mamy

(2770 wyników)
  • Wymioty(20)

    Czy z nerwów można wymiotować? Czy z niejedzenia można wymiotować? Ja już nie wyrabiam. Nie ma dnia bez wymiotowania. Jem mało. Bardzo mało. Kawy już od kilku dni nie piję, bo mi nie smakuje. Tylko herbatę. I wciąż wymiotuję. Przepraszam za szczegóły, ale może to ważne. Wymiotuję albo taką "pianą" albo czymś ciemnym. Dziś idę do lekarza rodzinnego - po leki na CHAD, ale pewnie o tym jej też powiem. Jak w domowy sposób mogę sobie w tym pomóc? Może ktoś z Was miał kiedyś podobnie? A m...
  • Wiem, pewnie było. Ale jak się zapatrujecie na antykoncepcję doustną? Wolno nam? Bierze ktoś? Naprawdę nie wiem co mam robić, pomóżcie proszę!
  • Mam wrażenie, że gdy w chorobie dochodzę do zdrowej normy, zmniejsza się u mnie poziom empatii i momentami po prostu wychodzi ze mnie taka "zimna suka". W hipo/dep/SM angażuję się tylko, że objawy choroby w tym przeszkadzają. A jak czuję się ok, to po prostu nie chce mi się czasem słuchać o problemach innych, ani pomagać. I mi za siebie wstyd... Co to ma być? Mechanizm psychologiczny? Zmniejszona lekami afektywność? Pomóżcie proszę, macie jakiś pomysł? Z góry dziękuję. :)
  • witam...jestem tu nowa,od 5 lat zyje z czlowiekiem ktory cierpi na CHAD...do tej pory nie wiedzialam ze to choroba-wine za niepowodzenia w naszym zwiazku zwalalam ciagle na siebie...jednak zaczely mnie zastanawiac jego zachowania-pare dni ciaglego snu,zlosc w oczach,agresja,po czym nastepowal moment w ktorym wstawal,ale unikal mnie,byl jakby ktos go naladowal dzika energia,oczy mial rozbiegane,lsniace....jezdzil na dzikie zakupy-potrafil kupowac 10 kilo cukru,maki..robil dzikie i dziwne zapas...
  • Czy ktoś miał barwne i atrakcyjne sny po chlorprothixenie? Ja, odkąd jestem na sporej dawce (130mg) mam naprawdę mocno kolorowe i złożone sny, to by było nawet fajne, gdyby nie fakt, że potem nie jestem w stanie odróżnić snu od jawy i ciężko się zastanawiam, co mi się śniło, a co było naprawdę. Przykład: ostatnio na klatce sąsiad zostawił przypięty rower. W nocy przyśniło mi się, że rower skradziono (bardzo realistyczny sen, włącznie z wizualizacją złodzieja). Następnego dnia wyraziłam współ...
  • męczy mnie ta huśtawa strasznie - zły dzień, dobry dzień i znowu zły dzień. Wczoraj było ok dzisiaj jest paskudnie. Nic tylko spać, ryczeć, leżeć w łóżku i ryczeć - wsparcie rodziny "bezcenne" - jeszcze mi przykopali jak zawsze - Dzieciaki robiąc o chcą na nic nie reagują - pewnie wyczuwają słabość. M. stwierdził - właśnie Cię wspieram - położyłem się. Zebrało mi się po tym na mdłości - dosłownie. Dzisiaj już robiłam w głowie przegląd wszystkich środków nasenych jakie mam w domu .........j...
  • Trądzik(11)

    Mam kłopot - trądzik na plecach. Błagam poradźcie mi coś bo strasznie się tego wstydzę. Zawsze coś tam było, ale teraz to jest prawdziwa masakra :/ Może solarium by pomogło???
  • Czy są wśród was osoby, które nie lubią się uczyć? Ja właśnie z tego powodu nie skończyłam studiów. Nigdy nie lubiłam się uczyć. Zawsze robiłam to na co mam ochotę. Zawsze robiłam to co mi sprawia przyjemność. Mam tak do dzisiaj również w kwestiach zawodowych. Robię to co lubię lub wtedy kiedy mam na to ochotę. Właśnie ruszyliśmy to na terapii. Nie jest wesoło. Wczoraj miałam w domu jakiś mały atak histerii i nawet utraciłam na chwilę kontakt z rzeczywistością. Dzisiaj rano byłam u m...
  • Wczoraj po południu dopadł mnie ostry ból w okolicy pośladka promieniujący do uda. Wieczorem ból sięgał od miejsca powyżej pośladka do kolana (przednia cz. uda i kolano). Pomyślałam, że moje biodro zaczyna szwankować na skutek długotrwałych komplikacji z kolanami. Dzisiaj poszłam do lekarza, boli mocno. Lekarz stwierdził, że to nerw kulszowy (rwa kulszowa). Dostałam skierowanie na rtg kręgosłupa, potem czeka mnie wizyta u ortopedy. Mam brać Mydocalm i coś jeszcze p.zapalnego. Cała noc niepr...
  • Witam jestem po dużym epizodzie depresji. Ledwo co wyszłam z tego. Leczyłam się min. mirtazepiną + wnlafaksyną. Pół roku byłam na zwolnieniu lekarskim. Od miesiąca wróciłam do parcy. Pierwsze 3 tygodnie były koszmarne. Męczyły mnie ciągle lęki. Coś dziwnego zrobiło się zae mną. Mam problemy z jazdą autem. Po prostu lęki i zero pewności siebie. Dojeżdzam do pracy 17 km i kiedy już dojadę na miejsce jestem wykończona jazdą i roztrzęsiona. To dla mnie duży stres. A dziwne, bo jazda autem kiedy...
  • [b]VII. Odział "Afektywny" [/b] dla ustawienia leków... Na Sobieskiego Maju, Tobie chyba napisałam, że warto, że coś tam, gdy otrzymałaś skierowanie, więc mądrala na własnej skórze teraz sobie sprawdzi, jak tam jest. Dzwonię tam dziś i dziś chcę zdobyć jak najwięcej info nt. tego oddziału. Wyrazów wsparcia raczej nie potrzebuję, szpital to raczej konieczność albo powrócę do poprzedniej pani dr i do końca życia szprycować się będę swoim koktajlem (osobisty wniosek). Mam zejść przede wszystk...
  • Że nie poświęciłam Tych 18 miesięcy chorowania bardziej sobie. Zawsze przejmowałam się rodziną, co powie mąż jak wróci i znowu zobaczy syf w domu bo ja nie mogłam nic zrobić, tym zeby coś ugotować bo będą głodni itd. Codziennie coś robiłam dla nich ... efekt był dla nich mało zauważalny bo nie było to całościowe ...wychuchane mieszkanko, parujacy obiadek i zadbana żonka w fartuszku ..... Bardzo się starałam a wszyscy i tak mają to w doopie bo to przecież takie normalne - jesteś w domu to robi...
  • co dalej?(16)

    Witam moje schorzenie zdiagnozowano jako Choroba dwubiegunowa typ maniakalny choruję od roku 1998 w moim życiorysu można nawet odnaleźć epizod więzienny spowodowany nawrotem choroby tzn. Z braku chęci do leczenia rodzina po awanturze zadzwoniła po Policję,prawo umieściło mnie we więzieniu w którym stwierdzono iż jestem niepoczytalny po upływie sześciu miesięcy internowano mnie w szpitalu psychiatrycznym w którym spędziłem kolejne pół roku. Po wyjściu podjąłem pracę , niestety po upływi...
  • Wróciło.A myślałam,że terapia, ciężka zresztą,że nowe leki,że to da mi remisję już na zawsze... Wczoraj na wieczornym spacerze zmieniłam kierunek zostawiając Go.Nie mogłam znieść Jego ataków i słuchania jaka jestem do d...Poszedł sobie ku mojemu zdziwieniu,a może i nie zdziwieniu tylko potwierdzeniu,że ma mnie gdzieś.Więc włóczyłam się przez półtora godziny...Widziałam grupki ludzi,którzy namawiali się na mnie,jakieś cienie za drzewami...dziwne odgłosy.Bałam się,a jednocześnie było mi wszy...
  • Córce lekarka zmieniła leki brała Welbutrin i Tritico i przez tydzień miała straszne nudnosci ale nie wymiotowała. Czy któraś z was tak miała?Po tych lekach lub po zmianie.
  • Witam, jestem tu nowa (no może nie całkiem, bo czytam Wasze posty od jakiegoś czasu) i muszę się podzielić tym co się ze mną dzieje. Na ChAD leczę się dopiero od kliku miesięcy, bo wcześniej lekarze nie potrafili mnie zdiagnozować i faszerowali przeciwdepresentami. Moje życie to była huśtawka mani i depresji bez końca. Ale teraz od kiedy dostaję lit i depakinę jest czasami jeszcze gorzej.... Wcześniej mogłam liczyć choć na kilka dni lepszych, a czasami nawet na wspaniałe dni, kiedy cały świat...
  • mogę uchylić rąbka tajemnicy, jak wygląda w przypadku mojej pierworodnej dziecko rysuje, pani rysunki komentuje, zadaje pytania na temat rysunku, potem odnosi go do życia.... "widzę, że te postacie są smutne, czy ty też jesteś smutna?" sporo dzisiaj ponoć było o złości, o robieniu awantur co tydzień tuż po opuszczeniu gabinetu... i o kompulsywnym objadaniu się (a tu już mi ćwieka zabiła córka wrzucając takie info....). No i moje małe-duże dziecko poinformowało mnie dziś wieczorem, że ona t...
  • Ło matko(13)

    Dziecko dostało kaszlu; nieprawdopodobne,i to jeszcze jesienią,straszne,nieprawdaż? Jestem tym samym wyrodna. Dziecko się umalowało moimi kosmetykami,dla zabawy zupełnie,po za dom nie wychodzi,to grzech,koniec świata,jestem taka zła,nie? Zapomniałam o czymś powiedzieć,to przestępstwo,żądam ubezwłasnowolnienia mnie,jestem chora,to choroba.Jestem kłamcą też.Boszzzz... Co za wyrodne ludzie chodzą po tym świecie,no bo jak ta można,to niedopuszczalne to co ja wyprawiam... Podły chadowiec jestem.:...
  • Wracając do terapii, wiedziałam, że tym razem łatwo nie będzie. Przez ostatnie lata prostowaliśmy moje drogi życiowe. A było tego bardzo dużo. Potem byłam rok bez niego. Sama. Egzamin zdałam. Okazało się, że funkcjonuję bardzo dobrze. Nie wylądowałam w szpitalu. Nie wdałam się w jakiś chory związek. Zmieniłam toksyczną pracę. Utrzymuję kontakt z rodziną. Zarabiam na swoje utrzymanie, swoje potrzeby. Dbam o swój rozwój intelektualny i duchowy. Właściwie niczego mi nie brak. Niczego - n...
  • Otóż mili Państwo, moja Pani Ładna, ta ulubiona, oszukała mnie. Oszukała, mówiąc, że wróci we wrześniu, październiku. Dzwoniłam i dowiedziałam się, że może nawet w tym roku nie wróci! A przecież tyle czasu nie będę chodzić do lekarza domowego i prosić o recepty... Byłam wściekła, byłam zła. I strasznie mi szkoda, że muszę z niej zrezygnować. No ale tyle to ja czekać nie mam zamiaru. Szczególnie, że już długo czekam. Zapisałam się do nowego lekarza - znowu nowego... Idę do niego w listo...
Pełna wersja