-
Witam , pierwszy raz piszę na tym forum, chociaż czytam was od dawna.Jestem
chyba macochą , chociaz moja sytuacja jest nieco dziwaczna.Mój mąż miał parę
lat temu "skok w bok" i owocem jego jest dziewięcioletnia córka.Przebaczyłam
mu zdradę, chociaż Bóg jeden wie ile mnie to kosztowało.Mamy sześcioletniego
synka i jesteśmy już po przejściach dobrym małżeństwem.Matka mojej
pasierbicy nie ułożyła sobie życia i tu zaczyna się problem...Ona od lat
próbuje wejść między nas,wiem ,że lic...
-
hej
mam delikatne pytanie...
czy jest moze wsród Was taka, która przezyła taką sytuacje. mój były własnie
się ożenił z kobietą, o której sam mi kiedyś (chyba w przypływie dziwnych
emocji) powiedział, ze oNa nie do końca akceptuje jego Dziecko i
prawdopodobnie postawi go przed wyborem. skoro wzieli ślub to chyba
wybrał....bo ni epojawia sie od bardzo dawna, a wczesniej bywał regularnie.
i widze, ze to jednak jest słaby facet, którym musi ktoś kierować( ja
najwyraźniej się nie ...
-
Iska,
wszystkiego najlepszego, radosci, zdrowia, miliona zrealizowanych
pomysłów i ogólnie pomyślności:-)))))
-
Jestem w satysfacjionujacym mnie zwiazku,z mezczyzna,ktorego kocham i,
ktory kocha mnie.Planujemy wspolna przyszlosc,jestesmy ze soba ponad rok
czasu.Moj mezczyzna jest kilka lat po rozwodzie,ma z tego zwiazku 10-letniego
syna,ze wzg.na odleglosc widuje sie z nim sporadycznie.
Jak do tej pory nie poznalam jego syna,chociaz moj mezczyzna proponowal
mi to,wciaz nie czuje sie gotowa.Prawde mowic nie bardzo wiem jak zachowac
sie w tej sytuacji,z jednej strony nie mam ochoty go poznawac,bo ...
-
Jestem nową macochą bez doswiadczenia, po dlugiej emigracji
zwiazalam sie z ojcem 6-cio letnigo chlopca wtracajacego sie w kazde
zdanie. w oczach mojego partnera to " geniusz" ktory wszystkie
dzieci ma pod soba!Mały jest u niego co druga noc i dopuki nie
pojdzie spac moj partner skacze wokol niego bez umiaru.Ja planuje
miec wlasne dziecko i byc rodzina ale jak czytam Wasze wypowiedzi
zastanawiam sie czy warto sie w to wszystko "pakowac".Na razie razem
nie mieszkamy i mam jeszcze...
-
spędziłam dzisiaj kilka godzin w poczekalni u onkologa (od razu mówię, że ze
mną wszystko OK). Siedziało tam kilka pań, w przedziale 30+ - 50+, większość
bierze chemię, dwie czekały na operację. Jedna, 24, ma czteroletnią córeczkę i
przerzuty do nerki.
Taki dzień ustawia sprawy na swoim miejscu, pokazuje, co ważne, a co tylko
wydaje się ważne.
Chciałam w związku z tym napisać kilka truizmów, które zazwyczaj gdzieś sie gubią:
że dopóki żyjemy, wszystko się jeszcze może zdarzyć
...
-
wczoraj doszło do mnie, że i naszym facetom nie jest łatwo w relacji z
naszymi dziećmi i nie tylko macochy borykają się z różnymi sytuacjami mniej
lub bardziej "miłymi"
moja Młoda wczoraj przeszła sama siebie jesli chodzi o relacje z moim Domowym
w zasadzie dogaduja się bardzo dobrze i jak do tej pory nie musiałam
interweniować ani z jednej stony ani z drugie ale wczoraj..
no właśnie Młoda wróciła ze szkoły i miała zmienić ciuchy na podwórkowe,
pogoda była taka sobie - niby słon...
-
chwilowo niedostępne. W ważnej, wiadomej sprawie dzwonić do Margie, albo do
mnie na komórę.
Jesteście babsztyle WSPANIAŁE!!!!
We wtorek roześlę "zamieszanym w sprawę" maile.
Trzymamy kciuki za BROBOT!!!
-
jest nieźle. Młody jak zawsze grzeczny i posłuszny. Kazda moja prośbe spełnia
natychmiast. Jestesmy w trakcia przeprowadzki więc młody bardzo angażuje sie
we wszystkie prace z tym związane. Nasza córcia tez jakby bardziej
mądrzejsza... Młody ma dość duze zaległości w nuce ale nie buntuje sie jak
każe mu robić dodatkowe rzeczy. no i sytuacja w domu jest bardzo dobra. Moja
matka, przeciwnik młodego nr 1 jest ciepła, czuła i troskliwa wobec niego.
Traktuje go jak swojego wnuczka- prz...
-
Właśnie zakończyła się sprawa rozwodowa mojego partnera. My od dość dawna
mieszkamy razem. Realacje jego z córką były bardzo dobre. Jednak w trakcie
sprawy rozwodowej, pranie brudów, kłamstawa i pomówienia i 13-letniemu
dziecku w głowie się pomieszało. Mimo wcześniej akceptacji sytuacji, matka
przekonała ją jaki to tatuś drań i mamusię skrzywdził. ( nieprawda) Teraz
jest tylko nie chcę cię znać , nie chcę się z Tobą spotkać, nie chcę z Toba
rozmawiać, nie pojadę z Tobą nigdzie, da...
-
Mam pytanie do macoch (ojczymow), czy zdarzylo wam sie zajmowac pasierbami przez wakacje? To znaczy, chodzi mi o macochy "weekendowe", ktore byly w takiej sytuacji, gdzie dziecko np. przyjechalo na okres wakacji letnich, zimowych; a jego ojciec wybyl w tym czasie na kilka dni w sprawie pracy. Czy zgadzalyscie sie zajmowac dzieckiem i wziac urlop na ten czas?
Pisze, bo w moim malzenstwie bylo kilka takich sytuacji, gdzie dochodzilo m.in. z tego powodu do spiec. Kilka lat temu zgodzilam si...
-
Zwracam się z pytaniem, bo sama nie umiem pomóc znajomej - a nie
wiem jak powinna ona sprawę załatwić.
Znajoma mieszka z mężem /na emeryturze/ i jego synem /40 letnim
facetem/.
Są też i inne dzieci - ale dawno się już usamodzielniły.
Problem jest z synem. Owym 40 latkiem.
Facet prawie nigdy nie pracował (parę m-cy), a ostatnio od ok.2/3
lat jeżdził taxi. Przy czym góra 1/2 x na tydź. - po uwagach
rodziców.
Cały czas siedzi w pokoju, gra na komputerze ... tyle wiem ja.
W do...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=15238317
A teraz moja odpowiedz.
Po pierwsze wyjasnijmy pojecia ograniczania kontaktu czy manipulowania
dziecmi.
1. Ograniczanie kontaktu..
Ojciec dziecka chcialby doslownbie bez mala polowe , lub wiecej czasu z
dzieckiem.
Ale ojciec dziecka nie odrabia z nim lekcji , a jesli juz to po lebkach, nie
chodzi na rehabilitacje,m w jego czasie nie moze byc zajec dodatkowych, w
jego czasie dziecko nie chodzi do dentysty , nie idzie do lekarza, ...
-
Jutro wyjezdzamy nad morze. W tym roku jedziemy sami, we trojke (z
naszym dzieckiem). W zeszlym roku zabieralismy dzieci NM. Doszlismy
do wniosku, ze mozna to "przeplatac" raz mama, raz tata zabiera
dzieci. Mimo to, byla zona "zaznaczyla" w smsach, ze NM ma zabrac
dzieci na wakacje bo inaczej beda "rozmawiali" sadownie.
Ja bardzo chcialam zebysmy spedzili ten urlop we troje. Mysle, ze
mamy do tego prawo. Po drugie, po troszke chcialam pokazac pani
bylej, ze nie bedzie nam stawi...
-
Potrzebne mi Wasze trzeźwe spojrzenie, a wiem, że potraficie ;-)
Uwaga, zaczynam:
Mój ojciec ożenił się z młodą laską. Nienawidzę jej, to najgłupsza dziewucha,
jaka stąpa po tym padole. Nieważne. Jej rodzice postawili warunek. Pozwolą na
ślub, jeśli mój ojciec nie będzie utrzymywał mojej siostry (siostra studiuje,
nie pracuje, ma jedynie skromną rentę po naszej mamie), ani pomagał mi
finansowo. Nie wiedziałyśmy o tym, dopiero niedawno z pewnego źródła. Ojciec
nam do tej pory dawał...
-
na forum tym nagminnie łamie się Netykiete i regulamin:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=53328342&wv.x=2&a=53358850
-
jkestem po prostu. W sobotę nie dopilnowałam mojego Misia i zleciał mi ze
schodka przed domem na działce - niestety na betonową pytę chodnikową. Ma
guziora na czole i poocieraną skórę wokół oka. Wygląda okropnie a wieczorem
mieliśmy ślub naszej pierwszej niani no i musieliśmy iść w takim stanie. Jak
mnie niania zapytała co mu się stało to powiedziałam że to po prostu brak
profesjonalnej opieki i tyle. Straszny mam do siebie o to żal że taka gapa
jestem.
-
Miło jest zakomunikować, że nasze strony wzajemnie się przenikają
i to nie tylko poprzez odwołania w połączeniach.
Nieniejszym ogłaszamy na Waszym Forum II edycję Konkursu o Nagrodę Kota
Odwróconego Ogonem za najbardziej niesprawiedliwe, dyskryminujące,
bulwersujące i absurdalne postanowienie sądowe w minionym roku 2003 w
kategorii sądownictwa rodzinnego w Polsce:
Nominacje za rok 2003: www.tata.pl/wk2003.htm
1. SR w Słubicach: Mariola Marczek: www.tata.pl/bismarck.htm
...