
męża dostała propozycję półrocznego stażu w USA i w tym czasie syn zamieszka
z nami. Wprawdzie młody jest u nas prawie na codzień, ale mimo wszystko
trochę się martwię czy wszystko będzie ok. Wiem, że będzie tęsknił za mamą,
dla dziecka to jednak duża zmiana taka rozłąka. Do wyjazdu jest 2 miesiące
więc jest trochę czasu na przygotowanie się do nowej sytuacji, dla niego
psychicznie a dla nas meblowo, bo m...
-
Dziękuję, za przyjęcie do Waszego Grona.
Może, będę macochą.
Piszę może, bo nie wiem czy, odważę się wejść w związek. Przejrzałam wątki, i
chyba nie ma tu osoby, która byłaby w podobnej sytuacji.
Szukałam w internecie, szukałam literatury, nic nie ma na temat jak sobie
poradzić w sytuacji, w ktorej sie znalazłam.
Otóż poznałam super faceta, który odpowiada mi pod wieloma względami, i
wszystko byłoby ok, ale jest jeden szczegół, ktory zatruwa mi cała sytuację.
Mój mężczyzna, jest...
-
Dziewczyny, zwróciła się do mnie redakcja Poradnika Domowego. Chcą w
październikowym numerze poruszyć problem przybranych rodziców. Poprosili o
zgodę na opublikowanie małych fragmentów z naszego forum. Ja się zgodziłam
ale napisałam, że muszę jeszcze zapytać Was o zdanie. Co Wy na to?
Czy mam ich poprosić aby umieścili adres naszej strony??? Jayin, co Ty na to
jako autorka strony???
-
najpierw podzielę się z wami fajną sytuacją (bo kto zrozumie taką drobną
radość jak nie wy) - w piątek, Mała powiedziała, że koniecznie muszę urodzić
dziecko, a najlepiej dziewczynkę :))). M żartował, że została zawiązana
przeciwko niemu koalicja i może zacznie się powoli przełamywać.
stąd moje pytanie do dzieciatych macoch. kiedy pojawiło się dziecko w waszym
związku? po miesiącach, latach? czy była to decyzja racjonalna "z ołówkiem i
kalkulatorem", spontaniczna, czy też niespodzi...
-
dziś mój szef kilkakrotnie użył sformułowania, że ktoś traktuje pewne sprawy
"po macoszemu";) miałam ochotę się odezwać, że czuję się dyskryminowana, ale
nie powiedziałam nic... kurczę, dlaczego niektórzy mają wyobrażenie o
macochach rodem z bajki o Kopciuszku? a może ja jestem przewrażliwiona? a może
jestem w ciąży???? w każdym razie napisałam ot tak, jako przeciwwagę dla
wszystkich poważnych wątków:)
-
No i stało się = zostałam macochą na pełny etat. Eksia się zakochała i
zostawiła dzieci. Zarówno te z moim P. jak i to trzecie, które ma z kolejnym
mężem. Okazało się, że od dawna źle się działo. Doszło do tego, że chłopcy
nie chcą do niej wracać i chcą, żeby ojciec wystąpił o pozbawienie jej władzy
rodzicielskiej. Ze starszym to żaden problem, bo za miesiąc kończy 18 lat.
Młodszy ma już 13 lat, więc sam może się określić z kim chce być.
Qrna, ja rozumiem motyle w brzuchu, rozumiem...
-
Witam i dziękuję za przyjęcie na forum.
Podczytuję Was od jakiegoś czasu, ponieważ mój Mężczyzna ma dwókę
dzieci z swojego małżeństwa. Jesteśmy razem już od roku, planujemy
sie pobrać.
Niestety każdą sobotę i niedzielę mój ukochany spędza z dziećmi w
ich mieście. To zaczyna mnie męczyć, ponieważ chciałbym spedzać z
nim więcej czasu. Rozumiem jego potrzebę kontaktu z dziećmi i
dlatego nie prostestuję w sprawie jego wyjazdów. Chłopcy są mali,
mają trzy i cztery latka. Dziewczynk...
-
Ja - lat 28 - nie myślałam baaaaarodzo długo o dzieciach w ogóle. Studia,
praca, poszukiwanie właściwego faceta. Poczucie odpowiadzialnosci za dziecko
do końca życia, rezygnacja z wolnosci, nadmiar obowiązków - wszystko to
decydowało o braku ochoty. Wręcz rozstawałam się z byłymi mężczyznami - bo
oni chcieli mieć ze mną dziecko (sic!) - traktowałam to jak rodzaj usidlenia.
Dziecko mojego m. - nie myślałam, ze będzie dla mnie problemem - mysłałam, ze
sprawdzę sie przed posiadanie...
-
Witam wszystkie macochy. Jestem nowicjuszka na forum, niedawno
przypadkiem tu trafilam, z czego sie ciesze... Jestem macocha od
ponad 7 lat. Przez pierwsze lata bardzo aktywnie, od 2 lat
bezkontaktowo, bo ex ma taki kaprys. A tym kaprysem jest facet,
ktorego na sile chce zrobic tatusiem dla dzieci.Przedtem ex byla
samotna. Problemow jest teraz duzo, skupie sie na razie na jednym.
Moze cos poradzicie? Moj M pracuje teraz w UK. Od 2 lat ex
skutecznie utrudnia mu kontakty z dziecmi...
-
Witajcie, macochy, dawno tu nie zagladałam, ale tym razem mam wielka
potrzebe, zeby to napisac.
Moje dziecko ma wspaniałą macochę. Mądrą, ciepłą, taktowną. I zwyczajnie po
ludzku dobrą. Cieszę sie po prostu, ze tak jest, Serdecznie wszystkich
pozdrawiam. N.