mamy

(2770 wyników)
  • A tu jakoś pusto ostatnio, mało się dzieje. "Gdzie są wszyscy moi przyjaciele?"
  • mam zamiar chodzic regularnie do psychiatry nawet jak rzekomo bede czuła sie juz dobrze, tylko martwi mnie jednak sprawa jak juz zaczne pracowac a wizyty bede miala co ok 2 miesiace to pewnie wyjdzie na jaw ze chodze do psychiatry bo dowód, że bylam u lekarza musze miec:/ wiem moze to glupie pytanie ale prosze powiedzcie jak wtedy postepujecie.
  • Wczoraj podobno miała wrócić. Obiecałam sobie, że do niej nie zadzwonię pierwsza tym razem. Że nie będę po raz kolejny ręki wyciągać. Będzie chciała zadzwoni sama. Ja zadzwonię dopiero 1-ego, jak będę musiała płacić rachunek, za który wisi mi kasę. Niech sobie na razie odpocznie po podróży. Boję się tylko, że się głęboko rozczaruję, bo nie zadzwoni wcale, a jakaś resztka mnie na to liczy :/ Głupia ja. A ogólnie to jest h*jowo :( Znowu jadę na afobamie, jestem strasznie zmęczona, na...
  • Ależ dawno tu nie zaglądałam. Czytać niestety nie chce mi się. Sił brak, ochoty i w ogóle. Ale pozdrowić Was chciałam i życzyć miłych wakacji/odpoczynku/wypoczynku czy co tam sobie jeszcze wymyślicie :) My właśnie z M. wróciliśmy z podróży po moich ukochanych Niemczech. Odwiedziłam "moje" dzieci, gdzie kiedyś au-pair byłam, objechaliśmy masę miast, miasteczek, wsi, jezior i gór. Jestem paskudnie zmęczona, ale szczęśliwa. Cały tydzień łaziłam i uśmiechałam się do wszystkich. Ba, nawet te...
  • Znowu to samo. Klika dni lepszych a potem spadek. Znowu jest strasznie, znowu z lękiem patrzę w przyszłość. Mój mózg znowu pracuje w jakimś dziwacznym trybie, gdzie przypominają mi się wszystkie kompromitujące sytuacje i przeżywam je na nowo. Znowu wszystko co zrobię jest be :( Mam ochotę zakopać się w jakimś zaciemnionym pokoju i zasnąć :( Sorry, ze znowu marudzę, ale muszę robić dobrą minę do złej gry i już mi się chce rzygać.
  • Pozdrawiam wcale nie z nadmorskiego piasku, urlop w połowie sierpnia, póżniej w połowie września. Relaks, lenistwo i uczę się nie mieć poczucia winy z tego powodu, że nie będa to superaktywne wakacje. Rodzaj wakacyjnej lekcji... Co robicie?
  • Wybaczcie, będę Was trochę zamęczać moimi postami. Ale tak dużo emocji we mnie, że po prostu Was potrzebuję. Było trochę o bliskości a raczej o trudności w nawiązaniu bliskich relacji. A jak radzicie sobie z negatywnymi emocjami? Smutkiem, złością, strachem itd? Dzisiaj jestem wściekła. Dosłownie czuję jak mnie roznosi. Jestem wściekła na moich znajomych, na tych, którzy coś dla mnie znaczą. Jestem jak rozkapryszony bachor, który nie może wyegzekwować tego czego chce, więc beczy i tu...
  • w "mojej" poradni od tygodnia włącza się fax, a pani dr ma włączoną pocztę głosową. kurrrrrrrrr. ja jestem wariatem i moja głowa nie ma urlopu. wytrzymam 2 dni bez lamo. a co dalej? nienawiść
  • Jezu, jak mnie irytują ciężarne kobiety, z którymi MUSZĘ przebywać. Trzymam jęzor za zębami, żeby nie wybuchnąć i nie powiedzieć czegoś niemiłego. Swoją ciążę traktowałam naturalnie, bez przesadyzmu pomimo ciąży wysokiego ryzyka. Nie pitoliłam. Wiem, każda ciężarna jest inna. Mają do tego prawo - wszak to minie :D To nie zmienia faktu, że mnie wkurza każda kobita w ciąży, z którą mam przyjemność przebywać. Ejjjj, nie jest jedna, która może przebywać w moim towarzystwie. Ale ona zach...
  • No właśnie, to co zrobić? Mam przyjaciółkę, przyjaźnimy się coś około 7 lat. Ostatnio obie się zmieniłyśmy, no bo w końcu każdy się zmienia więc i ja musiałam prawda? Ja się zmieniłam w tym sensie, że zwyczajnie zaczęli mnie męczyć ludzie, którzy więcej biorą niż dają, ale mniejsza. Ona, cóż moje otoczenie twierdzi, ze podobno się nie zmieniła, tyle, że mi klapki z oczu opadły podobno. Ja już nawet nie mam ochoty się z nią spotykać czy rozmawiać. Jest straszna. Wiecznie na coś obrażon...
  • Najstarsza ma osiem lat i denerwuje się na swoje młodsze (6 lat i 3,5 roku) rodzeństwo, że aż żal. Krzyczy na nich, strofuje... Woła: "Ty mnie denerwujesz!!!" "To twoja wina!" Przedrzeźnia. Wyzłośliwia się strasznie. I to nie są kłótnie, tylko jednostronne darcie się. Jak wpadnie w taki ciąg, to potrafi wybuchać co jakiś czas przez kilka godzin. Młodziaki nie odpowiadają jej na to. Nie wiem czy się tym martwić, nie wiem, jak z nią rozmawiać. Dodam, że zawsze była spokojnym dzieckiem...
  • Wiem że biadolę w kółko o tym samym,ale naprawdę nie mam z kim o tym pogadać,Misiek już nie chce tego słuchać. Wracam za stary system pracy,dowiedziałam się o tym w sobotę.I znowu strach.Na czterobrygadówce było dobrze,lekki dział,zawsze ci sami ludzie i względne poczucie bezpieczeństwa.Teraz wracam na wzburzone morze,i znowu wszystko się we mnie trzęsie,strach i paranoja. Misiek oczekuje że będę zarabiać kasę,spodobało mu się. Jak wspominam o rezygnacji to zaraz ostrzega ile mamy wyda...
  • W tamtym roku wymigałam się, w tym się to chyba nie uda. Chyba chcą poznać wirtualną koleżankę z pracy, ja...? Chętnie poznam swojego bezpośredniego przełożonego, jednego młodszego kolegę, najbliższą kolezankę, aleee... NIEKONIECZNIE. Wmawiam sobie, że mogę sporo zyskać, gdy sie pojawię. Rzecz jasna bardzo kobiece: ja-nie-mam-się-w-co-ubrać. Dżinsy na szczęście wchodzą w grę, uff. Boję się, zwyczajnie. 36.a - osobowość unikająca Cholernie nie lubię byc wyciagana na siłę ze swojego Królewca...
  • Nie w sensie, ze się nie będzie brało jakiegoś leku? Że się go nie chce brać, nie będzie, nie i koniec? Czy pacjent może zrobić coś takiego???
  • Być może ktoś już o to pytał, ale przeszukiwałam wątki na forum i niewiele znalazłam. Chciałam dowiedzieć się, czy w Warszawie istnieją jakieś grupy wsparcia dla osób z CHad, coś na zasadzie AA. Próbowałam szukać na innych forach również, ale tez nic. Wy jesteście tutaj dłużej, ja dołączyłam niedawno, więc zakładam, że być może ktoś posiada wiedzę na ten temat. Jeżeli nie, to trudno. Chodzi o to, że poza wszystkim innym, czuję się ostatnio dość wyizolowana, a zawsze tak się dzie...
  • Tak się właśnie nad tym zastanawiam. Lekarka tłumaczyła mi, że lit miał zapobiegać górkom. No i ja górek już od bardzo dawna nie miewam. Za to prawie non stop mam depresję, mniej lub bardziej nasiloną. Nawet teraz jestem minimalnie, ale to minimalnie pod kreską. Może taki charakter? Mniejsza o to. Chodzi mi o coś innego - co jakiś czas dopadała mnie koszmarna depresja, czasem wręcz groźna dla życia. Tyle, że ja się nie zgadzałam na szpital, bo u mnie się zbyt szybko wszystko zmienia - trzym...
  • Witam. Od niedawna przyjmuję lek lamotrix, który jest stabilizatorem nastroju. Od wielu lat mam nawracające depresje ale dawno temu miały miejsce "epizody hipomanii", jak mówi moja pani doktor. W każdym razie, zawsze byłam leczona na depresję, natomiast moja nowa doktor twierdzi, że skoro nawet raz w ciągu mojej "kariery" pojawił się epizod hipomanii bądź manii, powinnam być leczona na CHAD. Z tym, że faktem jest, że zawszę ciążyłam bardziej w stronę depresji. Od paru lat jednak...
  • Śniło mi się, że mam nowotwór chyba mózgu (nie pamiętam) i przerzut do płuc :/ Chemia. Jezuuuu.... Piep.... leki :/
  • Zmiany(5)

    W wakacje szykuje mi się sporo zmian i to wcale nie związanych z jakimiś wyjazdami. Mam na dzieję, że skutki będą wyłącznie pozytywne. Dumna jestem z siebie, że prawie nie mam reakcji chorobowych, nie wpadam w zmiany faz. I mimo że mogę trochę manipulować dawkami, to trzymam się na stałych. I tylko czasem wspieram tranxane. Chciałabym by ten kryzys minął już, ale trzymam się. A w zasadzie to trzymamy się z P. razem.
  • pomooy!!! od tygodnia chodze tak nerwowa,ze juz sobie z tym nie radze! nie wiem co i jest! plakac mi sie chce z tego wszystkiego denerwuje mnie byle glupstwo, rzucam wulgaryzmami, wyzywam sie na wszystkich, mam ochote pozbijac wszystkie talerze i co sie tylko da ze zlosci... co mi sie stalo? mieliscie tak kiedys? jutro dzwonie do lekarza,bo nie wytrzymam... ;-(
Pełna wersja