witam. mam problem z porozumieniem się z mężem w ważnych sprawach. rodzina jest łączona, ja mam córkę którą wychowujemy razem z mężem, on ma córkę która mieszka ze swoją mamą. nasze kontakty były burzliwe, ale od jakiegoś czasu, moim olbrzymim wysiłkiem i róznymi nakładami, całkiem ok, młoda rozmawiała ze mną, zwierzała mi się, słowem było normalnie i fajnie. niestety ostatnio coś jest niei tak, młoda się boczy i stosuje uniki oraz chłodny dystans, rozmawia ze mną oficjalnie. oczywiście spyta...