mamy

(2770 wyników)
  • Stanisław Jerzy Lec powiedział: Świat wcale nie jest zwariowany, choć nie jest dla ludzi normalnych. Jest dla znormalizowanych. I ja mam dosyć! ja nie chcę być znormalizowana! I nie chodzi mi tutaj wcale o nastroje i o chorobe bo tutaj "normalizacja" jest jak nabardziej potrzebna. Chodzi mi o tych wszystkich smutnych dorosłych, ludzi bez wyobraźni i bez radości życia, skostniałych w swoich poglądach i zachowujących się jakby im ktoś kij w d*pę wsadził, tudzież jakby posiadali syndrom ON...
  • Wrocilam dzis z urlopu. Z lotniska prosto do pracy. Wlaczam telefon. Milion polaczen od kolezanki. Dzwonie. Jest w szpitalu psyhiatrycznym. Depresja poporodowa i schizofrenia paranoidalna. Ale pozwolili jej byc jej z dzieckiem. 4 miesieczny synek. To co mi opowiedziala.. Wszystko to spisek.., wszyscy sa w zmowie przeciwko niej, podsluchy, udreczenia.. Jutro ja i dziecko wywoza i zamorduja... Wiem, tak odbiera teraz rzeczywistosc. Zle z nia. Nie bierze lekarstw, tzn. cho...
  • idzie uczyć się jazdy na rolkach..:) Zawsze chciałam mieć rolki, zawsze chciałam na nich jeździć.. aż w końcu wczoraj udało mi się zostać właścicielką tych "magicznych kółek", no i czas się uczyć jazdy... Trzymajcie kciuki proszę.. abym się nie połamała :) P.S. Jako dziecko ładnie śmigałam na wrotkach i łyżwach.. ale to było tak dawno temu, iż nie sądzę, aby dziś nauka poszła mi szybko i sprawnie :) Miłej niedzieli!
  • bellis(6)

    Bellis, czy ty do Kobrzyńskiej-Żochowskiej chodzisz na UW, czy ona przyjmuje gdzieś prywatnie? Jeśli tak, to czy możesz podać namiary?
  • Strasznie mi byle jak ostatnio. W ostatni piątek byłam na kontrolnej wizycie u mojej psychiatry. Spytała co słychać a ja powiedziałam, że jest ok. Bywają już dni, kiedy nie myślę o moim terapeucie. A ona na to, że się uparłam, żeby do niego nie chodzić. A ja na to, że nie mam kasy i już. A ona na to, że przecież wsparciowo mogłabym. A ja, że on psychoanalityczny i trzy dni w tygodniu to u niego minimum, a ona na to, że mogłabym z nim o tym porozmawiać. Pomyślałam, że w sumie może się...
  • Co pamiętam z manii bardzo wyraźnie to setki, tysiące skojarzeń. Sprawy całkiem ze sobą nie związane były sobie tak bliskie, a zależności między nimi tak wyraźne... Do wyciągnięcia wniosku wystarczał rzut oka: grymas na czyjejś twarzy, ta sama liczba liter w wyrazie, nowe ogłoszenie na tablicy przed klatką. I wszystko to takie oczywiste, jasne, narzucające się. Jak inni mogą tego nie zauważać. Zatem mania -> tysiąc skojarzeń. A pytanie moje takie jest: Czy w stanie równowag...
  • Wkurza mnie, że wszystko na sesji sprowadzane jest do mojego stosunku do terapii. Mam zamiar jutro o tym powiedzieć. Nie pierwszy raz się z tym spotykam, wiem, że to część metody. Wygląda to tak: "Tata był niedostępny i nie okazywał emocji" - " Jest to odzwierciedlenie pani obaw przed tym, że pani się zaangażuje w terapię, ale nie zostaną zaspokojone pani potrzeby." "Poprzedni psychologowie udzielali porad albo opowiadali o swoim życiu prywatnym" - " Boi się pani, że tu na terapii z...
  • Czy jak odstawię lit to zniknie mi trądzik? Czy lit może wywoływać trądzik? I tak odstawiam więc się zastanawiam.
  • Dla czego chodzicie do tego, a nie innego psychiatry-czy satysfakcjonuje was ten kontakt? Co jest dla was najwazniejsze w tym kontakcie? Czy traktujecie to jak zlo konieczne? Nie wiem co robic ,negatywny kontakt z psychiatra ,jest powodem silnego u mnie stresu i potrzeby jego zmiany ,a nawet zaprzestania brania lekow,ktore po raz pierwszy po latach zlych doswiadczen ustawione sa ok. Mam bardzo trudna sytuacje ,zeby brac leki refundowane musze albo miec lekarza ,ktory ściemnia s...
  • Czy ktoś ma teraz dobry nastrój!!! Bo ja mam na okrągło większą lub mniejszą depresję bez przerwy od listopada 2009 roku (oczywiście leczoną) i potrzebuję dobrych fluidów przed sesją! Moja psychika już po prostu umiera z bólu... nie mogę tego wytrzymać, a muszę jakoś zaliczyć...
  • ..ustabilizowana! Już dłuższy czas to odczuwałam, ale nic nie mówiłam, aby nie zapeszyć. Aż w końcu nadszedł dzień, że mogę chyba to ogłosić światu ;) Sama czuję się ustabilizowana, M. to zauważył już także i wiele razy chwalił mnie za to. Paznokcie w końcu mam długie [od pół roku systematycznie je podgryzałam]. Planuję weekend majowo-czerwcowy, planuję wakacje. W domu robię to co trzeba + przyjemności tylko dla siebie. Z siostrą mi się stosunki polepszyły. Jest NORMALNIE, czyli płaczę, ...
  • Pisanie daje mi możliwość wyrzucenia z siebie pewnej porcji lęku. Przed chwilą wróciłam z mojej przyszłej pracy. Pojechałam po skierowanie na badania. Zaczynam od marca. Pokazano mi wszystkie pomieszczania. Mam wolną rękę na urządzenie swojego. Szybciej będę musiała przyjechać na szkolenie dot. sieci komputerowej, bhp. Kolejne wrażenie dotyczące szefostwa bardzo pozytywne. A, i będziemy uczyć się angielskiego. Lektor będzie przyjeżdżał do nas do firmy i będzie nas uczył. Fajnie, że firma inw...
  • Jestem sama w domu. M. często podróżuje. Wzięłam 400mg Kwetiapiny wyjątkowo, biorę standartowo 200mg na noc plus Lamitrin - dawka taka jak zawsze. Boję się...boję się być sama. Boję się, że ktoś przyjdzie, że ktoś tu będzie. Drzwi zamknięte. Zasypiam przy świetle. To się zdarza, gdy mój mózg próbuje iść pod górę. Lęk. Objawia się w ten sposób. Zasypiam i wybudzam się po kilki minutach - pisałam o tym (kołatanie serca, niepokój). Czasami jest tak również, gdy M. jest na miejscu, ale w...
  • Cześć, nigdy tu chyba wcześńiej nie pisałam, bo zawsze mi się wydawało, że to forum nie dla mnie. Ale czytałam często mimo wszystko. Zawsze raczej byłam diagnozowana jako osoba z zaburzeniami osobowości, niedawno pojawiło się podejrzenie stany mieszanego. Biorę dwa przecwidepresanty, które dobrze działają u mnie przecilękowo i częsciowo przeciwdepresyjnie, choć doły tez łapię, ale nie tak silne. Najbardziej dokucza mi potworne pobudzenie, gonitwa myśli, jeżdzenie po mieście i strach przed pow...
  • zakochał się we mnie wspaniały facet, a ja cały czas myślę,że jak tylko się zorientuje jaka jestem ( te moje p**** huśtawki) to nie będzie chciał ze mną być i tak bardzo boję się zaangażować... sama siebie nienawidzę za to,że nie umiem zapanować nad emocjami, że mam takie wahania nastrojów, więc jak on będzie mnie kochał, jak on sobie z tym poradzić? jak mam mu wytłumaczyć,co go czeka? czy nic nie tłumaczyć i żyć chwilą... już raz byłam z kimś, kto mówił,że mu zupełnie nie przeszkadza ...
  • Witam.. Czy byłby ktoś w stanie mi pomóc.Poszukuję osoby z rejonu Trójmiasta,która mogłaby mi odstąpić "listek" Risperidonu 1mg,choć przyjmę nawet kilka tabletek.Moja lekarka przebywa za granicą i nie ma z Nią kontaktu a nie mam pieniędzy by pójść do innego lekarza..:( od dwóch dni jestem bez tego leku i już odczuwam pogorszenie swojego stanu a dalsze jego nie przyjmowanie przeze mnie może spowodować bardzo niekorzystne konsekwencje...Ten lek przyjmuję od ponad 3 lat i jest on mi cał...
  • Biorę dawki poniżej terapeutycznych, zorientowałam się jakis czas temu, dr ostatnio potwierdził. Nie chcę podważać autorytetu lekarza, ale jestem ciekawa opinii powiedzmy ludzi, którzy wiedzą na ten temat więcej niż ja. Ucieszyłabym sie szczerze, gdyby to wcale nie była ChAD. Dostałam Kwetaplex i Lamitrin niestety z receptą z literką X. Pani w aptece policzyła leki jak z P i trzeba spoooro dopłacić. Zakładam, że lekarz mówil w rozmowie tel. prawdę, że nie wypisuje się obu specyfików z automa...
  • Zimno...(10)

    Zimno nam sie zrobilo. I bialo. Ja srednio sobie z tym radze. Za szybka ta zmiana. Zbyt nagla. Na TVN24 mowia, aby jesc czekolade i ogolnie duzo jesc - a wtedy czlowiek mniej marznac bedzie. Nie wiem czy to prawda, czy tez nie, ale wyszukalam u Marcina czekolade i ja zajadam od rana - nic innego wepchnac w siebie nie potrafie. Ogolnie czekolady nie lubie, no ale dzis sie poswiece. A Wy jak sobie radzicie z zimnem? A moze Wam AZ tak zimno nie jest? Do tego mam problem z noga - sciegn...
  • doszłam do wniosku że nie jestem chora,ani na chad ani na inne schizo-psycho.I po co mam na siłe wmawiać sobie chorobę?
  • Witam wszystkich ciepło!!!!Moja corka 21 letnia ma zdiagnozowan dwubiegunowke jest własnie w fazie wzlotu,chciałam zapytac czy w tej chorobie wystepuje cos takiego jak mieszanie faktow,przypisywanie np swojej choroby komus drugiemu(twierdzi,ze to jej chłopak choruje )albo mOwienie dziwnych rzeczy np zostawie otwarte drzwi to krasnoludki sobie wejda ,jestem przerazona bo corka nie mieszka ze mna raz juz miała taki wzlot ,ale wtedy wydawała pieniadze i czuła sie pania swiata a teraz mowi...
Pełna wersja