...warszawa powoli zaczęła mysleć o układaniu się do snu. jeszcze tylko wysiłek
ostatni - dotrzec na chatę i nażreć się. wybiła 17.17. późno.niektórzy zdązyli
przebrac się do snu, inni rzucali sie na wyra, tapczany, leżanki, sofy,
materace - pokotem. tak, jak stali - w garniturach, dresach, spódnicach,
płaszczach przeciwdeszczowych, ślubnych sukniach z welonami,strojach
płetwonurków. inni, zdążyli przed zasnięciem przyodziać się we flanelowe
piżamki w różowe słoniki, krótkie galot...