mamy

(2770 wyników)
  • ...drugiej osoby jest grzechem? Zadaję sobie to pytanie ostatnio. I chcę obarczyć tym swoich rodziców. Powierzchowność. Brak wysłuchania, brak w ogóle słuchania... Operowanie stereotypami. Zatrzymanie się na moim wieku 12stu, może 15stu lat... Kompletnie nie wiedzą, kim jestem. Pomyślałam ostatnio, że to grzech. Grzech w znaczeniu ogólnym, nie katolickim. Kompletna obojętność wobec tajemnicy, jaką jest drugi człowiek. Całkowita głuchota. Co do rodziców... Brak trudu poznania swoich wnucz...
  • Bo mnie nękają strasznie i już nie wiem jakie sposoby mam stosować. Tak wiem, powinnam biec do lekarza ale jest na urlopie :( już dzwoniłam i udało mi się przyspieszyć wizytę i mam na 5-ego stycznia. Ale do tego 5-ego jakoś muszę przetrwać, a kończą mi się pomysły jak :(
  • Zauważyłam, że uzależniłam się emocjonalnie od mojego chłopaka. Strasznie. On jest już chyba mną zmęczony a ja przeżywam katusze. Proszę, doradźcie mi co mam robić, jakiś sposób żeby trochę się od niego odzwyczaić i dać mu trochę odetchnąć. Nie wiem co mam robić :( Jestem załamana i strasznie nieszczęśliwa a wiem że problem leży po mojej stronie. Najchętniej bym wyjechała na tydzień, ale trochę forsy i czasu brak :( Doradźcie coś ;(
  • ...no właśnie. Biorę paroksetynę. Zdiagnozowano mi kiedyś tam depresję, w sumie dwa razy w życiu. Rok temu miałam małą przerwę - ponieważ dostałam na paroksetynie nadmierną górkę, włączono mi Depakine Chrono, a paroksetynę miałam odstawić. Potem jednak uznano, że nie mam nadmiernej górki i po konsultacji lekarza, z udziałem mojego męża, który stwierdził że mu moje zachowanie nie przeszkadza ;), Depakinę odstawiłam. Ale że dostałam znowu doła i generalnie zrobiło się nieciekawie, lekarz...
  • Zadaje sobie pytanie , które cyklicznie powraca do mnie . Mianowicie czy jesteście osobami towarzyskimi , czy raczej izolujecie się od ludzi wyznając zasadę: mój dom -moją twierdzą. Ja się raczej bezpiecznie ustawiam , raczej izoluje . Pewnie jest to cecha osobowości.Może jedynie trochę warunkowana przez naszą przypadłość.
  • Bulimia(55)

    Witajcie, z bulimią mam do czynienia od kilkunastu lat. W tym sensie, że na nią choruję. Chorowałam na nią jako nastolatka nie wiedząc, że to ma związek z jakimkolwiek zaburzeniem. W ciągu tych wszystkich lat zdarzały się także chwile bez bulimii. W wieku 25 lat byłam w Klinice Nerwic na Sobieskiego z tego powodu. Moja bulimia ma raczej związek z ogromna intensywnością przeżywania przeze mnie uczuć. Zwyczajnie nie radzę sobie z panowaniem nad nimi i jedynym znanym mi sposobem, wydaje się by...
  • cześć! powiedzcie mi kobiety, jak to było u Was na początku. mi lekarz prowadzący mówi: odstawić słodkości.., ale ja jem nawet więcej teraz! na lekach od miesiaca (niedawno to u mnie zdiagnozowano, wcześniej leczono mnie na depresję). któa z Was była mądra, ambitna... i nie pozwoliła sobie na przytycie? wzięła sobie do serca zalecenia lekarzy? proszę! napiszcie, jak to zrobić, bo ja za cholerę nie potrafię! mam teraz ok. 47 kg przy wzroście 156 - wiec jest fajnie:) ale 3 kg w ciągu miesi...
  • Mocno zastanawiam się nad wyjazdem. Wyjazdem oczywiście do DE. Zawsze chciałam tam wrócić. Obiecywałam sobie, że tylko skończę tu studia i wracam - ale Mama zachorowała i zmieniły mi się plany. Mamy nie ma już - więc plan mój teraz może się zrealizować. Tutaj mam problemy z pracą. Mało ogłoszeń, na które mogłabym odpowiedzieć, straszne warunki [płacowe] itd. Zresztą, gdy Mama zmarła - mówiłam sobie, że szukam pracę do stycznia - jeśli nie znajdę nic sensownego to robię wypad. Tam prac...
  • Niestety...nie mogę zostać terapeutką od uzależnień.... Moja pani doktor "zaciągnęła języka".... Schizofremik może być lekarzem,a ja terapeutką nie;( Tak mi powiedziała.... "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica: nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe." Terri Cheney
  • Mam 156 waga aktualna: 46,5 waga wyjściowa: 41! (schudłam [po mega stresowaniu się - czytaj: problemy!) ale biorę leki od miesiąca na tę dwubiegunówkę (dopiero niedawno postawiono mi właściwą diagnozę!!! hipomania-depresja) i właśnie przytyłam sobie... teraz jest spoko. ładna jestem całkiem ;) ale... cholerka! ja nie chcę być grubą babą! a to może nastapić po moich lekach... i to mnie trochę niepokoi... poradzicie coś? ja nie znam nikogo, kto by to miał!! jak Wasz organizm zareagowa...
  • Choroby? Od jakiegoś czasu słyszę że jest ze mną zle,bo trudno ze mną rozmawiać,porozumieć się,gburowata jestem i to zapewne musi mieć podłoże chorobowe.A ja mam swoje powody że zachowuję się tak a nie inaczej,i wydaje mi się że nie są to urojenia.Chyba cudze urojenia bo nie moje.Ale widzę że z coraz większym upodobaniem używa się w moim kierunku sformułowania "chora".I kiedy próbuję tłumaczyć dlaczego zachowuję się tak a nie inaczej,wmawia mi się że to "choroba" i że znowu "odwalam numery".A...
  • A ja się martwię - jak wyjdą te święta, że Mała chora, że mama zaraz po szpitalu psychiatrycznym wyjechała daleko, do brata, że sporo wydałam w grudniu kasy, że czegoś nie zrobiłam jak należy i w związku z tym poczucie winy mam, ale najbardziej utkwiły mi w głowie słowa Mai o przejmowaniu się mało ważnymi sprawami, kiedy inni mają naprawdę ważne... I w związku z tym głupio mi strasznie, że inni mają olbrzymie problemy, a ja nie, a się martwię i popadam w idiotyczną depresję. Bo teoretycznie ...
  • Przez tę nagonkę świąteczną troszkę przyspieszyłam. Tyle załatwiania, tyle planowania, tyle kupowania, tyle gotowania i pieczenia. I ja wciąż mam obawy, że się nie wyrobię... :) Przyrządzam święta dla "dwóch domów" więc naprawdę czeka mnie sporo pracy. Ale wymyśliłam, że sama zrobię wszystko, nie kupię nic gotowego. Będą pierogi [3-4 rodzaje] przeze mnie lepione, będą różne rybki, sałatki itd. Ciasta też sama upiekę. Trzy sztuki, bo każdy ma jakieś "swoje" życzenie odnośnie ciasta więc dl...
  • Jak wyjśc na zakupy w depresji? Jak wziąc prysznic w depresji? Jak ugotowac obiad w depresji? Jak zrobic pranie w depresji? Jak pracowac w depresji? Jak życ w depresji? Jak rozmawiac z ludźmi w depresji? I o czym??? Przepraszam Was za zaśmiecanie forum, musiałam...
  • Czy ktoś może/potrafi mi wyjaśnić co oznacza "niewydolność wpustu żołądka"? Byłam dziś na tej przeklętej gastroskopii i takie coś mi napisali... Gastroskopia była straszna, bardzo straszna, ale przynajmniej lekarze i pielęgniarka byli milutcy i mnie wspierali;) Ogólnie spod gabinetu już chciałam uciekać [ale M. pilnował] i potem tę rurę też już próbowałam wypluć ;) No ale nieważne. Przeżyłam. Mam jakieś rozpoznanie, którego chyba do końca nie rozumiem. A na kontrolę do profesora idę dop...
  • Czy można chodzić na dwie psychoterapie jednocześnie na NFZ ? "Na szczęście organizm ludzki jest tak wspaniały, że wytrzyma prawie każde leczenie."
  • Dzień dobry, Chyba potrzebuję pogadać z kimś. Mam rozpoznany chad II i osobowość emocjonalnie chwiejną, i właśnie dziś doświadczam zdaje się na czym polega impulsywność. Zaliczam właśnie obsuw, łapie mnie dół jakiego dawno nie miałam. I tym razem jest to dół-dół, a nie stan mieszany, nawet napięcia nie ma tylko dół. Leki biorę, żeby nie było. W dodatku w bardzo dużych dawkach, w zasadzie antydepa w maksymalnej, więc nie mogę już zwiększyć. Nie wiem jak się ratować, najchętniej bym przespał...
  • Czubata napisalam ci maila na ten adres , z ktorego mi wyslalas zdjecia. Innego nie znam. I przepraszam za tekst, ze zadzwonie. Kompletnie zapomnialam, ze nie lubisz. Czuje sie z tego powodu bardzo glupio. Wstyd mi. Przepraszam.
  • Może to śmieszne. A nawet strasznie śmieszne. Za kilka dni skończę 28 lat. A kilka dni temu ojciec dowiedział się, że palę papierosy - a palę już kilka dobrych lat. Dowiedział się na sobotniej imprezie rodzinnej, przez przypadek, powiedzmy "po pijaku" - sama przy nim zapaliłam. Dopiero dziś wróciłam po tej imprezie do domu - bo bezpośrednio po niej wracaliśmy do Marcina. I ja głupia, stara d*pa bałam się wrócić do domu, bo co ojciec powie... że jego córcia popala... Ale wróciłam, prawie z...
  • rokowania(12)

    Witam! Chciałem się spytac, czy jest jakaś osoba z tego forum,która wyszła z tej choroby? Chciałbym zbudowac jakiś związek, mam powodzenie u kobiet, tylko, po dłuższym zapoznaniu się ze mną ,wszystkie uciekają gdzie pieprz rośnie. Podobno jestem nie do wytrzymania. Biorę depakine i nantarid. Mam nadzieję, że to kiedyś minie, bo czas leci a ja już mam 27lat. Bo co to za życie bez kobiet?
Pełna wersja