mamy

(2770 wyników)
  • Witam wszystkich serdecznie od 3 lat choruje na chad tak to u mnie zdiagnozowano od tamtej pory bylem 4 razy w szpitalu psychiatrycznym te pobyty byly krotkie okolo tygodnia zawsze sam sie wypisywalem Gdy zachorowalem pracowalem ale przez chorobe zwolnilem sie z pracy niestety teraz od roku nie pracuje jestem na utrzymaniu matki mam orzeczony stopien niepelnosprawnosci i teraz zlozylem wniosek o rente do zusu Nie wiem co mam robic dalej chcialbym wrocic do pracy tam gdzie pracow...
  • Szpital(13)

    Piszecie, że wasz pobyt w szpitalu (ciągiem tak?) trwał 6 - 14 tyg. Jezu, nie wytrzymałabym powyżej tygodnia. Mogłoby się to dla mnie źle skończyć :( W szpitalu psychiatrycznym nigdy nie byłam, w normalnym owszem - kilka razy. Dłuższy pobyt odbija się na mnie tragiczne. Wtedy dopiero zwariowałabym na pewno. :( Strach mnie dopadł. Sam pobyt był dla was problemem? Chodzi o zamknięcie, o bycie tu i teraz w zamknięciu, bez możliwości wypisania się. Nie wiem dlaczego napisałam ten post, c...
  • mi sie marzy. Ostatnio takie pozytywne nakrecenie czulem 4 lata temu. A teraz, 2010 przechlapany, problemy finansowe, szpitale,depresja majowo -kwietniowo -czerwcowa. Tak moc oderwac sie na chwile, przypiac sobie skrzydla i sie uniesc. Czuje , ze sie troche odkulem od depresji po sulpirydzie, ale depakine skutecznie mnie unieruchamia. Dobrze , ze jest lepiej niz w maju gdzie mialem noz przyszykowany pod lozkiem.
  • Takie dziś mnie myśli dość smętnawe naszły. Chociaż dziś akurat dosyć aktywnie było, pozałatwianych kilka spraw, w kolejne dni będzie podobnie. Jeśli nie krzątam się - nie żyję. Dalej. Toczący sie kamień nie zarasta mchem (uwielbiam to zdanie). Czyli w bezruchu również nie żyję. Zaniedbana Polska też jest depresyjna - kocham ład w innych bogatszych państwach. Moja Babcia krzątała się całe swoje 82-letnie życie. Moja Mama też się krząta (chociaż uwielbiam na nią patrzeć, jak w swoim zielonym g...
  • Kłębki depresyjnego dymu spowijają się w mojej głowie, a tam w torebce całe opakowanie venla,nawet nie napoczęte,może by tak sobie kopa dał na zachętę do życia.Wiem,wiem...Lekarz. Popłakuję sobie nieco,a już najbardziej płakałam jak mi przyszło dzisiaj zawekować 15 kg ogórków na kwaszone.Nienawidzę takiej roboty,ale Misiek mnie w to wrobił zamawiając te ogórki z dostawą do domu.Myślałam że go znienawidzę za to,ale utrzymałam emocje na wodzy.
  • Jestem w lekkiej depresji, więc ogólnie jestem w stanie wyjść z domu, przygotować posiłek, zjeść, porozmawiać sensownie i udawać przed światem, że jest ok, ale np. przedwczoraj do pracy wyszedłem bez porannego prysznica (zawsze się kąpię rano), po prostu wszedłem do wanny i stwierdziłem, że nie mam siły się wykąpać, sprawdziłem, czy nie śmierdzę, założyłem nowe ciuchy i wyszedłem. Codziennie się spóźniam, na szczęście jest to praca z gatunku kreatywnych i na pół etatu, więc nikt mnie nie opie...
  • Jak już tu wspominałam kilka razy, w przebiegu swoich zaburzeń wielokrotnie rejestrowałam trwającą wiele miesięcy bulimię, lub epizodyczne napady obżarstwa. Zauważyłam, że jedzenie jak i prowokowanie wymiotów pełni u mnie funkcję wentyla bezpieczeństwa, dzięki któremu radzę sobie z nadmiernymi emocjami, niezależnie czy są to przykre czy radosne doznania. Pozwalam sobie na te napady jedzenia, w sposób kontrolowany, wiem, że w przypadku takich zaburzeń brzmi to śmiesznie ale naprawdę z...
  • Witajcie. Mój brat 5 lat temu miał zdiagnozowaną chad. Miał epizod manii, potem depresji. Spięłam się w sobie i spowodowałam, że skierowano go na leczenie przymusowo. Odbyło się to bez przymusu bezpośredniego, przyszedł lekarz do domu i brat pojechał do szpitala. Mimo to mam wrażenie, że do tej pory mi tego nie wybaczył, bo wielokrotnie mi to wypominał. Teraz ponownie jest w manii, ale przy tym jest agresywny. Bije rodziców, zabiera im pieniądze, które przepija albo kupuje za n...
  • Trochę napiszę, bo ktoś mnie chyba musi kopnąć i naprostować. Sama nie wiem co myśleć. Ostatnio myślę, że nie mam ChAD, w ogóle nic nie mam. Ba, tylko życiowo głupia jestem i straszny nieudacznik. I jak tu nie wpadać w doły, jak się nic sobą nie reprezentuje i ma się tego pełną świadomość? No to wyszło mi skąd się bierze depresja. A biorąc antydepresanty wyciągam się z depresji tak długo aż wejdę w hipomanię, albo od razu w manię. No, czyli zbyt wysoki nastrój to wina leków. A ja tak sama ...
  • Był wątek o tekstach lekarzy-orzeczników, to ja może przytoczę odzywkę mojej terapeutki. Rozmowa szła mniej więcej tak, że żaliłam się, że nie radzę sobie z emocjami i je zajadam, jak coś się dzieje, to mam napady kompulsywnego obżarstwa, zjadam wszystko, co tylko nie ucieka... zwłaszcza słodycze. No i nie umiem sobie z tym poradzić, boję się też, że utyję. Odpowiedź terapeutki: "To nie jedz tyle!" Co o tym myślicie? Bo mnie szczęka opadła... Czy ja się czepiam, czy z tą terapeutką jest coś ...
  • Dzisiaj byłam na kolejnej rozmowie - najgorsze jest to, że długi czas mija zanim ujawniają wyniki konkursu a człowiek czeka i czeka. Na 3 stanowiska w dwóch urzędach jestem już po wszystkich etapach i czekam na wynik a w 5-ciu innych - nabór w toku (w niektórych już dość długo). Tak bardzo chciałabym już coś wiedzieć i tak bardzo chciałabym już pójść do jakiejś pracy. Od tego miesiąca zasiłek będę mieć 400zł - robi się naprawdę fatalnie finansowo - w tym miesiącu muszę wyciągnąć już wszystki...
  • Witam wszystkich chciałabym prosić o kilka porad od was, w bliskim otoczeniu mam osobę z dwubiegunówką. Staramy się robić wszystko by było jak najlepiej, otaczamy ją ciepłem, zrozumieniem, domownicy starają się jak najwięcej dowiedzieć o chorobie by rozumieć i pomóc tej osobie. Niestety ostatnio jest bardzo źle :(, nikt nie może dotrzeć do tej osoby, praktycznie tracimy kontakt. Mam do was następujące pytanie. Osoba ta nie pracuje cały swój czas spędza w domu bądź też wybywa na kilka ...
  • Wróciłam z weekendu nad Rospudą. Przez cały ten czas walczyłam o życie kociaka gospodarzy. Odszedł przed samym naszym wyjazdem... Poryczałam się mocno... Przyjaciółka, z którą tam byłam, patrzyła na mnie jak na wariatkę, gdy starałam się go ratować (przemywałam oczy, poiłam strzykawką, wybijałam pchły itp.). Co ciekawe, gdy kiedyś jej inna przyjaciółka ratowała szczeniaka i rozmawiały o tym jedynie przez telefon, nie widziała nawet tego psiaka (rzecz działa się w innym mieście), ona - ta...
  • O powrocie do pracy.To już jest dobry sygnał że myślę.Chciałabym ale się boje że będzie powtórka z rozrywki,że choroba mnie rozłoży na łopatki,jako że okres wiosenny jest dla mnie jednym z najtrudniejszych.Może powinnam przeczekać jeszcze,aż minie ten okres krytyczny,bo wiadomo świeża praca i ewentualne zwolnienia chorobowe są nie mile widziane i nie utrzymam się.Pracy się nie boje,ludzi się boje,swoich urojeń się boje,że znowu będą spiski i dziwne "zbieżności" wydarzeń.Sytuacja mnie w prawdz...
  • od kiedy moge ubiegac sie o rente?? Od kilku lat choruje na powracającą depresje, nie chodze regularnie do lekarzy (fazy przerwy od wrzesnia do kwietnia uwazalam za wyleczenie z depresji jednak od kwietnia nastepuje nawrót choroby wtedy nie jestem w stanie pracowac trwa to do ok sierpnia) I tak jest w kółko z przerwa w jednym roku. Nie jestem w stanie dluzej utrzymac sie w jednej pracy, nagle wszystko sie wali i od wrzesnia znowu zaczynam od poczatku. Jestem tym juz zmęczona.
  • najbardziej stygmatyzują nas ludzie, którzy też mają z sobą spore problemy? Przykład: moja ex (w wątku poniżej) zaszufladkowała mnie jako wariatkę. Sama ładnych parę lat temu jako nastolatka miała myśli niezaciekawe i kilka razy się cięła (śladów nie ma, raczej pomyślałabym, że jakaś mała blizna). Jest humorzasta do dzisiaj. I tacy ludzie najbardziej się pieklą. P.S. Gdybym była su*ą to już dawno puściłabym tą wiadomość w obieg, a przynajmniej poinformowałabym jej męża.
  • Witam wszystkich na forum, pisałam tutaj kilka tygodni temu. Chciałam się zapytać, czy moze któraś z was przebywa poza Polską i w związku z tym jak sobie radzicie. Czy znalazłyście polskiego lekarza czy miejscowego? Czy wyjazd z Polski miał wpływ na pogorszenie/polepszenie waszego stanu? Ja zastanawiam się nad wyjazdem tak gdzieś od dwóch lat i teraz wreszcie podjęłam decyzję. Prawdopodobnie wyjadę jeszcze w tym roku. W tej chwili najgorszy epizod depresji mam już za sobą, nie j...
  • No właśnie, czy ktoś ma tutaj doświadczenie w szukaniu pracy za granicą (Wielka Brytania, Norwegia) jako opiekunka do osoby starszej/dzieci/pomoc domowa? Bo tak mi wyszło z rozmowy z psycholożką, że chyba najlepiej byłoby się na jakiś czas odciąć od toksycznego środowiska i wyjechać gdzieś za granica popracować.
  • Mam kłopot. Chyba. Jak tylko pojawiają się jakiekolwiek problemy, to moja pierwsza reakcja, to pragnienie, żeby sięgnąć po butelkę. Kiedyś zatrzymałam się w ostatnim momencie po 3-4 miesiącach codziennego picia i to "do lustra". Teraz jak jest tylko jakaś impreza, albo okazja to zawsze urżnę się i to tak, że w którymś momencie nie pamiętam co się dalej działo. W odpowiednim, rówieśniczym towarzystwie oczywiście nie umiem odmówić. No i tego się boję, jak na razie udaje mi się powstrzymać...
  • nie, nie chcę życzeń, na serio, ważne jest to, co poniżej jestem zdołowana Ktoś bliski otoczył mnie miłością, bardzo doceniam Mama się obraziła, bo ja nie mogę mieć depresji i nie zrobić tych pieprzonych zakupów Zapytała, co mi kupić na imieniny - "Usmaż mi naleśniki", tak, serio, nie umiem, próbowałam znowu, wyszły mi nieregularne górki, kluski kładzione raczej Policzyłam potem ile wydałam na hazard - delikatnie licząc 700 zł przez 2 m-ce I zaniedbuje własne interesy, niewysłany w te...
Pełna wersja