mamy

(2770 wyników)
  • Witam wszystkich! Jestem po raz pierwszy na forum. Od prawie 20 lat lecze sie na chorobe schizoafektywna. Lekarz przepisywal mi stale depakine, ktora bralam nieregularnie. Czulam sie stale po niej otepiala, tylam i wypadaly mi wlosy /garsciami/. Dzisiaj bylam u nowego lekarza. Stwierdzil, ze nie jest to schizofrenia, ale choroba dwubiegunowa. Zalecal branie litu. Troche sie go obawiam. Czytalam, ze rozwala watrobe. Lekarz zaprzeczyl. Przepisal mi zolafren, pol tabletki wieczore...
  • Proszę o odpowiedź na pytanie - [u]czy w świetle moich osobistych doświadczeń,jak i doświadczeń innych chorych na CHAD[/u]:znanych mi osobiście, bliskich (przyjaciele, znajomi, rodzina)znanych z internetu, poznanych w czasie pobytu w szpitalu czy podczas psychoterapii mi innych [u]mogę stwierdzić, że, ogólnie rzecz biorąc, leki psychotropowe są skuteczne [/u] (proszę nie brać pod uwagę tego co się czytało w publikacjach i tego co powiedział lekarz - chodzi o doświadczenie chorych.) ...
  • Ej, mój Boże , chyba popadam w lekkie przygnębienie, a może nawet nie lekkie?.. Trochę informacji: Ponad miesiąc temu złożyłam na ręce kierowniczki PCPR program (mozolnie , w ciężkich trudach przeze mnie stworzony) i czekałam na akceptację tegoż. Po ślubie mojej siostry, długim weekendzie postanowiłam sprawdzić, jak wygląda akceptacja. Kierowniczka zgubiła mój program... Rozmawiałam z panią psycholog. Prosiła o przesłanie mailem programu. Wysłała go do Ministerstwa Pomocy Społecznej (...
  • Zdałem dziś Magistra z Zarządzania..studiowałem od 2000 roku na 3kierunkach...na Prawie Rachunkowosci i Zarzadzaniu Przedsiebiorstwem Co to oznacza....hehe idzie Górka może Góra nawet...co roku myślę,że jestem Najlepszy i nie ma dla mnie żadnych granic po czym spadam po równi pochyłej w dół...nie mogę uwierzyć,iż to zależy od Chemii w moim mózgu...miotają mną różne uczucia: od apoteozy uczuć,pozytywnych doznań,sukcesów(kiedy psycholog kliniczny z Akademi Medycznej w Gdańsku zabie...
  • Muzyka(20)

    Cichutko sie tu zrobilo, a ja moze troche nie na temat...Czego sluchacie? Muzyka jest bardzo wazna w moim zyciu i zauwazylam, ze czesto bedac w dolku, czy majac podwyzszony nastroj, slucham muzyki, ktora odpowiada moim emocjom.Obecnie jestem na etapie Milesa Davisa, Johna Coltrane'a, Tracey Chapman.Przesluchuje tez plyty Metallici, swietne slowa, ale do dzwiekow sie chyba nie przekonam.Mam za soba okres, w ktorym namietnie sluchalam Boba Marleya, zreszta ciagle go lubie, no i The C...
  • i znowu jest gorzej.Sama już nie wiem, co z tym począć.Zamykam się w pokoju, na nic nie mam ochoty, uczucie niepokoju towarzyszy mi nieustannie...A taka entuzjastyczna byłam, wszystko mnie interesowało, tyle rzeczy robiłam.I znowu mi się nastrój obniżył.Ale przecież każdemu się czasem nastrój obniża, prawda? Najchętniej poszłabym spać i przespała ten okropny stan, ale mam kilka rzeczy do zrobnienia.Wiecie co, ja chyba nienajlepiej sobie radzę z tymi zaburzeniami.Macie jakieś wyprac...
  • Tak sie zastanawiam, czy wśród nas są jakieś feministki.Może to przypadek, ale wiele znanych kobiet, które miały chad, było feministkami(np.Virginia Woolf, Sylvia Plath)Do feministek może nie należę, ale niektórzy mówią,że mam zapędy feministyczne.Jak najbardziej jestem za równoprawnieniem, a faktycznej równości jeszcze nie ma.Podziwiam wszystkie kobiety, które walczyły o nasze prawa i podziwiam te, które świetnie sobie radzą, wiele osiagając na światowej arenie, nierzadko przewyż...
  • Wiecie, "zafundowałam" mężowi (choruje na ChAD) sporą dawkę "terapii zajęciowej".Mąż pokrótce: -opiekuje się naszą 4,5-letnią córeczką, kiedy ja jestem w pracy, -opiekuje się swoim 76-letnim ojcem (inwalida bez nogi z zaawansowaną miażdżycą i urojeniami), -gotuje codziennie obiad, -opiekuje się naszym domowym zwierzyńcem: psem, trzema kotami i papugą, -sam jest chory... Otóż zastanawiam się, czy nie przesadziłam z tym nadmiarem obowiązków. Przyczyna: mój teść ostatnio szczególnie ...
  • hej niezbyt miły temat, ale mój mąz mnie straszy że jak odejdę to właśnie mnie ubezwłasnowolni...i ze w sądzie mam z góry przegrane...nie wiem co planuje względem dziecka... czy ktoś mi potrafi coś na ten temat powiedzieć???dbam o doba i bardzo dbam o dziecko...jakie może miec powody zeby tak zrobic??chyba musi miec jakieś mocne argumenty co???czy mam się obawiać?
  • łatka(41)

    Tydzień temu postanowiłam ubezpieczyć się od utraty pracy. Jedno z pytań w formularzu dotyczyło aktualnie zażywanych leków. Chcąc być uczciwą wpisałam tam leki, które aktualnie biorę, bo wiem, że zanosi się na dłuższe leczenie. Poza tym bałam się, że jeśli dojdzie do wypłaty odszkodowania to go wtedy nie dostanę. Dzisiaj otrzymałam odpowiedź odmowną a w uzasadnieniu jest napisane, że ryzyko wystąpienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem jest duże "ze względu na ciężką chorobę psy...
  • Witajcie, Czytam forum regularnie od ponad pol roku, rzadko cos pisze ale dzis mam potrzebe wprowadzenie odrobiny spokoju na forum w obliczu sprawy Vinci. Mam nadzieje, ze sprawa jest juz nieaktualna poniewaz Vinci odezwal sie do kogos ale jesli nie to moim zdaniem nie mozna sie nakrecac wzajemnie roznymi domyslami, przypuszczeniami... Oczywiscie szkoda, ze nie mozna tego zweryfikowac wykonujac np. jeden telefon i przekonujac sie ze z Vinci wszystko ok. To forum jest ogolnodostepne, ...
  • Biorę od miesiąca Loquen. I przy wszystkich jego niemałych zaletach pojawiły się 2 problemy. Nie wiem czy związane z moim wiekiem, a co za tym idzie starzeniem się, czy z lekiem:( Zawsze miałam prawidłowy (w dolnych granicach) poziom trójglicerydów. Badania tydzień temu: 199. I drugi: zaparcia. Z tym też nigdy nie miałam kłopotów (oprócz dzieciństwa, ale to było coś na kształt tego co przeżywa w tej chwili córa PoetkaM). Bez przeczyszczających nic z tego. Wiem, że te leki nie uzależniają, ale...
  • tak mnie optymistycznie wzięło. bo sobie popołudnie zaplanowałam, że jak tylko wybawię się z córką to pojadę na rower, a potem porysuję tj. parę zdjęć z opuszczonego pałacu przerobię na sepię i postarzę. i upiekę chleb i kokosanki. najfajniejsze jest to, że mam po prostu na to ochotę. i nie zmuszam się. do tego jeszcze dodam ulubioną muzykę w głośnikach. i może troszkę retziny... to będzie dobre popołudnie i wieczór. i niech mi ktoś spróbuje je popsuć.
  • Muszę Wam to napisać!Wlaśnie słucham Tracey Chapman, wspaniałe!Cholernie się wzruszyłam, aż mi wstyd trochę."My mama told me, don't give or sell your soul away, cause all you have is your soul.Don't be tempted by a shiny apple, son't you eat of a bitter fruit, hunger only for a taste of justice, hunger only for a world of truth.Cause all you have is your soul".Cudne.Powiedzcie mi, czy Wy też się tak wzruszacie takimi błahostkami?Ostatnio czytałam pamiętnik Taty z wędrówek górskich...
  • Nosimy w sobie chorobę. Choroba ma okresy zaostrzeń, jak wiele innych chorób. Wtedy nie możemy normalnie funkcjonować. Jesteśmy chorzy. A jak jest remisja? Czy w tym momencie "posiadanie" rozpoznania ChAD nas usprawiedliwia? Może po prostu nie chcemy wziąć odpowiedzialności za własne życie w swoje ręce?
  • Jesień(11)

    Powietrze wieczorem już zimne, a ja sobie rozmyślam, co dalej. Jak sobie najlepiej tę porę roku przetrwać. Znów wezmę się za angielski, jak zwykle jesienią, niewiele jak zawsze z tego wyjdzie. I swoją dużą torbę wymieniam też zwykle jesienią, jak uczniak. Teraz będzie w kolorze koniaku, skórzana, do wojskowej zieleni kurtki w sam raz. W letnich sandałkach potrafię chodzić jeszcze w październiku. Jak się miewacie? Miłego wieczoru.
  • wyłożyła mi całą argumentację: dlaczego, po co, jak miałoby to wyglądać i jakie kwiaty chce na pogrzeb plus dół własnoręcznie przez tatusia wykopany..... to tak a propos mojego wątku z linkami o dzieciach, a propos głupiej psychiatry którą spotkałyśmy na swojej drodze i a propos tekstu "i obsesyjnie doszukują się u mnie tej samej choroby"...
  • mam 27 lat na chad choruje od 7 lat.Przez ta chorobe spedzilam 4 miesiace w wiezieniu.teraz planuje wyjazd do indii na 2 miesiace....czy wroce zywa tego nei wiem.Uwilebiam ta chorobe a szczegolnie bycie w eufori w fazie manii.Nie biore lekow bo boje sie ze zniszcza one moja osbowosc i ze po czescvi przestane byc soba.Jedynym naturalnym lekarstwem jest izolacja i samotnosc.Mieszkam sama z corka wyprowadzilam sie z duzego miasta do malutkiej miejscowosci.czuje sie tu swietnie. po...
  • Hej czy jest tu ktos z Warszawy?... pozdrawiam,Ania
  • Odwiozłam po południu męża z przepustki do szpitala, a jak wróciłam nasza siedmioletnia córka znów zaczęła dopytywać o chorobę taty. I znów stanęłam przed problemem w jaki sposób z nią o tym rozmawiać. W zeszłym roku wystarczyło jej wyjaśnienie, że tata jest chory i musiał iść do szpitala. Ale wtedy najostrzejsze akcje miały miejsce na ulicy skąd zabrała go policja, teraz była niestety ich śweiadkiem. Jakoś nie wystarczają jej wyjaśnienia, że myśli taty czasami są bardzo szybkie i...
Pełna wersja