-
Za tydzień.Będzie w domu raz na miesiąc.Zostane sama,samiuteńka.Nie
żebym się bała,będzie inaczej,będe miała pole do popisu żeby pokazać
jaka jestem dzielna i silna.Za tydzień wracam też do pracy,ciągłe
nowe etapy w życiu mnie ekscytują,u nas ciągle coś się dzieje.
-
Pewnie pojawiał się na forum już podobny temat, ale... co mi tam! :) Miałam
poważną ochotę pozażywać na własną rękę antydepresant. A tak, żeby humor mi
trochę poszybował, ot po prostu wywołać sobie hipomanię. Rozmawiałam o tym
nawet z moją psychoterapeutką. Jakoś wybiła mi to z głowy, ochota na taką
samowolkę jednak została gdzieś we mnie i uporczywie powracała. Macie czasem
ochotę wywołać sobie wesoły nastrój za pomocą antydepa? Kiedyś to zrobiłam,
ale konsekwencje nie były miłe...
We...
-
Moja mama z depresją afektywną dwubiegunową ( pisałam o tym) jest w dole i mówi że chce zasnąć na zawsze. Jadę namawiać ją na lekarza, szpital.....cokolwiek bo wiem co może zrobić, ale tak jak dwa razy się truła to nigdy o tym nie mówiła. Teraz mówi i co mam myśleć.????
-
Otóż ja Wam chyba zazdroszczę.
Zapytanie czego?
Bardzo brzydko Wam odpowiem.. Zazdroszczę braku problemów.
Tak sobie przeglądam, czytam tu i tam.. i myślę sobie, że chciałabym mieć takie problemy jak niektórzy.
Wiem, wredna jestem. Patrzę na to strasznie egoistycznie. Ale takie właśnie odczucia dziś mnie napadły.
Bo czym jest nieprzespana noc, problemy w domu, problemy w pracy itd..
Ja wczoraj musiałam podjąć decyzję dot. "życia" mej mamy. Musiałam z lekarzami zadecydować, iż nie bę...
-
Rwał nać! 26 lat! Od jakichś 10 szlajam się po różnych terapiach i psychologach! Już powinnam być mądrzejsza, już powinnam umieć przewidzieć co jak się skończy ale nie! Jak ta idiotka mówię coś, moje słowa zostają kompletnie przeinaczone a ja mam potem poczucie winy! A ona nie słucha albo słyszy to co chce! Uwagi zwrócić jej nie można bo od razu histeria, że ją dręczę, że się znęcam etc. K*rwaaaaaa!
A ja po tym wszystkim mam ochotę zasnąć na zawszę. Kiedyś mój psycholog, pierwszy, stwierdzi...
-
Stało się coś, czego się nie spodziewałam. Mój M. wczoraj złamał się i pół
nocy nie spał. Za dużo problemów. I TO ON SIĘ ZAŁAMAŁ. Jestem na bujającej
linie. Jego spokój zawsze bardzo mi pomagał. Teraz rozbiłam się na kawałki.
Wszyscy, ale nie on! Wiem, że to bardzo egoistyczne z mojej strony, ale przez
niego jak tonę w tym momencie. Skoro nie ma mojego kapitana, to co ja sama
mogę? Nie daję mu tym samym prawa do porażki. Ale cholera on jest silny
psychicznie, skoro on nie może to jak ja...
-
Mam. Tzw. lęk napadowy.
( Trochę dzisiaj się dowiedziałam o jego mechanizmach na
zajęciach. Ale jestem ciekawa jak wy sobie z nim radzicie. Szukam jakiejś
podpowiedzi, jakiegoś sposobu bo jest coraz gorzej :(
-
-
Kolejny raz zakładam wątek z potrzeby wsparcia... Schodzę z paroksetyny i już dłużej nie mogę, wymiękam;( A właściwie już zeszłam. Trzeci dzień od 2006 roku bez niej. Prób odstawienia było już conajmniej kilka, wszystkie kończyły się źle. Teraz jednak jestem "zagrożona" manią polekową i muszę odstawić antydepresanty.
Jestem jakimś beznadziejnym przypadkiem. Organizm mi się tak buntuje, że zaraz zacznę chodzić po ścianie... Gorączka, dreszcze i inne bajery. We łbie się kręci, obraz dochodzi d...
-
pomocy,bo juz nie wiem,co mam robic. Trudno mi sie pisze,poniewaz jestem ostatnio zamknieta w sobie(czy w chad to normalne?). Nie wiem od czego zaczac,moze od tego,ze mam juz dosc. Sama sobie zdiagnozowalam chad polaczony z nerwica i dda. Dlaczego sama? mam problem z znalezieniem i skorzystaniem z pomocy lekarza.
-
Nic więcej nie mogę dodać. Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Wiem, że nie dam rady teraz i później. To jest silniejsze ode mnie. Nie panikuję, stwierdzam fakt. Nie wiem, co mam robić. Mam złe myśli. Wszyscy będą źli na mnie, że chcę się poddać. A ja? A ja naprawdę wiem, że nie dam rady. Nie dam. Dlaczego nikt nie dopuszcza tego do swojej świadomości. NIE DAM. Znam siebie i swoje możliwości.
Jutro mam spotkanie z terapeutką.
A gdyby.....gdyby tak jadąc autem....
Pomóżcie mi, proszę pomóżc...
-
Moja świrolog pomyliła się w jednej recepcie i apteka nie mogła wydać leku. Dzwonię do enel-medu. Po pólgodzinie rozmów z recepcją i łączeniem się z lekarzami (podałam nazwę leku, gdzie jest błąd i jak powinno być poprawnie) recepcjonistka mówi, że psychiatra z Atrium, która akurat przyjmuje zgodziła się przepisać receptę. W samochód i jedziemy. Skierowano mnie pod gabinet (powinno mnie tknąć, gdy ujrzałam znudzoną panią i pustki przed gabinetem).Podaję receptę i następuje dialog:
- Nie znam...
-
Albo że raczej byłam. Dzisiaj. Że wczoraj jeszcze byłam a dzisiaj już nie
jestem :(
I ze to moja wina.
Bo zapięłam pasy i miałam stłuczkę.
A wiecie co jest najgorsze? Że nie wiem co czuje! Smutek, to owszem, poczucie
zaprzepaszczonej szansy.
I wściekłość. Na wszystkich i na wszystko. Na kobiety w ciąży i na ludzi z
małymi dziećmi. A poza tym to pustkę.
Bo się nie zdążyłam ucieszyć. Bo nie zdążyłam sobie wyobrażać. I pewnie też
dlatego, że to już drugi raz.
Jestem taka koszmarnie zm...
-
Poradźcie.
Muszę oddać laptopa do serwisu, bo już ledwie dycha i chociaż raz
zawiesza się w trakcie 8h pracy - sporo obciążajacych przegrzanego
lapka aplikacji.
I teraz o paranoi. Zastrzeżenie: jestem laikiem. Co zrobić z
mnóstwem prywatnych plików, zdjęć etc., bo ubzdurało mi się, że ktoś
będzie miał moją prywatność jak na dłoni. Zepsuty jest również
napęd, nici z wypalenia na płytce. Za duże to, by powysyłać sobie na
pocztę, chociaż pewnie będę próbować. Sporo poufnych ha...
-
Duża firma, praca biurowa polegająca na sprzedaży i stałym kontakcie z klientem (mail, tel, fax). Branża mechaniczna, duże kontrakty oraz mniejsze zamówienia. Poszłam na rozmowę żeby nie było, że się nie staram. No i... przeszłam dalej. Czeka mnie rozmowa z samym szefem oraz moim ewentualnym opiekunem, na którym zrobiłam bdb wrażenie. Boję się jak jasna cholera. Boję się, że... dostanę tę robotę :/ głupie, wiem. Kasa ok i to bardzo. Boję się, że moja nauka będzie zbyt mało dynamiczna. Boję si...
-
Pytanie mam, bo czasem piszecie o tym, jak doświadczacie objawów
somatycznych depresji. Jeśli nie ma przy tym objawów psychicznych, to
skąd wiadomo, że to depr? Jak wychodziłam z głębokiego dołka w
pierwszej połowie 2008, to byłam potwornie i chronicznie zmęczona i
okresowo zasypiałam na stojąco. Poszłam nawet z tym do swojego
pierwszego kontaktu, który mnie wyśmiał i radził, żeby na to
podwiązać jajowody (baran). Na studiach w czasie depresji mdlałam
ciągle (naprawdę ciągle) na...
-
Muszem to z siebie wyrzucić, bo mi się w pewnej sytuacji wczoraj przypomniało
i jakoś muszę rozładować napięcie.
Nie, nie ma to nic wspólnego z próba samobójczą. Tamto akurat było partacko
zrobione i zagrożenia większego de facto nie niosło.
To się wydarzyło jakiś rok-półtora roku wcześniej. Dokładnie już nie pamiętam.
Jesień późna już była. Pół roku wcześniej przeszłam bardzo ciężko chorobę
wirusową i musieli odczekać. Odczekać przed prostym zabiegiem, bo tak teraz
durni lekarze n...
-
Witam
Mam problem z tatą, od dłuższego czas boryka się z depresją. Ale gorszy problem zaczął się po pierwszych próbach leczenia, na początku wszystko było coraz lepiej, nastrój powracał, normalnie funkcjonował wśród ludzi. Około 2 lata temu własnie po 2 miesiącach brania antydepresantów tata się zmienił, miał milion spraw, tysiące pomysłów, mało sypiał i w ogólnym rozrachunku był on nieznośny dla otoczenia. Stracił prace, bo ciągle coś"załatwiał"komuś, kto najczęściej tej pomocy nie chciał i...
-
Tak się poskarżę bo to z lekka dobijające, chociaż troszkę mi głupio.
Osiągnęłam nowy rekord - 10 tabletek na wieczór :( A miało być lepiej, mniej :(
Echhh
-
To nie ja.......jeszcze!.....jestem chora, tylko moja mama, ale ona nas wykończy i potrzebuję jakichś podpowiedzi i zrozumienia jej stanów.
Czytałam nie mało na ten temat, ale jak z nią postępować to już nie wiem, bo zawsze jest źle i nie dość dobrze. Jak z nią rozmawiać jak ja gadam a ona wlepia we mnie ślepia i wzrusza ramionami.
Poczytałam i to i o depresji i wcale nie jestem mądrzejsza, a jeśli nawet to nic to nie daje. Ja zwyczajnie wiem co będzie potem jak wyzdrowieje i już się martwi...