-
Chwalę się - już jesteśmy po ślubie i weselu. Było pięknie - pomimo: burzy,
spóźnionej koleżanki od "wizażu" i tego że Mała uważała, że mam za długi
welon i nie może biegać bo ma za mało miejsca. NM postanowił się wyluzować na
Małą w tym dniu (tańczyliśmy z nią, ale też NM wytłumaczył że to nasz dzień i
Pani Młoda jest na pierwszym miejscu). Niestety "miesiąć miodowy" narazie się
nie szykuje - może w lipcu. Tymczasem praca, praca, praca...
Pozdrawiam
-
Mam znajomego nastolatka. Tata z mamą od dawna osobno, w roznych miastach, za
to wciąż prowadzą z soba otwartą wojnę.
Chlopiec jest miedzy nimi - wszystkie razy, jakie sobie nawzajem wymierzaja,
spadają na niego.
Chlopiec zamieszkal z ojcem. I z jego nowa żoną. I ta pani jest jedyna osobą w
jego życiu, ktora mu daje wytchnienie, odrobine normalnosci, prawdziwe wsparcie.
Macocha.
-
Trafilam tutaj z listy "dziewczyny po 30." i bardzo sie ciesze, bo zmagam sie
z wieloma problemami, ktore dla moich kolezanek w normalnych rodzinach sa
calkowita abstrakcja. Mam 30 lat i jestem macocha dla dwoch chlopcow (prawie
16 i 14 lat). Nie mieszkaja z nami. Jestem trzy miesiace po slubie i odkad
stalam sie zona (wiec jakims stalym punktem w zyciu ich ojca) nasze stosunki
staly sie dosc napiete... chociaz wydawalo sie przedtem, ze zostalam juz
zaakceptowana. Z ex mojego meza...
-
Drogie macochy. Czy zastanawialyscie sie jak to wyglada z drugiej strony? Oczami pasierbow. Polecam linka:
f.kafeteria.pl/temat_s.php?id_p=3744094
-
Witam!
Jestem dziennikarką i pracuję właśnie nad reportażem o "macochach"
czyli o kobietach, które spotykają na swojej drodze mężczyznę "z
dodatkiem". Co czują, czy akceptują dziecko/dzieci czy mają z tym
problemy? Bardzo by mi zależało, by zrobić wywiad z którąś z
uczestniczek forum. Ponieważ rozumiem, że są to często skomplikowane
sytuacje, gwarantuję pełną anonimość i możliwość pozmieniania
szczegółów historii, tak aby bohaterki nie były rozpoznawalne.
Jeżeli któraś z Pań z...
-
pojawiły się ostatnio nowe dziewczyny z przemyśleniami i tak mi przyszło do głowy, że można by (z przymrużeniem oka) napisać wstępny test dla zainteresowanych byciem macochą. żeby wiedziały co je czeka i co warto w sobie wypracować :)
np.
pytanie nr 1. Jak wygląda wasz wolny czas?
A. Ja i mój meżczyzna spędzamy go zawsze razem, mamy wspólnych znajomych, hobby.
B. Mam swoje przyjaciółki, spotkania, warsztaty, szkolenia, ...
-
Witam , pierwszy raz piszę na tym forum, chociaż czytam was od dawna.Jestem
chyba macochą , chociaz moja sytuacja jest nieco dziwaczna.Mój mąż miał parę
lat temu "skok w bok" i owocem jego jest dziewięcioletnia córka.Przebaczyłam
mu zdradę, chociaż Bóg jeden wie ile mnie to kosztowało.Mamy sześcioletniego
synka i jesteśmy już po przejściach dobrym małżeństwem.Matka mojej
pasierbicy nie ułożyła sobie życia i tu zaczyna się problem...Ona od lat
próbuje wejść między nas,wiem ,że lic...
-
Jestem nową macochą bez doswiadczenia, po dlugiej emigracji
zwiazalam sie z ojcem 6-cio letnigo chlopca wtracajacego sie w kazde
zdanie. w oczach mojego partnera to " geniusz" ktory wszystkie
dzieci ma pod soba!Mały jest u niego co druga noc i dopuki nie
pojdzie spac moj partner skacze wokol niego bez umiaru.Ja planuje
miec wlasne dziecko i byc rodzina ale jak czytam Wasze wypowiedzi
zastanawiam sie czy warto sie w to wszystko "pakowac".Na razie razem
nie mieszkamy i mam jeszcze...
-
spędziłam dzisiaj kilka godzin w poczekalni u onkologa (od razu mówię, że ze
mną wszystko OK). Siedziało tam kilka pań, w przedziale 30+ - 50+, większość
bierze chemię, dwie czekały na operację. Jedna, 24, ma czteroletnią córeczkę i
przerzuty do nerki.
Taki dzień ustawia sprawy na swoim miejscu, pokazuje, co ważne, a co tylko
wydaje się ważne.
Chciałam w związku z tym napisać kilka truizmów, które zazwyczaj gdzieś sie gubią:
że dopóki żyjemy, wszystko się jeszcze może zdarzyć
...
-
wczoraj doszło do mnie, że i naszym facetom nie jest łatwo w relacji z
naszymi dziećmi i nie tylko macochy borykają się z różnymi sytuacjami mniej
lub bardziej "miłymi"
moja Młoda wczoraj przeszła sama siebie jesli chodzi o relacje z moim Domowym
w zasadzie dogaduja się bardzo dobrze i jak do tej pory nie musiałam
interweniować ani z jednej stony ani z drugie ale wczoraj..
no właśnie Młoda wróciła ze szkoły i miała zmienić ciuchy na podwórkowe,
pogoda była taka sobie - niby słon...
-
jest nieźle. Młody jak zawsze grzeczny i posłuszny. Kazda moja prośbe spełnia
natychmiast. Jestesmy w trakcia przeprowadzki więc młody bardzo angażuje sie
we wszystkie prace z tym związane. Nasza córcia tez jakby bardziej
mądrzejsza... Młody ma dość duze zaległości w nuce ale nie buntuje sie jak
każe mu robić dodatkowe rzeczy. no i sytuacja w domu jest bardzo dobra. Moja
matka, przeciwnik młodego nr 1 jest ciepła, czuła i troskliwa wobec niego.
Traktuje go jak swojego wnuczka- prz...
-
Właśnie zakończyła się sprawa rozwodowa mojego partnera. My od dość dawna
mieszkamy razem. Realacje jego z córką były bardzo dobre. Jednak w trakcie
sprawy rozwodowej, pranie brudów, kłamstawa i pomówienia i 13-letniemu
dziecku w głowie się pomieszało. Mimo wcześniej akceptacji sytuacji, matka
przekonała ją jaki to tatuś drań i mamusię skrzywdził. ( nieprawda) Teraz
jest tylko nie chcę cię znać , nie chcę się z Tobą spotkać, nie chcę z Toba
rozmawiać, nie pojadę z Tobą nigdzie, da...
-
Mam pytanie do macoch (ojczymow), czy zdarzylo wam sie zajmowac pasierbami przez wakacje? To znaczy, chodzi mi o macochy "weekendowe", ktore byly w takiej sytuacji, gdzie dziecko np. przyjechalo na okres wakacji letnich, zimowych; a jego ojciec wybyl w tym czasie na kilka dni w sprawie pracy. Czy zgadzalyscie sie zajmowac dzieckiem i wziac urlop na ten czas?
Pisze, bo w moim malzenstwie bylo kilka takich sytuacji, gdzie dochodzilo m.in. z tego powodu do spiec. Kilka lat temu zgodzilam si...
-
Jutro wyjezdzamy nad morze. W tym roku jedziemy sami, we trojke (z
naszym dzieckiem). W zeszlym roku zabieralismy dzieci NM. Doszlismy
do wniosku, ze mozna to "przeplatac" raz mama, raz tata zabiera
dzieci. Mimo to, byla zona "zaznaczyla" w smsach, ze NM ma zabrac
dzieci na wakacje bo inaczej beda "rozmawiali" sadownie.
Ja bardzo chcialam zebysmy spedzili ten urlop we troje. Mysle, ze
mamy do tego prawo. Po drugie, po troszke chcialam pokazac pani
bylej, ze nie bedzie nam stawi...
-
Miło jest zakomunikować, że nasze strony wzajemnie się przenikają
i to nie tylko poprzez odwołania w połączeniach.
Nieniejszym ogłaszamy na Waszym Forum II edycję Konkursu o Nagrodę Kota
Odwróconego Ogonem za najbardziej niesprawiedliwe, dyskryminujące,
bulwersujące i absurdalne postanowienie sądowe w minionym roku 2003 w
kategorii sądownictwa rodzinnego w Polsce:
Nominacje za rok 2003: www.tata.pl/wk2003.htm
1. SR w Słubicach: Mariola Marczek: www.tata.pl/bismarck.htm
...
-
No wlasnie, zaczynam nowy watek. Przedstawie swoja sytacje: rozwiedziona,
powtornie zamezna, przebywajaca na stale w jednym z krajow europejskich (nie
UK ;-)Mama 7 dziewczynki, macocha dochodzaca, czyli weekendowa i ON - ojczym
baaardzo kochajacy swoja pasierbice. To dobry ojciec i wspanialy ojczym, ktory
i poradzi i ukarze i plaster przyklei na noge. Niby ideal, ale mam wrazenie,
ze jak mala (tak jak teraz) jest na wakacjach w Polsce u swojego...moze byc
ojca jest po prostu zazdrosny. ...
-
Nie bedę opisywać całej mojej historii z pasierbem. Jakiś czas temu
zastanawiałam się tu na forum, czy pomóc jemu i jego nowo narodzonemu
dziecku, czy nie.... Może pamiętacie. Moje relacje z dorosłym pasierbem były
bardzo złe,ale odkąd wyprowadził się, zdecydowanie uległy poprawie, choć
dawne urazy ciągle tkwiły i we mnie i chyba w nim. Bez stałej pracy, bez
średniej szkoły - on i ona, zamieszali razem, pojawiło się dziecko, chyba (?
co za szczyt głupoty) planowane. Pomóc, nie pom...
-
Bardzo proszę o wpisywanie się (najlepiej tylko jeden raz) i podanie swojego
statusu, np. macocha 24/h, macocha weekendowa, macocha bezkontaktowa, eks
macocha, eks i macocha w jednym ;), samodzielna; info o własnych dzieciach (z
eks, z M.) i inne kombinacje oraz dopisek: aktywna (wpadam codziennie),
średnio aktywna (piszę sporadycznie), najczęściej tylko czytająca itd.
To byłaby taka ankieta, na podstawie której będzie wiadomo ile nas tu jest.
Mogłybyśmy napisać na stronkę taki te...
-
Dziewczyny, od dawna miała to Wam napisać, ale wciąż mi umykało. Otóż na mojej drodze w góry jest maleńka miejscowość, przez którą przepływa potok o zacnej nazwie "Ulga macochy". Normalnie zawsze wybucham śmiechem na widok tej nazwy. Czyżby w zamierzchłych czasach służył macochom do pozbywania się pasierbiątek? A może w złości same szły się utopić?
miłego dnia ;)
-
Czytam Was od czasu do czasu, bo dzisiaj chyba trudno znalezc faceta bez
przychówku :) No a teraz o mnie...
W jakis mroczny i absurdalny sposob stalam sie macochą. Naprawdę. Pomijajac
szczegoly; wciaz zastanawiam sie jak to bedzie, gdy ktoregos pieknego dnia
stane oko w oko z jego dzieckiem. Czasem nawet sni mi sie to po nocach.
Wyobrazam sobie te chwile i skora cierpnie mi na plecach.
Dziecko nijak nie potrafi pogodzic sie z odejsciem taty. Po początkowej fazie
ryków, wrzask...