Forum   macocha

macocha

(490 wyników)
  • Nie wiem, czy powinnam prosić o radę, bo rada jest jedna... porozmawiać, ale to tak trudno... Jest mi wstyd nawet to pisać. Mój ojciec ożenił się z młodą laską. Od tej pory zapomniał o nas zupełnie. Olał młodszą córkę, która studiuje i on ją powinien utrzymywać. Powinien, bo raczej rzadko i mało jej daje tej kasy. Matka macochy zastrzegła sobie po ślubie, że zaakceptuje to małżeństwo, ale pod warunkiem, że ojciec nie będzie dawał kasy dla mojej siostry. Horror, brazyliada, pogranic...
  • dziś mój szef kilkakrotnie użył sformułowania, że ktoś traktuje pewne sprawy "po macoszemu";) miałam ochotę się odezwać, że czuję się dyskryminowana, ale nie powiedziałam nic... kurczę, dlaczego niektórzy mają wyobrażenie o macochach rodem z bajki o Kopciuszku? a może ja jestem przewrażliwiona? a może jestem w ciąży???? w każdym razie napisałam ot tak, jako przeciwwagę dla wszystkich poważnych wątków:)
  • Z NowegoPortu na Żuławy Tekst częściowo znany. Przeredagowany, uzupełniony i w końcu w Akademii. Zapraszam do czytania.
  • No i stało się = zostałam macochą na pełny etat. Eksia się zakochała i zostawiła dzieci. Zarówno te z moim P. jak i to trzecie, które ma z kolejnym mężem. Okazało się, że od dawna źle się działo. Doszło do tego, że chłopcy nie chcą do niej wracać i chcą, żeby ojciec wystąpił o pozbawienie jej władzy rodzicielskiej. Ze starszym to żaden problem, bo za miesiąc kończy 18 lat. Młodszy ma już 13 lat, więc sam może się określić z kim chce być. Qrna, ja rozumiem motyle w brzuchu, rozumiem...
  • Tak mi w czasie swiat powiedziala moja babcia, bo moje dziecie, lat 2 skonczone w listopadzie: - nie ma juz smoczka - nie pije z butelki kaszy rano i wieczorem "bo byloby Ci dziecko latwiej jakby zasypial z butelka albo ze smoczkiem" "jakos Ty tak zasypialas i prochnicy nie mialas"- odpowiedz na argument o prochnicy butelkowej "dlaczego Ty nie chcesz sluchac dobrych rad" w koncu sie %(&#%)* i powiedzialam ze jak nie przestana jezdzic po mnie w ta i spowrotem to zaraz dzwonie...
  • Witam i dziękuję za przyjęcie na forum. Podczytuję Was od jakiegoś czasu, ponieważ mój Mężczyzna ma dwókę dzieci z swojego małżeństwa. Jesteśmy razem już od roku, planujemy sie pobrać. Niestety każdą sobotę i niedzielę mój ukochany spędza z dziećmi w ich mieście. To zaczyna mnie męczyć, ponieważ chciałbym spedzać z nim więcej czasu. Rozumiem jego potrzebę kontaktu z dziećmi i dlatego nie prostestuję w sprawie jego wyjazdów. Chłopcy są mali, mają trzy i cztery latka. Dziewczynk...
  • witam. mam problem z porozumieniem się z mężem w ważnych sprawach. rodzina jest łączona, ja mam córkę którą wychowujemy razem z mężem, on ma córkę która mieszka ze swoją mamą. nasze kontakty były burzliwe, ale od jakiegoś czasu, moim olbrzymim wysiłkiem i róznymi nakładami, całkiem ok, młoda rozmawiała ze mną, zwierzała mi się, słowem było normalnie i fajnie. niestety ostatnio coś jest niei tak, młoda się boczy i stosuje uniki oraz chłodny dystans, rozmawia ze mną oficjalnie. oczywiście spyta...
  • Ja - lat 28 - nie myślałam baaaaarodzo długo o dzieciach w ogóle. Studia, praca, poszukiwanie właściwego faceta. Poczucie odpowiadzialnosci za dziecko do końca życia, rezygnacja z wolnosci, nadmiar obowiązków - wszystko to decydowało o braku ochoty. Wręcz rozstawałam się z byłymi mężczyznami - bo oni chcieli mieć ze mną dziecko (sic!) - traktowałam to jak rodzaj usidlenia. Dziecko mojego m. - nie myślałam, ze będzie dla mnie problemem - mysłałam, ze sprawdzę sie przed posiadanie...
  • Witam wszystkie macochy. Jestem nowicjuszka na forum, niedawno przypadkiem tu trafilam, z czego sie ciesze... Jestem macocha od ponad 7 lat. Przez pierwsze lata bardzo aktywnie, od 2 lat bezkontaktowo, bo ex ma taki kaprys. A tym kaprysem jest facet, ktorego na sile chce zrobic tatusiem dla dzieci.Przedtem ex byla samotna. Problemow jest teraz duzo, skupie sie na razie na jednym. Moze cos poradzicie? Moj M pracuje teraz w UK. Od 2 lat ex skutecznie utrudnia mu kontakty z dziecmi...
  • Witajcie, macochy, dawno tu nie zagladałam, ale tym razem mam wielka potrzebe, zeby to napisac. Moje dziecko ma wspaniałą macochę. Mądrą, ciepłą, taktowną. I zwyczajnie po ludzku dobrą. Cieszę sie po prostu, ze tak jest, Serdecznie wszystkich pozdrawiam. N.
  • Czytam narzekania na eks, jakie to one wstrętne, czepiają się. czytam narzekania żon, jak tamte rozbiły małżeństwo, jakie okropne. I tak marzy mi się trochę solidarności między kobietami... Marzy mi się, że nie flirtujemy i nie sypiamy z facetami, którzy są w stałych związkach, nawet jeśli opowiadają, jak to im źle... Marzy mi się, że nie zwalamy win faceta na eks, i nie wybielamy faceta kosztem next. Dlaczego właściwie tak im ułatwiamy życie? Manipulują nami jak chcą...
  • Chwalę się - już jesteśmy po ślubie i weselu. Było pięknie - pomimo: burzy, spóźnionej koleżanki od "wizażu" i tego że Mała uważała, że mam za długi welon i nie może biegać bo ma za mało miejsca. NM postanowił się wyluzować na Małą w tym dniu (tańczyliśmy z nią, ale też NM wytłumaczył że to nasz dzień i Pani Młoda jest na pierwszym miejscu). Niestety "miesiąć miodowy" narazie się nie szykuje - może w lipcu. Tymczasem praca, praca, praca... Pozdrawiam
  • Mam znajomego nastolatka. Tata z mamą od dawna osobno, w roznych miastach, za to wciąż prowadzą z soba otwartą wojnę. Chlopiec jest miedzy nimi - wszystkie razy, jakie sobie nawzajem wymierzaja, spadają na niego. Chlopiec zamieszkal z ojcem. I z jego nowa żoną. I ta pani jest jedyna osobą w jego życiu, ktora mu daje wytchnienie, odrobine normalnosci, prawdziwe wsparcie. Macocha.
  • Podziwiam wszystkie panie, ale wydaje mi się, że ta z drugiej opisanej historii jest sama niedojrzała emocjonalnie, tym bardziej do piastowania roli niby-matki (na marginesie, piękne określenie!). A najsmutniejsze jest to, że jak sama twierdzi, wszystko się zmieni kiedy urodzi własne dziecko. Niedojrzałość emocjonalna razy dwa.
  • Trafilam tutaj z listy "dziewczyny po 30." i bardzo sie ciesze, bo zmagam sie z wieloma problemami, ktore dla moich kolezanek w normalnych rodzinach sa calkowita abstrakcja. Mam 30 lat i jestem macocha dla dwoch chlopcow (prawie 16 i 14 lat). Nie mieszkaja z nami. Jestem trzy miesiace po slubie i odkad stalam sie zona (wiec jakims stalym punktem w zyciu ich ojca) nasze stosunki staly sie dosc napiete... chociaz wydawalo sie przedtem, ze zostalam juz zaakceptowana. Z ex mojego meza...
  • Drogie macochy. Czy zastanawialyscie sie jak to wyglada z drugiej strony? Oczami pasierbow. Polecam linka: f.kafeteria.pl/temat_s.php?id_p=3744094
  • Witam! Jestem dziennikarką i pracuję właśnie nad reportażem o "macochach" czyli o kobietach, które spotykają na swojej drodze mężczyznę "z dodatkiem". Co czują, czy akceptują dziecko/dzieci czy mają z tym problemy? Bardzo by mi zależało, by zrobić wywiad z którąś z uczestniczek forum. Ponieważ rozumiem, że są to często skomplikowane sytuacje, gwarantuję pełną anonimość i możliwość pozmieniania szczegółów historii, tak aby bohaterki nie były rozpoznawalne. Jeżeli któraś z Pań z...
  • pojawiły się ostatnio nowe dziewczyny z przemyśleniami i tak mi przyszło do głowy, że można by (z przymrużeniem oka) napisać wstępny test dla zainteresowanych byciem macochą. żeby wiedziały co je czeka i co warto w sobie wypracować :) np. pytanie nr 1. Jak wygląda wasz wolny czas? A. Ja i mój meżczyzna spędzamy go zawsze razem, mamy wspólnych znajomych, hobby. B. Mam swoje przyjaciółki, spotkania, warsztaty, szkolenia, ...
Pełna wersja