mamy

(2770 wyników)
  • Tak to skwitowała dr.Mądra.Zauważa że nadal jestem w nakręceniu.Czyżby? Ja nic takiego nie czuję,nawet jeżeli w dalszym ciągu robię i myślę o odważnych rzeczach,mam odważny wizerunek,odważny makijaż,ubiór.jestem odważna,miałam dzisiaj zamiar i nadal mam, przyjąć ofertę pracy w zadymionym,pełnym ludzi barze,i prawdopodobnie chodzi mi o to by móc puzno wracać do domu i poznawać nowych ludzi.Myślę sobię,wezmę rozwód jak tylko się usamodzielnię,bo nie będzie mnie tu jakiś byt tłamsił,no i nadal k...
  • Żołądek protestuje :/ Stres. Miejsca sobie znaleźć nie mogę. Tykam jak bomba.
  • a znacie sytuacje gdy brakuje Wam forsy na lek? mieszkam sama ,jedyną moją rodziną są mama i siostra.pare setek kilometrów stąd...20 lat temu wyjechałam od nich,w między czasie umarł ojciec który był alkoholikiem.. jego alkoholizmowi poniekąd pewno zawdzięczam swoje życie ,jeszcze mamie ,która mocno przy nim trwała,słabo raczej orientując się,że może ja nie koniecznie wytrzymuję psychicznie... ech... dziś mamuśka pośle 200 zł,to sobie 37 dziecko kupi lek..jeśli m...
  • Przed zawodami dzwoniłam do zespołu organizatorów zawodów moim mieście, który organizowałam poniekąd te zawody (inne miasto, ale ściśle współpracują). Pan, z którym rozmawiałam na moje pytania oddalał się i pytał innego faceta na zasadzie głuchego telefonu. Nie wiem czemu nie podał mi go do telefonu bezpośrednio. No trudno. Potem weszłam na ich stronę i tam był kontakt do niego bezpośrednio - mejl, profil na fejsie. Wysłałam do niego mejla z pytaniami. Dostałam odpowiedź, że równie dobrze mo...
  • od pierwszego wejrzenia w tym przystojniaku: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2279133
  • Od kilku dni czuję się fatalnie, ale na szczęście dzisiaj mam wizytę u mojego psychiatry. Nie chce mi mi się żyć... Jest mi ciężko, ponieważ w czasie ostatniej swojej mani (najsilniejsza i najdłuższa) narobiłam dużo długów, które będę jeszcze jakiś czas spłacać, doprowadziłam do bankructwa swoją firmę, więc jestem bez grosza, mogę polegać tylko na moim facecie, a boję się, że kiedyś mi to wypomni. Mam do zwolnienia dwie dziewczyny, które zatrudniłam z wielkim zapałem w czasie wizji wielki...
  • Napisałam to na innym forum. Ale to nie forum ChAD. Więc piszę tutaj. A raczej - przeklejam: Źle, źle, źle. Rozchwiana. Nabuzowana. Płaczliwa. Wypełniona niemocą. Głupie żarciki, w środku pustka. Łzy, którym ból nie pozwala płynąć. Nie, nie mogę. Pracować, skupić się na niczym, zasnąć, zająć się czymkolwiek, nawet uciec w tekstowe światy nie da rady. Miotam się, obijam o ściany, płonę... Nawet nie wiem, co to za cholerstwo (może epizod mieszany?) chociaż miewałam już tak. Wyszłabym gdz...
  • Buu...(11)

    Moja kochana Pani Ładna idzie na urlop. I to bardzo długi urlop. Od lipca do końca września.. Spotkamy się jeszcze na początku lipca, a potem dopiero w październiku. Wczoraj o tym rozmawiałyśmy. Niestety przez ten czas nie będzie dostępna dla pacjentów. I zastanawiam się cóż ja zrobię przez ten czas. Leki to pikuś. Może mi je wypisywać lekarz rodzinny, czy też ojciec M. [stosowne zaświadczenie od Pani Ładnej mam].. ale jakoś tak smutno mi będzie bez niej, bez wizyt u niej. Czuję się teraz...
  • Kiedy otworzylam oczy ujrzalam swoje dzieci(3).Przyszly zlozyc zyczenia.To bardzo mile.Corka(17l)powiedziala"jestes najlepsza mama na swiecie"... Tak...ale ja wiem,ze nie jestem...przynajmniej nie bylam.Jako niezdiagnozowana alkoholiczka,narobilam wiele krzywd moim dzieciom:( I watpie czy starczy mi zycia,zeby zadoscuczynic... Druga sprawa...moja mama.Dzis dzien matki.Pewnie powinnam zadzwonic z zyczeniami.Ale nie zrobie tego.Wyrzucila mnie z gniazda jak wybrakowane piskle...Jest...
  • Próbuje zrozumieć, dlaczego tak jest, że dziewczyny sobie świetnie radzą z tą chorobą w przeciwieństwie do facetów.Przez cztery lata walczyliśmy by syna wyprowadzić na prostą. Choroba zabrała mu wszystkodom rodzinę firmę, stracił wszystko z wyjątkiem długów.Miałem nadzieje, że to,czego doświadczył w trakcie choroby nauczyło go jak sobie radzić by nie dopuścić do podobnej sytuacji.Stało się jednak inaczej przyczyna nawrotu choroby to prawdopodobnie trauma po nagłej śmierci matki....
  • Chcę poznać waszą opinię na temat sytuacji opisanej w tych 2 artykułach. Przeczytajcie je proszę cierpliwie mimo długości, bo dotyczą one - wbrew pozorom - nie tylko nepotyzmu, ale także funkcjonowania osoby chorej psychicznie w środowisku zawodowym. Co sądzicie na temat tych publikacji i zawartych pod nimi komentarzami internautów? wyborcza.pl/1,76842,7819171,Uciekajcie_stad.html wyborcza.pl/1,75478,7860637,Prokuratura_zbada_ortodontow.html
  • to chyba depresja to powiedziała.Najchętniej to bym spędzała całe dnie pod kołdrą,wpatrując się tępo w ekran telewizora,nie musząc nigdzie,absolutnie się wynurzać.Jest mi żle,mam dość.
  • Śpię(4)

    Przespałam cały poniedziałek. Z wysiłkiem obudziłam się częściowo na wtorek i środę. Czwartek i piątek znów śpię z przerwami na najkonieczniejsze czynności. Nie mam ani siły, ani ochoty robić czegokolwiek, co nie jest w tej chwili absolutnie koniecznie. 2 tygodnie z okładem temu zaaplikowałam sobie venla i stopniowo odzyskuję niezły nastrój. Ale to spanie i totalna niemoc? Niezawodna venla fizycznie też zawsze ciągnęła mnie w górę.
  • Jak się czujecie? obudziłam się całkiem połamana, wieje jak w kieleckiem. już wiem na pewno, że jeśli chce się szybko przytyć - jeść wieczorem, tylko dziś zaczynam od śniadania, nie jestem głodna mierzyłam wczoraj wieczorem ciśnienie: uuuuu, dziś jest niższe prysznic i zmusić się do wyjścia a potem ulubiona praca niedziela --> do Dziadka, coraz gorzej chodzi. nie zmarnować tych 3 dni, moja dewiza ;-)
  • Radość, że moja mama sprostała zadaniu i mi pomogła w ciągu ostatnich dni. Żal, że olała mnie moja najlepsza przyjaciółka. Żal ale i wdzięczność, że wy byliście bliżej mnie, pomimo kilometrów, niż ona. Radość, że znalazła się koleżanka z którą można było pogadać. Najzabawniejsze, ze ona mnie pociesza. A sama siedzi w psychiatryku. Ech, życie jest dziwne. Mam tylko nadzieję, że rozmowy ze mną jej też trochę pomagają :)
  • Sranie,rzyganie,itd.itp. A przecież nawet nie idę dzisiaj do pracy.Ręce mi drżą,nogi mi drżą,ciało mi drży.Mało tego boję się żeby czasem nikt tu do mnie nie przychodził,nie wiem kto,ale to taki mój typowy lęk.Wstałam rano chociaż zasnęłam puzno.Depresja robi ze mnie pajaca.Mówię a może wmawiam sobie że jej nie ma,a ona tym bardziej daje o sobie znać,jak nie w umysł to w ciało.Psychicznie staram się trzymać to fizycznie podupadam.O mało co mnie nie zagłodziła na śmierć ostatnio.Wiem że ...
  • Drodzy forumowicze pomóżcie,bo ja sama się pogubiłam.Podejrzewam, że mój mąż choruje na chad,ale objawy jego choroby są tak jakby rozmyte ,nie tak ostre jak opisują tu forumowicze.Zaczeło się rok temu,na początku drobne awantury ,,czepianie się o wszystko"Byłam zaskoczona,byliśmy dobrym małżeństwem ,gdzie spory były rozwiązywane rozmową.Ataki słowne z tygodnia na tydzień przybierały na sile,słowo nienawidzę cię na porządku dziennym.Intensywność tych ataków słownych tak duża ,że ...
  • Witam. Niedawno zacząłem czytać to forum, a to z racji tego, że ostatnio coś mnie dopadło lęk z niepokojem, a tu sesja za pasem, a ni cholery nie mogę się uczyć. CHAD mam zdiagnozowany od 2 lat, ale z psychiatrami mam do czynienia 7 lat (wcześniej miałem zdiagnozowaną nerwicę, potem depresję aż okazało się, że CHAD). W miarę możliwości będę tu zaglądał. A co do moich ostatnich faz lękowych to macie też ostatnio takie problemy? Ja dużo śpię dzisiaj 13 godzin masakra nie mogę się zmusić do nauk...
  • Rozumiem że uzależniają,ale gdybym miałam wybrać uzależnienie od leku a ciągły dyskonfort psychiczny i wiele z tym związanych strat to wybieram to pierwsze.Tak czy siak jestem skazana na dozgonne branie leków,tak czy siak organizm się uodparnia czy to będzie relanium czy pernazyna,dawki stają się coraz większe.Różnica polega na tym że po benzodiazepinie jestem w stanie normalnie funkcjonować,a po neuroleptykach najchętniej by człowiek spał. Po kilku dniach brania oxazepamu jestem normal...
  • Zmęczona, roztrzęsiona, dzień stracony :( Sobie sąsiedzi imprezę zrobili do 3 nad ranem. Jakieś tupanie w stół - bawili się w kapelę muzyczną. Nie mogłam im zwrócić uwagi (nie ciągnę tego wątku-to oni rządzą, trochę jak dozorcy osiedla ). Ludzie myślą tylko o sobie :(
Pełna wersja