-
Mam pytanie, jak w temacie ;) Czy ktoś z Was bierze ten lek i czy
zauważył zanik libido jako skutek uboczny? Potraktujcie proszę to
pytanie poważnie, to dla mnie dość istotne...
-
tak sobie coś spekuluję, że np. wtedy, gdy nie gadam nic do ludzi,
bo generalnie to mało jestem rozmowna... gdy mi dobrze, ale nie
za bardzo :-)
kiedy więc?
-
i wróciłam, pełna energii.
nowa pani dr jest bardzo sympatyczna i bardzo inteligentna, przez co stanowi
kontrast z pindą, u której się poprzednio leczyłam.
słuchała tego, co mówiłam, nie uśmiechała się głupio i nie mówiła tekstów w
stylu: "mam wrażenie że pani jest osobą, która lubi dokopac innym", "pani to
chyba chciałaby ustawiac świat po swojemu" i tym podobnych głupot, które
często słyszałam od pindy przy akompaniamencie głupich uśmieszków.
zmniejszyła mi ten cholerny efectin o...
-
Zdarza Wam się? Mnie czasem tak. Deprecha, więc mniej stabilizatora. I
panicznie boję się odstawić Efectin ER.
-
no myślę, że niewiele osób wie na 100%, jakie były przyczyny ich zachorowania
na ChAD, ale na pewno większość z Was podejrzewa, co to mogłoby być, albo
przynajmniej jakoś to sobie tłumaczy;-). Więc pytam z czystej ciekawości: Jak
uważacie, co mogło się u Was złożyć na zachorowanie?
U mnie (choć oczywiście to tylko domysły) głównym powodem była sytuacja
rodzinna, która miała super tło, czyli wrodzone predyspozycie (ogólna
nadwrażliwość i słabe zdrowie) - o dziedziczeniu nic mi nie wiadom...
-
Biore tegretol od 7 miesięcy.Wcześniej przez ponad 8 miesiecy brałam depakine
ale włosy mi wyłaziły i lekarz mi zmienił na tegretol. Nigdy jednak nie miałam
robionych badan krwi.
Lekarze badają wasze wątroby? Sami chodzicie na badania? Po takim czasie chyba
warto?
-
jak sobie z nim radzicie ?
ja mam poczucie winy o wszystko
-bo babcia chora
-bo pies wyszedł ze mną na spacer i przyleciał na trzech nogach ze spaceczoną łapą
-źle obiad ugotowany, nawet pies nie chciał jeść
-za szybko oddycham
mogę pisać w nieskonczoność
-
Nie wiem, nie wiem. Nikt tu o tym nie pisze. Może gdyby ustawili mi te leki,
może... Zaczęłam pić, pierwszy raz od października. Jest mi trudno. Gdybym
wzięła te leki? To jakie mam szanse? To zadziała w ogóle? A moje koty? A
ludzie, dla których jestem ważna? A te lata walki? Na nic?
Zaczęłam przeglądać finanse. Może uda mi się z tego wybrnąć. Wciąż nie wiem co
o tym wszystkim myśleć...Póki co piję.
-
CZY MOZNA JAKOS WYKRYC TA CHOROBĘ BY POTWIERDZIC SWOJE OBAWY? NIE
WIEM POPRZEZ TOMOGRAFIE,REZONANS ZE SA JAKIES ZMIANY W MOZGU I WTEDY
NIE WIEM LECZYC SIE PROFILAKTYCZNIE?
-
Jestem tu nowa, byłam na wizycie u psycha i tak stwierdził.
Muszę jeszcze poczytać na ten temat, myślę że mnie przyjmiecie.
Przeczytałam że na tym forum urzęduje nick mskaiq, ja dziękuję temu panu.
Zaznaczam że chciał mnie wykończyć.
Gosia
-
Wątek zainspirowany pytaniem Insany :-)
Bo się pogubiłam. Tok rozumowania mojego lekarza jest taki: przestanę brać
antydepresant, jak przez kilka miesięcy z rzędu nie będzie epizodu
depresyjnego. No ślicznie, ale przecież w ChAD siłą rzeczy wpada się w depę,
poza tym ja mam szybkie zmiany więc nie ma możliwości, żeby przez kilka
miesięcy się depa nie zdarzyła. Chyba, że jakimś cudem będzie kilkumiesięczna
remisja.
Ja rozumiem to tak, że - trzymając się myślenia mojego lekarza - do końc...
-
Ponieważ miałam już dość niespania i strasznych lęków, przełamałam się i
wzięłam wczoraj wieczorem ten Mirtastad. Wnioski po pierwszej dawce mam takie:
1. już rozumiem, czemu ludzie po mirtazapinie tyją po 15-20 kg: po 2 godz od
zażycia dostałam niekontrolowanego napadu apetytu, ogołociłam lodówkę ze
wszystkiego (na noc!). Dzisiaj nie mogę przestać jeść. To jakiś horror.
2. Faktycznie na sen i lęki super lek - spałam jak dziecko, a dzisiaj jestem
spokojna jak Mazowiecki. Niestety, najch...
-
Mąż długi już czas zażywa depakine chrono 500, 2 razy dziennie. Narzeka na
palący ból w przełyku, szczególnie kiedy ją zażyje. Mówiliśmy o tym lekarzowi,
ale on uważa, że nie ma innego lepszego stabilizatora. Mąż mówi, że nie musi
już tego zażywać, bo dobrze się czuje i ma zamiar odstawić. Ja zaś się boję
powrotu manii.
Czy faktycznie nie ma innego leku stabilizującego nastrój? Bo mnie się nie
chce wierzyć.
Cholernie boję się nawrotu manii. Magda
-
Witam,
Jestem powiedzmy genetyczni obciążony tą chorobą, a przynajmniej mam 50% szans
ponieważ mój Tata jest chory. Czy jeśli odziedziczyłbym te geny to już mogłoby
się ujawnić? (mam 29 lat)
-
U mnie niezwykle pracowicie :-)
Przemeblowałam pokój- ile miejsca teraz mam :-)(miałam sporą pomoc)
Upiekłam z Córą mą tort czekoladowo- orzechowy- pycha! Odbyła się mini
impreza- urodzinki z dmuchaniem 6 świeczek :-)- połowy tortu już nie ma ;)
Udanego wieczoru sobotniego :-)
-
musiałam zwiększyć abilify bo mi się pojawiły po tym całym stresie myśli prześladowcze. Wiem, że powinnam gnać do lekarza, ale może dotrwam do wizyty za 10 dni, w końcu dopiero u niego byłam. Trzymajcie kciuki, żeby nie wyszedł z tego szpital, bo nie stać mnie na chorowanie w tej chwili. Zresztą i tak na nic poza dziennym się nie zgodzę, bo zamknięty to dla mnie jak więzienie.
Ale dziś już nie mam głupich myśli, tylko zamulona jestem na maxa, ale wytrwam na tej dawce do wizyty, zobaczymy ...
-
czesc
byłam ostatnio u lekarza bo żle ze mną i dochodzą nowe poważne objawy, ale
jestem obecnie mamą i lakarz mi mowi ze nie moze mi pomóc.Chyba musze się
wykończyć...pyta mnie co sie dzieje??ja mu mówię że moje małżeństwo wisi na
włosku bo nie biorę leków...jestem nerwowa..agresywna (nawet szarpałam się z
mężem co nigdy by mi wczesniej do głowy nie przyszło)wszytko mnie
denerwuje,mam złe mysli itd...i moej małżeństwo legnie w gruzach ..a on na to
to po co Pani wychodziła za mąż?...
-
sąsiadka podwoziła mnie teraz do lecznicy (kot choruje od grudnia).
miałyśmy stłuczkę, dobrze, że nie wzięła małej - poprzednio jeździła, by zobaczyć, jak pracuje pani weterynarz.
żyjemy.
idę na górę pogadać i ochłonąć.
uff
-
Hurra, właśnie rozmawiałam z lekarzem, na razie nie idę! Tylko na kontrolę się
umówiłam.
Ale podtrzymuję swoją decyzję - przy kolejnej depresji to się już nie będę bać
ani zastanawiać, tylko pakuję torbę i idę do kliniki.
W każdym razie teraz jeszcze się odwlokło.
I mimo wszystko się cieszę :-)
-
kto z was ma potomstwo?
Ja nie mam.