-
Bo ja mam wrażenie, że ze mną jest bardziej coś nie tak niż z innymi.
Bo ja mam tak - jak się czuję lepiej czyli nie aż tak strasznie beznadziejnie
to myślę o śmierci inaczej mam nadzieję, że coś mnie trafi - wypadek, wybuch
gazu, katastrofa kolejowa ewentualnie szlag. Cokolwiek, byle skutecznie.
Jak się czuję trochę gorzej to modlę się o ten wypadek ale zaczynam
fantazjować o popełnieniu samobójstwa - jak to zrobić żeby było skutecznie,
śmiertelnie skutecznie.
A jak mam głęboką depres...
-
Nigdy nie stosowałam litu. Teraz lekarz proponuje mi stanowczo wprowadzenie go. Napiszcie kto bierze lit i funkcjonuje prawidłowo. Strasznie się go boję. Błagam odpiszcie.
-
Deprecha, niemoc, niechęc, cofanie się w rozwoju, ucieczka od świata...
Jak się motywowac, aby nie zdziczec do reszty?
Może macie jakieś sposoby, rady, pomysły?
z góry dziękuję.
ps. wiem, jestem okropna - piszę na forum w zasadzie tylko wtedy kiedy sobie
nie radzę ze soba, ale cały czas Was czytam, tylko kiedy depresja mija
ograniczam internet, a kiedy depresja jest nie mam nic sensownego do powiedzenia.
-
Chcialam zapytac czy tez macie cos takiego...
Kiedy zalicze zbyt malo snu(mniej niz 8 godz.)
Po przedawkowaniu emocji,czy dobrych czy zlych,psycha mi klęka:(
Ale to jak! Czuje sie fatalnie,zdarta wypalona,ale i pobudzona.
Padam ze zmeczenia,a jednoczesnie za nic nie moge usnac,nawet po duzej dawce np.ketrelu...
Wczoraj sie wystraszylam.Malo i zle spalam.Na komisji zus-potraktowano mnie jak smiecia.Bylam z corka u psychiatry i dowiedzialam sie,ze nie jest z nia tak zle:):):)Ale limit wytr...
-
Kurcze, znowu chce mi sie ciagle spac, nie mam podwyzszonego nastroju,
ani nawet obnizonego, znow ta apatia i powaga;/ Myslalam ze na
lamitrinie juz tego nie doswiadcze a tu po kilkunastu dniach powrot:/
Czy wy, bedac na lamitrinie tez miewacie czasem takie ciezkie dni- z
nadmierna sennoscia, apatia?? Czy jest szansa ze wroca te cudowne dni z
podwyzszonym nastrojem>????
-
Witam,
napisałam tego posta na forum depresji, ale może to powinno trafić do Was
Kochani, choć lekarz nie stwierdził dwubiegunowej depresji u tego mojego, ale
może się myli.
a teraz cytuje to co już raz napisałam:
ale od początku :
mój chłopak ma depresje i leczy się od 8 miesięcy. Było z nim różnie, czasem
lepiej a czasem gorzej czyli wkradała się obojętność, brak chęci na cokolwiek,
plus sam kombinował z lekami zwiększał i zmieniał czas przyjmowania leków, nie
wspomnę o alkoholu. R...
-
ciekawe jest stwierdzenie na pewnej stronie że najwięcej zwolnień biorą ponoć chorzy psychicznie.My się jakoś przed tym wzbraniamy...
poznan.gazeta.pl/poznan/1,37174,7259816,Polak_na_zwolnieniu_czasu_nie_marnuje__pracuje.html
-
z powodów pracowych chyba .... nie dzwonią i pewnie nie zadzwonią ... koniec tygodnia zbliża się wielkimi krokami ... innych telefonów też brak mimo, że codziennie wysłam jakieś cv ..... zasiłek nawet na czynsz nie wystarcza :(
-
Siedzę sobie sama w mieszkaniu M. w jego poranniku i delektuję się
ciszą, samotnością, samą sobą..
Nawet telefon nie dzwoni, nawet radio nie gra..
Nic tylko ja :)
I jakoś dziwnie mi z tym dobrze. Bez stresu, bez krzyków, bez
zmartwień o mamę. Dziś liczę się tylko ja!
Dawno już nie miałam takiej ciszy, takiego błogiego stanu
niemyślenia, niezamartwiania się.. I chyba stąd tak bardzo mi się to
podoba.
Mama pojechała "na wakacje" do swojej siostry. Ma tam dobrą opiekę
więc o nią...
-
Moj partner ma corke z maloglowiem i porazeniem mozgowym.Ma 20 lat.Zachowanie 3,4 latka.Jest nadpobudliwa,autoagresywna,absorbujaca.Ale jest tez kochana i nade wszystko potrzebuje milosci,spokoju,bezpieczenstwa
Przyjezdza do nas co drugi weekend i wakacje.
Partner zlozyl prosbe do sadu o zbadanie corki pod wzgledem prawdomownosci.To co ona nam opowiada o matce i jej partnerze,przechodzi ludzkie pojecie.Wychodzi na to,ze jest maltretowana:(
Wczoraj doszlo do ostrej wymiany zdan,gdzie do...
-
Nic nie osiągnęłam, niczego nie dokonałam, do niczego nie doszłam. Nic nie
mam, z nikim nie jestem, a moje kontakty z facetami ograniczają się do
przypadkowego seksu jak jestem w górce.
Moi rówieśnicy piszą doktoraty, pootwierali własne firmy, pozakładali rodziny.
A ja wciąż tkwię w styczniu 2004 roku, kiedy to świat wywrócił się do góry nogami.
Chcę nie istnieć :( ;(
-
Waga: 58,5 kg. Wzrost: 160cm.
Okrąglutka zaczynam się robić :/ Rok temu ważyłam o 7 kg mniej.
Leki lekami, ale od dzisiaj zero słodyczy (ewentualnie drożdżówka bez lukru
raz na dwa dni), zero fastfoodów (raz w tygodniu).
Muszę nauczyć się pić wodę. Nie lubię nawet niegazowanej, więc dodam do niej
cytrynę lub troszkę soku pomarańczowego.
Gorzej z ruchem, ale coś wymyślę.
Chcę zejść do zeszłorocznej wagi.
-
Przepraszam,ze zasmiecam forum,wiem,ze juz ten temat byl...
Ale poradzcie prosze-jak sie ubrac?
-makijarz?
-wlosy?
-mowic cos,czy czekac na pytania?
Strasznie sie stresuje.Wlasnie znajomy mnie nastraszyl,bo dostal z
trudnoscia lekkie na dwa lata...a moja dok. wnioskuje o
umiarkowane.Mam 38 lat,jestem dosc atrakcyjna...obecnie nie mam
depresji...wiec jak mnie ocenia?Kolczyki juz powyciągałam...
-
zakochałam się do tego stopnia, że nie potrafię sobie z tym teraz poradzić. Uzależniłam się od tego człowieka tak bardzo,że wydaje mi się,że zatraciłam siebie...
jestem jak warzywo, nic mnie nie cieszy, nic mnie nie interesuje, czekam tylko,az do mnie zadzwoni, napisze, odezwie się, potrafię tak cały dzień czekać i płakać ( dlaczego on tak długo milczy...) Żeby było ciekawie - On jest mało wrażliwy, mówi, że nie ma takiej potrzeby kontaktów międzyludzkich jak ja, wystarczy, że spotkamy się ...
-
-- że niby co?Przestane mieć zaburzenia nastroju?Zniknie mania i
depresja bo zrozumiem swoje wnętrze?Głupie gadanie,przecierz to
zaburzenia w mózgu.A ciekawostka,dystymie na izbie przyjęc mi
przypisała pani doktor.Mam dośc tych różnych i śmiesznych
diagnioz.zaburzenia osobowośći,chad,schizoafektywnośc,dojdzie może
schizofrenia lub osobowość antyspołeczna.Kit im w ucho tym lekarzom.
nie ogarnę tej kuwety.:P
-
Mam do Was pytanie chadowcy czy pracujecie na rencie zusowskiej i
jak do tej pracy odnosił się lekarz orzecznik na komisji lekarskiej.
Czy przypadkiem nie chciał zabrać wam renty.
-
Miałam cc planowane. Prosiłam przed samym zabiegiem o to, żebym mogła zobaczyć
dziecko i je zwyczajnie poczuć. Niestety nie było mi to dane. Dziecko
zobaczyłam późnym wieczorem dopiero- mój stan był jaki był. Nie miałam
pokarmu. Byłam w innym świecie. Wykończona tym, co było po cc.
Dopadła mnie depresja poporodowa. Zastanawiam się na ile było to spowodowane
samym cc. Czy gdybym rodziła sn mogłabym uniknąć depresji? Moje wątpliwości i
pytania są podyktowane obejrzeniem na YT kilku filmó...
-
Wiem, że o terapii już było.. I to wielokrotnie. Ale nie daje mi to spokoju. Otóż, byłam wczoraj u psychologa w ośrodkuinterwencji kryzysowej, umówiona na godz. 11. Ok. tej godziny p.psycholog wychodzi do mnie z informacją, że musi przyjąć kogoś w trybie pilnym na dziesięć minut, czy się zgadzam. Nieasertywnie się zgodziłam. Pani siedziała pół godziny. Słyszałam o czym mowa była - alkoholizm męża, etc. Poczułam się beznadziejnie mała, do niczego. Przychodzę ze swoimi idiotycznymi, bezpodstawn...
-
Hej! u mnie CHAD nie stwierdzono, ale mój mąż jest zdiagnozowany. Ja jako jego
żona chyba już jestem też trochę "świrnięta"- bez obrazy, ale ma do Was
zapytanie...jak zaczyna się faza mani to wiecie o tym? jesteście w stanie to
kontrolować? Jak rozmawiam z mężem, to mówi że orientacyjnie wie, ale nie umie
się powstrzymać i nie chce mi mówić- bo mu tak dobrze, lubi ten stan. I czy wy
też robicie różne szalone rzeczy?? Mam nadzieję że nie obraziłam nikogo w moim
sformułowaniu.
-
Uzależniłam się od mojej pani psycholog- na to wygląda.. Dziś oświadczyła mi,
że to ostatnie nasze spotkanie. Ból i rozpacz. W tej chwili akceptacja, smutna
akceptacja. Młodziutka dziewczyna świeżo po psychologii, z wielkim zapałem,
chęciami... Była tylko na stażu w POIK.. Dostała pracę na stałe w jednostce
wojskowej. Kiedy mi to oznajmiała miała łzy w oczach. Tyle dla mnie dobrego
zrobiła... Cholera! Przekazała mnie jakieś doświadczonej terapeutce bo, jak
stwierdziła wymagam jeszcze te...