-
czuję się jakbym funkcjonowała 24 godz na dobę.co noc mam sny-
przedziwne,nielogiczne,głupie,bez ładu i składu. Śnią mi się
ludzie ,których nie widziałam od ponad 30 lat. Tak bardzo bym
chciała,aby noc była zupełnie czarna. Jestem już tym zmęczona...(((
-
Mam dosyć, serdecznie dosyć! Jestem zmęczona, niewyspana, i permanentnie
wku*wiona. Nienawidzę wszystkiego - siebie, swojego wyglądu, charakteru,
głosu, nienawidzę własnej pracy, studiów, i życia w ogólności. Nienawidzę
ludzi wszelakich - obcych i bliskich, wszyscy doprowadzają mnie do szału!
A najbardziej nienawidzę, ze się to wszystko we mnie kotłuje, a na zewnątrz
nie mogę niczego pokazać. Mam ochotę wyć, a muszę być super miła, wyrozumiała
i wspierająca.
Szkoda,że nie mam czego zni...
-
Wstaję ok.8-9, piję kawę, coś tam staram się zjeść (nie mogę nauczyć się jeść
śniadań). Jestem na w pół żywa :/
Normalnie funkcjonuję dopiero po 12ej. Ledwo żyję. Potem z górki aż do późnego
wieczora. Mogę siedzieć do nocy. Leki, sen, poranek i przedpołudnie dupne.
-
obiecuję sobie, że zacznę pisać pracę. Czas goni. Dziecia wywiozę do mamy na
cały dzień.
-
dawno temu obiecałam ale z powodu niemocy twórczej obietnicę spełniam dopiero teraz :)
otóż wyniki badań wskazują na to, że zarówno w chad jak i w hashimoto (zapalenie tarczycy) występuje stan prozapalny monocytów. Stan prozapalny monocytów (cokolwiek to jest) występuje u 60% osób z chad i 40% osob z hashimoto. Jezeli jednoczesnie wystepuja sklonnosci do zaburzen tarczycy lub mozgu moze wystapic hashi lub chad. (źródło: www.medbook.com.pl/medhome/product.php?pline=1&code=7346&med_id=ead1...
-
obawiam się że ja tu z całego toważystwa mam najgorsze zaburzenia
snu,wszyscy już poszli a ja tu tkwie,bo wieczorem jestem bardziej
aktywna niż w przeciągu całego dnia.Gdzie te chore ludzie są?
-
I ma to też chyba związek z tym że kilka dni temu wpłynęła wypłata.Myślę zatem o tej karcie od bankomatu w portfelu.Tyle rzeczy by się przydało:D
Zauważyłam że im mniej śpię tym lepiej się czuję.No i czuję po sobie że znowu dziwnie lepiej się czuję.Postanowiłam jednak nie wybierać się na zakupy;) Siła woli musi być wielka.;)
-
Wieczorem puściły wszystkie emocje. Zaczęłam płakać, nawiedziły mnie ciemne
myśli. M.zasypiał. Poszłam wziąć leki, zamknęłam się w kuchni. Z tego
wszystkiego rozsypałam ich część. Patrzyłam się na nie kilka minut, układałam
w rządek rycząc. Głupie myśli... W końcu łyknęłam to, co musiałam i wyszłam
stamtąd. Starałam się być cichutko na ile to możliwe. M. zorientował się, że
co jest nie tak. Pytał, drążył. Nie potrafiłam mu odpowiedzieć na to pytanie:
co takiego właściwie się stało?. Wyl...
-
czytam was codziennie i wam zazdroszcze... jestescie takie normalne-
matki, zony i kochanki:-)
ja stracilam wszystko jednego dnia- prace, szkole, faceta, a co
najlepsze , wtedy tez dowiedzialam sie o swojej fantastycznej
chorobie. i co wy na to, dziewczyny? od prawie 3 mcy nie ruszam sie
z chalupy, nie wiem ile to jeszcze potrwa, ale tak mi sie nic nie
chce...
velafax i depakine 300- to chyba nieduzo jak na chad? podobno mam
tylko "zaburzenia nastroju" a nie "chorobe psychiczna"...
-
Jakie macie obserwacje w tym względzie? Czy jest znaczna różnica?
Czytałam tutaj, że możecie do swoich lekarzy dzwonić na komórki. Mam rozumieć, że to tylko przy leczeniu prywatnym?
-
może ta wypowiedz nie jest zgodna z moim nastrojem ale takie mam
obserwacje.Już od dzieciństwa ludzie ode mnie stronili i tak jest do
dziś.Chociaż niewiem jakbym się starała być toważystka i sympatyczna
to i tak wyczuwam dystans i skrępowanie innych ludzi.Jakby mnie
wyczuwali,jakby się mnie wręcz obawiali.Ponadto w depresji zauważyłam
że inni ludzie postrzegają moją twarz jako posępną.Ja tego nie
widze,staram się być zawsze uśmiechnięta,ale wyglądam na obrażoną.Z
kolej w dobrym ...
-
pamiętam, że ostatnio jak byłam tu i na innych forach bardziej twórcza, to
skończyło się to nieciekawie, co niektórzy pewnie pamiętają. Dlatego mam
ogromną prośbę do wszystkich czujnych, jak zauważycie, że odlatuję, to dajcie
mi znać. Mimo, że jestem w na dziennym itp, ale strzeżonego...
Czuję się teraz dobrze, ale nie umiem ciągle odróżnić dobrze od za dobrze.
Odróżniam tylko źle, bardzo źle i krytycznie. Pewnie dlatego, że chyba nigdy
nie czułam się normalnie, zawsze tylko mniej lub...
-
czy ktoś czytał?
-
Czy to wstyd chorować na chad?
Ktoś ostatnio mnie zapytał jak wiele osób z grona naszych wspólnych znajomych
wie o mojej chorobie. Powiedziałam, że jedna. "To dobrze, bo wiesz, środowisko
jest plotkarskie." Czy to lepiej jest ukrywać? Ja się nie wstydzę, że mam
chad. (ludzie i tak nie wiedzą, co to jest :), komu nie mówiłam, musiałam
tłumaczyć)
-
Stoję w kolejce do piguły żeby mi wypisała receptę-Lamitrin, Cloranxen i lek
dla dziecka na mojej recepcie(wcześniej przepisywany-ciągłość).Problemu z nim
nie było. Problem był z Cloranxenem. Baba na cały ryj pyta:" A to nasenny na
nerwicę czy antydepresyjny? Bo nie wiem jak pisać." Ja pindolę. Cała recepcja
chorych, a ta mi mordę drze. Zapisała, poszłam do apteki. Pan mi mówi, że
Cloranxen musi być na osobnej recepcie bo to lek silnie nasenny. On mi
powiedział to cicho bez zwracania u...
-
No cóż,musze stwierdzić,narazie nie jest tak żle jak myślałam że
będzie.Tabletki mnie nie otumaniają w żadnym stopniu,moge pracować
wydajnie,moge normalnie funkcjonować,nie jestem senna.Gorzej się
czułam po neurotopie.Nie mam jeszcze napadów żarłocznosci,ale nawed
gdyby to przytycie mi nie zaszkodzi.Zrobiłam się tak sucha że sama
widze że żle z tym wyglądam,ponadto przy mojej pracy i trybie życia
wątpie abym miała nadrobić te 10 kilogramów straconych w przeciągu
pół roku.Jakiś c...
-
Dzisiaj, po 23 latach, pochowałam wreszcie (symbolicznie oczywiście) mojego tatę. Zaczęłam (lepiej późno ponoć, niż wcale) nowy, kolejny etap żałoby. Nie wiem na jak długo. Lekką nadzieję mam tylko, że nie na kolejne 23 lata....
Czuję ulgę. I dziwny optymizm - że to ma do czegoś dobrego mnie doprowadzić.
Chciałam się tym z wami podzielić.
Podpisano: lolinka bez głosu i z obrzękniętymi powiekami po 3 dniach opłakiwania.
P.S. Majagor, masz w tym swoją cegiełkę. Dziękuję.
-
Nie mam na mysli "s", ale takie właśnie zniknięcie. Samotność, nic nie musieć, nie widzieć nikogo, oddalić się. Próznia. Takie dziś moje pragnienie.
-
Ja jeszcze dziś mam full pracy, a od jutra leżę i nie robię nic - nawet Sensi o tym opowiadałam. Mam w nosie wszystko niech mi też raz ktoś obiad ugotuje, śniadanie do łóżka przyniesie itd :) I wcale nie dlatego, że depresyjna, ale z powodu mego lenistwa ;)
Dziś piekę ciasto - no bo jutro marcinkowe święto, więc musi być marcinkowe ciasto - mój lubi coś a'la szarlotkę.
Ojcu piekę mięso na weekend.
Sprzątam.
Nawet lodówkę rozmrażam - raz do roku niestety trzeba...
I uciekam z domu. Ja...
-
pacnięcie mnie w pysk, względnie przywołanie do porządku w inny, być może bardziej cywilizowany sposób :)
Jak zwykle przejmuję ja się córką. Że nieśmiała, że słowa wydukać nie potrafi przywołana do odpowiedzi w szkole. Myśli, wyobraźnia gnają naprzód - pała za pałą, rok powtórzony. O, matko kochana i ludzie złoci! Uprzejmie proszę o pocieszenie, że będzie dobrze...
---
"Bytka abo ne bytka to je zapytka"
---
poetkowewiersze.blox.pl/html