-
Tak sobie mysle i wydaje mi sie, ze mezczyznie chyba latwiej jest
zaakceptowac, polubic dziecko partnerki z poprzedniego zwiazku, niz kobiecie
polubic pasierby. Nie wydaje Wam sie? Dziecko jest przewaznie bardziej
zwiazane z matka niz z ojcem, jakby bylo niemal jednoscia z matka. Natomiast
dla macochy dziecko partnera bedzie dzieckiem innej kobety w pierwszej kolejnosci.
-
Witam Was bardzo serdecznie
juz od jakiegoś czasu funkcjonuje z mężczyzną który ma dziecko ze swoją byłą z którą był długo długo (chory i tokyczny związek...było mineło). Ja znałam mojego obecnego partnera juz wczesniej bo razem studiowaliśmy w czasie kiedy urodziło się mu dzieciątko. Potem nasze drogi rozeszły się na całe 3 lata prawie zero kontaktu każdy swoje zycie...i pech trafił, że znowu się spotkaliśmy i zaiskrzyło. Czemu pisze pech penie się zastanawiacie...mimo bajkowych chwil zaczy...
-
jakie szczscie ze tam pisac nie moge :)
bo wiecie po kawie mam leki to se z rana czytam wacik czy dwa na tamtejszy
forum i mnie telepie jak widze jak roznie moga byc sytuacje interpretowane
przez zainteresowane strony oraz postronnych. nie zeby mnie jakos szczegolnie
obchodzilo co mysli o mnie ex i jego nexie (poniekad fajne dziewczyny) ale
jakos mam potrzebe spojrzec na problem od drugiej strony. no nie wiem moze te
exie z forum macochowego to wszystkie takie wredoty i w ogóle, ale jak...
-
2 lata temu gdyby ktoś mi powiedział, że napiszę taki post umarłabym ze
śmiechu, lub wydrapałabym oczy, nawet pół roku temu bym temu zaprzeczyła..
a jednak
po prostu mi smutno, tak po macoszemu smutno
wczoraj była komunia syna NM, exiara zabroniła mi nawet w kościele się
pojawić, więc spędziłam dzień w domu
i smutno mi, ze nie widziałam się z Młodym, że mu nie złożyłam życzeń
osobiście, że prezent musiałam przekazać przez NM.
wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że "za c...
-
Planujemy z narzeczonym rodzinę. Mieszkamy razem i bardzo się
kochamy. On wie o mnie praktycznie wszystko, ale problem zaczyna się jak
chce pogadać o jego przeszłości. Bardzo nie lubi tego tematu,
zawsze tylko mówi, że on w życiu miał pod górkę. Nie to jednak
martwi mnie najbardziej. Między nami jest 15 lat różnicy i ja
od początku zdawałam sobie sprawę z tego, że nie czekał całe
życie na mnie tylko to życie u niego się jakoś toczyło. Po kilku
miesiącach znajomości (mieszkaliśmy już ra...
-
Witajcie, czasem podpisuje sie na tym forum - rzadko zakladam watki. Tym razem zapytam sie, jako rzucilo mi sie w oczy, ze przebywajace tu macochy wina za rozpad ex zwiazku swojego misia obciazaja zawsze ex partnerke. Ja w zwiazku z tym mam pytanie, czy jest tu jakas, ktorej mis ni byl: zdradzony, porzucony, odepchniety, samotny, niezrozumialy itd.
Ja odeszlam od swojego bylego meza. Nie do innego, ale do LEPSZEGO zycia w dwojke z corka. Bez strachu, pomiatania, krzykow...Po kilku latach poj...
-
Witam macochy i nie tylko. Zauważyłam kilka nicków z "samodzielnej mamy"...
Niektóre wiedzą, że związałam się z żonatym mężczyzną.
Ma dwójkę dzieci, jest w trakcie rozwodu.
Zajmuje sie nimi bardzo często: rano odwozi do przedszkola wieczorem (5x w
tyg.)kładzie spać.
Ale nie o niego chodzi...
Chodzi głównie o jego córki (6 lat i 1/7 roku).
Jeszcze nic o mnie nie wiedzą i nie wiem, czy powinny a jeżeli tak to kiedy?
Jego żona nie pozwala na to, żeby je brał do nas, ale czy ja sama chcę...
-
Witam! Jestem macochą, mającą coraz większe problemy nie tylko z dzieckiem
(dla którego jestem macochą), ale i z jego ojcem. Mam coraz większą pewnosć,
że wiele złego dzieje sie nie przez te dzieci, ale przez ich rodziców (bądź
rodzica). Jak tu już ktoś pisał dzieci są tylko dziećmi. Ja na samym początku
wspólnego mieszkania bylam super kumpelka, co to i na lody dała i wszędzie
zabierała, naiwnie sądzac, ze jak dziecko mówi, ze ma odrobione lekcje to
jest to prawda. Później byłam ...
-
A moze wszystkie sa bylymi macochami?
Bo jak inaczej tlumaczyc te cisze na forum?
-
Jestem tu pierwszy raz, zdziwiona, że pewne sytuacje z mojego życia, które
uważałam dotąd za dziwne i pozbawione logiki, spotykają też innych:)
Mojego (ex)partnera poznałam kilka lat temu.
Bida z nędzą, "porzucony"- jak wówczas opowiadał przez dziewczynę, z którą
miał 3-letniego synka.
Dziewczyna była juz w kolejnej ciąży z kimś innym więc całą sytuację uznałam
za moralnie czystą, a instynkt opiekuńczy, a także to, że sama po nieudanym
związku bardzo potrzebowałam czyjegoś "kocham c...
-
Moj przyjaciel ma czterolatka, ktory tydzien jest u nas i tydzien u mamy. Maly
mial rok, kiedy sie poznalismy, co na pewno ulatwia sprawe. Na poczatku nie
angazowalam sie za bardzo, potem bylam kumpela do zabawy, a od kiedy
zamieszkalismy razem dwa lata temu stopniowo przejelam czesc obowiazkow.
Wlasciwie tak naprawde fajnie zrobilo sie jakis rok temu, po pierwszych
dluzszych wspolnych wakacjach. Wczesniej tez bylo ok, ale mialam wrazenie, ze
daje z siebie za duzo i zbyt malo otrzymuje ...
-
bolesne i mocne.
Miałem macochę, uczestniczkę Powstania. Kiedy przerywała opowieści o walkach, własowcach i innych potwornościach, nieodmiennie zabierała się do bicia mnie i moich braci. Za byle co. Jakby przypominała sobie o zaniedbanym obowiązku.
Biła czym popadło. Dziwnie przy tym sapała. Miewała nieprzytomne oczy.
Bałem się.
-
No drogie macoszki widze, ze weekend zawital i wszystkie problemy znikly:-)))
Wizyty pasierbiatek?, co??
Moje pasierbiatka wlasnie sa od dwuch dni, i od dwoch godz. usypiane sa przez
mojego M., a ja zkorzystalam z tego czasu i do was pisze:;-)
Ja i moj M jestesmy zajeci praca od ok. 9:00 do ok. 18:00 godz.. Ja wszesniej
przychodze z pracy, gdyz pracuje ok 8,5 godz. a moj M powyzej 10!!! godz, wiec
nie ma czasu wieczorem na setymenty:-)
Zostaje nam wlasnie weekend na nadgonienie...
-
Witajcie Macoszki!
Chciałabym podzielić się z Wami moim radosnym smutkiem.
Otóż jestem w 4 m-cu ciąży i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa!
Tym bardziej, że z powodu ciągłych problemów z córką mojego M nie
zapowiadało się, iż w najbliższej przyszłości zechce On się
zdecydować na naszego dzidziusia. Dodam, że mój M ma lat 41, a ja
niedługo 38, więc odwlekanie takiej decyzji jest dość ryzykowne,
żeby nie powiedzieć - nierozsądne.
No, ale stało się ;-)) Ja zobaczywszy 2 kreski...
-
obawiam sie ,ze w moim przypadku zadnych,kto czesto bywa na forum moze
przypomina sobie moje posty,kto nie to pokrótce;całodobówka,4 dzieci[2 swoje,2
partnera wdowiec]
czy nie powinno zaswiecic mi sie w głowie swiatełko jesli słysze w sytuacji
gdzie jego dziecko jest bardzo niegrzeczne,aroganckie wobec mnie do tego
stopnia ze doprowadza mnie do płaczu,ze cyt,ja -dlaczego on jest taki wredny?
oooooo nie masz prawa tak o nim mówic.Koniec.Mam prawo
sprzatac,opiekowac,nadskakiwac,kochac j...
-
chętnie wymieniłbym poglądy i doswiadczenia.pozdrawiam!
-
Mam anonimową ankietę do wypełnienia przez pasierbów, którzy maja macochę.
Potrzebne mi to jest do napisania pracy magisterskiej. Jeśli jesteś pasierbem
i masz ochotę mi pomóc, odezwij się na gazetowego maila to prześlę ankietę. Z
góry serdecznie dziękuję.